w

Wychodzisz z ciemnej klatki schodowej na słońce i od razu kichasz. Robi tak co czwarta osoba, a winny jest nerw, który leży tuż obok wzrokowego

Młoda kobieta kicha, odruch kichania na słońce
Fot. Pexels

Wychodzisz z ciemnego biura, z kina albo z klatki schodowej prosto na jesienne słońce. Mrużysz oczy, w nosie zaczyna łaskotać i po sekundzie kichasz raz, dwa, czasem trzy razy z rzędu. Osoby obok patrzą na ciebie z troską, jakby to był początek przeziębienia. Tymczasem to nie wirus, tylko kichanie na słońce, zjawisko, które ma swoją nazwę, swoje geny i bardzo długą historię. Zastanawiał się nad nim już Arystoteles. 🌞

📌 W skrócie

  • Kichanie po wyjściu na jasne światło to fotyczny odruch kichania. Naukowcy żartobliwie nazwali go też zespołem ACHOO, od angielskiego dźwięku kichnięcia.
  • Ma go mniej więcej od jednej piątej do jednej trzeciej ludzi. W dużym badaniu z Chin z 2019 roku było to 25,6 procent uczestników.
  • Odruch jest dziedziczny. Jeśli kicha na słońce jedno z rodziców, spora szansa, że będziesz kichać i ty.
  • Najpopularniejsze wyjaśnienie mówi o „przesłuchu” między nerwem wzrokowym a nerwem trójdzielnym, który odpowiada za czucie w nosie.
  • Sam odruch jest niegroźny, ale przy prowadzeniu auta kichnięcie oznacza kilkadziesiąt metrów jazdy z zamkniętymi oczami.
  • Najprostsza ochrona to okulary przeciwsłoneczne założone jeszcze przed wyjściem na światło.

🤧 Co to jest fotyczny odruch kichania

Fotyczny odruch kichania to napad kichania wywołany nagłą zmianą oświetlenia. Kluczowe jest słowo „nagłą”. Osoby, które go mają, zwykle nie kichają, siedząc spokojnie w słońcu przez godzinę. Kichają w chwili, gdy przechodzą z półmroku w ostre światło, na przykład wyjeżdżając z tunelu, wychodząc z metra albo odsłaniając rano roletę.

Zwykle kończy się na jednym do trzech kichnięć. Zdarzają się jednak osoby, które kichają kilka razy z rzędu. Po pierwszej serii odruch słabnie i drugie spojrzenie w to samo światło już go nie wywołuje. Potrzeba chwili w cieniu, żeby znów zadziałał.

Medycyna opisała to zjawisko na poważnie w latach 60. XX wieku. W 1964 roku amerykański lekarz Henry Everett opublikował pracę o kichaniu w odpowiedzi na światło i to on spopularyzował nazwę photic sneeze reflex. Kilkanaście lat później inni badacze ułożyli z angielskich słów zabawny skrót ACHOO, który brzmi dokładnie jak kichnięcie. Rozwija się go jako „autosomalny dominujący, przymusowy wybuch wywołany światłem słonecznym w oku”. Nazwa była żartem, ale przyjęła się na dobre.

Historia

📜 Arystoteles i Francis Bacon

Już w starożytnym zbiorze „Problemata”, przypisywanym Arystotelesowi i jego uczniom, pada pytanie, dlaczego ciepło słońca pobudza do kichania. Grecy uważali, że słońce rozgrzewa wnętrze nosa. Dwa tysiące lat później angielski filozof Francis Bacon postanowił to sprawdzić. Wystawił twarz do słońca z zamkniętymi oczami i nie kichnął. Gdy otworzył oczy, kichnięcie przyszło. Wywnioskował, że to nie ciepło na nosie, tylko światło wpadające do oczu uruchamia cały mechanizm. Jak na eksperyment z XVII wieku, trafił zaskakująco blisko.

