w , ,

Polityka „zero tolerancji”. Kary za brak maseczek

kary

Będą mandaty za nie stosowanie się do noszenia maseczek w miejscach publicznych. A odmowa ich przyjęcia uruchomi mechanizm kierowania wniosku o ukaranie do sądu. Dodatkowy wniosek będzie wędrował do Inspekcji Sanitarnej. Minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiada:

„W dobie eskalacji pandemii nie ma miejsca na egoizm. To wchodzenie w strefę bezpieczeństwa drugiego człowieka.”

Zobacz także:  Koronawirus. Najnowsze informacje 11.10.

Kary nie uniknie się już tak łatwo, zapowiada komendant główny policji Jarosław Szymczyk. Osoby zbyt często nadużywały argumentu dotyczącego rzekomych zaburzeń czy dysfunkcji zdrowotnych. Teraz tam, gdzie będzie obowiązek noszenia maseczki, zwolnione z niego będą tylko te osoby, które mają zaświadczenie lekarskie o przeciwwskazaniu.

Wyższe mandaty?

Szef policji zapowiedział:

„Nadal jest to kwota 500 zł. Chcielibyśmy jednak w przypadku odmowy przyjęcia mandatu wprowadzić mechanizm kierowania wniosku o ukaranie do sądu oraz wniosek o wdrożenie postępowania administracyjnego do Inspekcji Sanitarnej, by kary były bardziej odczuwalne.”

Zobacz także:  Pogrzeb Kornela Morawieckiego – data i miejsce

Należy przy tym wspomnieć, że jeśli sprawa zostanie przekazana do sanepidu, kary administracyjne zaczynają się od 5 tys. zł, a sięgnąć mogą nawet 30 tys. zł.

bezrobotni

Nie ma pracy dla młodych! Młodzi, zdolni, bezrobotni

gitarzysta

Eddie Van Halen nie żyje. Gitarzysta przegrał z nowotworem