w , ,

Boty w Telegramie przerabiają zdjęcia kobiet na nagie. Już ponad 100 tysięcy ofiar – uwaga na DeepNude

deep nude

Ponad 100 tysięcy kobiet padło ofiarami bota, działającego w Telegramie przy pomocy programu typu DeepNude. Użytkownicy wysyłali do bota zdjęcia, które ten za pomocą odpowiedniej aplikacji przerabiał tak, że osoba na zdjęciu wyglądała jakby była naga a następnie odsłyłał do użytkowników portalu.

Sprawa jest o tyle rażąca, że ofiarami przestępstwa są głównie kobiety. Wśród nich znajdują się również osoby małoletnie a sprawa wydaje się być naprawdę poważna – dotyczy bowiem jednego z najpopularniejszych komunikatorów na świecie, który jest porównywany, między innymi, do WhatsAppa.

Zobacz także:  Dieta dla mózgu - co jeść, aby sprawnie myśleć?

Ofiarami bota padli głównie Rosjanie

Choć na początku roku aplikacja Telegram została w Rosji zakazana, to jego mieszkańcom nie udało się uniknąć afery z DeepNude w tle. Z raportu, który opublikowano w Forbes wynika, że 70% ofiar bota, stworzonego przez jednego z użytkowników aplikacji, pochodziło właśnie z Rosji. Pozostałe 30% ofiar również zamieszkiwało Europę Wschodnią. Skala przestępstwa jest ogromna, bo mówi się o ponad 104 tysiącach pokrzywdzonych.

Wydaje się, że na ilość ofiar miało wpływ to, jak łatwo dochodziło do przerabiania i udostępniania zdjęć. Wystarczyło wysłać zwyczajne zdjęcie a po chwili, właściwie automatycznie, w odpowiedzi otrzymywano jej nagie zdjęcie. Dodatkowo, kanały, w których otrzymywano przerobione zdjęcie były otwarte i można było mieć dostęp do danego zdjęcia po wpisaniu odpowiedniej frazy.

Zobacz także:  Nigdy nie jedz tych 20 potraw, jeśli chcesz długo żyć!

Te kanały nawet nie próbują się ukrywać i obejmują dziesiątki tysięcy użytkowników, bez żadnej weryfikacji czy selekcji. Tego typu usługi botów są zwykle tworzone w celu zarobku i pobierają od użytkowników opłaty za użycie.

Giorgio Patrini, główny badacz w Sensity zajmujący się sprawą.

Powrót DeepNude pod postacią botów Telegramu

Aby paść ofiarą bota wystarczyło kiedykolwiek udostępnić w sieci jakieś zdjęcie. Szkodliwy bot działa bowiem na zasadach, zbliżonych do witryny DeepNude, o której większość ludzi usłyszała w ubiegłym roku. Nie jest to w żadnym wypadku porównanie bezzasadne, ponieważ witryna działała w identyczny sposób. Została zamknięta już dzień po publikacji. Dzięki temu ilość ofiar nie była tak duża, jak w przypadku Telegramu, gdzie doprowadzono do pokrzywdzenia ponad 100 tysięcy niewinnych osób.

Zobacz także:  Jako dzieci grali w filmach, zobacz jak wyglądają teraz

Twórcy aplikacji DeepNude sprzedali licencję na nią za 30 tysięcy dolarów. Nie mieli innego wyjścia – zainteresowanie stroną i kontrowersje wokół niej były tak olbrzymie, że było to nieuniknione. Osoby, zajmujące się sprawą uważają, że DeepNude i działający na Telegramie bot korzystają z tych samych algorytmów. Jednak bot działa w znacznie uproszczony sposób, dlatego wyrządza tak wiele szkód na ogromną skalę.

Jeśli kiedykolwiek udostępniłeś publicznie jedno zdjęcie w mediach społecznościowych, możesz być zagrożony.

Giorgio Patrini, główny badacz w Sensity zajmujący się sprawą.

Czy można było uniknąć powtórki z DeepNude

Trudno udzielić na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Już dwa lata temu aktorka, Scarlett Johansson ostrzegała przez tego rodzaju atakami w sieci. Ona, wraz z grupą innych celebrytów, padła ofiarą cyberataku podczas którego z jej telefonu wykradziono prywatne zdjęcia i udostępniono je w sieci. Nie był to koniec jej problemów.

Zobacz także:  Nie pozwól nikomu trzymać tego w lodówce!

Wkrótce, dzięki algorytmom DeepNude przerobiono nagranie z udziałem Scralett – to kolejny krok w tego rodzaju atakach. Poza zdjęciem można przerabiać również nagrania wideo tak, by postawić kogoś w niekorzystnym świetle. Jak podkreśla aktorka, przed atakami tego typu trudno się chronić w jakikolwiek sposób.

odkrycie naukowców

Sensacyjne odkrycie naukowców. Nowy narząd w ludzkiej głowie

dramat

Dramat po weselu na Śląsku! Krwawe morderstwo