🧠 Dlaczego światło w oczach łaskocze w nosie

Pełnego mechanizmu nikt jeszcze nie udowodnił, ale badacze mają kilka mocnych tropów. Najczęściej wymienia się teorię „przesłuchu” nerwów, czyli sytuacji, w której sygnał z jednego przewodu przeskakuje na sąsiedni.

Gdy do oka wpada ostre światło, źrenica błyskawicznie się zwęża, a nerw wzrokowy wysyła do mózgu silny impuls. Bardzo blisko w pniu mózgu biegną włókna nerwu trójdzielnego. To on odpowiada za czucie na twarzy, w tym za łaskotanie w nosie, które poprzedza kichnięcie. U części ludzi mocny sygnał z oka „rozlewa się” na sąsiednie obwody i mózg odczytuje go jako podrażnienie śluzówki nosa. Reakcja jest taka, jakby do nosa dostał się pyłek albo kurz.

Druga teoria mówi o uogólnionej reakcji przywspółczulnego układu nerwowego. Ten sam układ odpowiada za zwężanie źrenic i za wydzielanie w nosie. Silne pobudzenie jednej funkcji może pociągnąć za sobą drugą. Obie teorie nie wykluczają się, a badacze przyznają, że prawdopodobnie każda opisuje kawałek prawdy.

Ciekawe wsparcie przychodzi ze świata zwierząt. U koni opisano przypadki odruchowego potrząsania głową wywołanego słońcem, które ustępowało, gdy zwierzęciu zakrywano oczy. To dokładnie ten sam wzór, który zaobserwował Bacon.

🧬 To mają w genach całe rodziny

Lekarze od dawna zauważali, że kichanie na słońce chodzi rodzinami. Według badań rodzinnych dziedziczy się w sposób dominujący, co oznacza, że wystarczy jedna kopia „kichającego” wariantu od jednego z rodziców. Dziecko takiej osoby ma mniej więcej połowę szans, że też będzie kichać.

W 2010 roku firma 23andMe przeanalizowała dane genetyczne ponad 5 tysięcy swoich klientów i znalazła wariant DNA silnie związany z tym odruchem. Leży on na chromosomie 2, w pobliżu genu ZEB2, który bierze udział w rozwoju układu nerwowego. W 2019 roku badacze z Chin przebadali 3417 osób, potwierdzili ten trop i dorzucili drugi wariant na chromosomie 3. Wszystko wskazuje na to, że odpowiada za to kilka genów naraz, a nie jeden „gen kichania”.

📊 BadanieKogo badanoIlu kichało na światło
Przegląd z lat 60.Studenci medycyny i lekarze w USAod 16 do 33 procent, zależnie od grupy
23andMe, 2010Ponad 5 tys. osób pochodzenia europejskiegookoło jednej czwartej
Badanie z NiemiecPonad tysiąc pacjentów szpitalaaż 57 procent
Badanie z Chin, 20193417 osób25,6 procent

Rozrzut wyników jest spory, bo wszystkie badania opierają się na ankietach. Nie ma prostego testu, który obiektywnie potwierdza odruch. Jedni pamiętają każde kichnięcie przy wyjściu z domu, inni nigdy nie zwrócili na to uwagi.

🚗 Kiedy to przestaje być zabawne

Na chodniku kichnięcie na słońce to drobna niedogodność. Za kierownicą sprawa wygląda inaczej. Kichając, odruchowo zamykamy oczy i nie da się tego powstrzymać. Przy prędkości 90 km/h samochód pokonuje 25 metrów w ciągu każdej sekundy. Seria trzech kichnięć tuż po wyjeździe z tunelu w słońce może więc oznaczać kilkadziesiąt metrów jazdy praktycznie na ślepo.

Ten problem jest znany w lotnictwie wojskowym, gdzie pilot wylatujący z chmur prosto w słońce nie może sobie pozwolić na serię kichnięć w czasie manewru. Odruch bywa też omawiany wśród sportowców, na przykład baseballistów, którzy łapią piłkę, patrząc w niebo.

Jesienią i zimą słońce stoi nisko i świeci kierowcom prosto w oczy, zwłaszcza rano i późnym popołudniem. To ten sam czas, kiedy łatwo o inne kłopoty z widocznością, o których pisaliśmy przy okazji parujących szyb w samochodzie.

💡 Jak sobie radzić z kichaniem na słońce

  • 🕶️ Okulary przeciwsłoneczne zakładaj jeszcze w cieniu, zanim wyjdziesz na światło. Liczy się nagła zmiana jasności, więc okulary założone po fakcie pomagają mniej.
  • 👀 Odwróć wzrok od słońca na pierwsze sekundy, patrz w dół albo na zacieniony fragment ulicy.
  • 🚘 W aucie opuść osłonę przeciwsłoneczną przed wyjazdem z tunelu czy garażu podziemnego.
  • ✋ Część osób twierdzi, że pomaga mocne przyciśnięcie palca pod nosem albo języka do podniebienia, gdy czują, że kichnięcie nadchodzi. To domowe sposoby bez badań, ale nic nie kosztują.
  • 🤚 Nie próbuj tłumić kichnięcia, zatykając nos i usta. Lekarze ostrzegają, że może to wyjątkowo zaszkodzić uszom i gardłu.

🤔 Kichanie na słońce, alergia czy przeziębienie

Fotyczny odruch kichania łatwo odróżnić od innych przyczyn. Pojawia się tylko przy zmianie światła, mija po kilku sekundach i nie towarzyszy mu katar, swędzenie oczu ani gorączka. Jeśli kichasz przez cały dzień, a z nosa leci wodnista wydzielina, to raczej sprawa alergii albo infekcji. Jak je od siebie odróżnić, opisaliśmy w tekście o tym, czy to alergia, czy przeziębienie.

Ludzkie ciało ma zresztą więcej takich odruchów po przodkach, które wyglądają dziwnie, a są zupełnie zdrowe. Dobrym przykładem jest gęsia skórka przy ulubionej piosence, za którą też odpowiada układ nerwowy działający bez naszej woli.

❓ Najczęstsze pytania

Dlaczego kicham, gdy wychodzę na słońce?

To fotyczny odruch kichania. Nagłe, mocne światło pobudza nerw wzrokowy, a sygnał najpewniej przeskakuje na sąsiedni nerw trójdzielny, który odpowiada za czucie w nosie. Mózg odczytuje to jak podrażnienie nosa i uruchamia kichnięcie.

Ilu ludzi kicha na słońce?

Według różnych badań od około 18 do 35 procent ludzi, a w pojedynczych badaniach nawet więcej. W dużym badaniu z Chin z 2019 roku odsetek wyniósł 25,6 procent, czyli mniej więcej co czwarta osoba.

Czy kichanie na słońce jest dziedziczne?

Tak. Badania rodzinne wskazują na dziedziczenie dominujące, a analizy genetyczne z 2010 i 2019 roku znalazły warianty DNA związane z tym odruchem, między innymi w pobliżu genu ZEB2 na chromosomie 2.

Czy kichanie na słońce jest groźne?

Sam odruch jest niegroźny. Ryzyko pojawia się za kierownicą albo w sytuacjach wymagających pełnej uwagi, bo przy kichnięciu odruchowo zamykamy oczy. Przy 90 km/h auto pokonuje w sekundę 25 metrów.

Jak przestać kichać na słońce?

Najskuteczniej działają okulary przeciwsłoneczne założone jeszcze przed wyjściem na jasne światło oraz odwrócenie wzroku od słońca na pierwsze sekundy. W samochodzie warto wcześniej opuścić osłonę przeciwsłoneczną.

Jeśli więc następnym razem kichniesz na progu w słoneczny poranek, możesz spokojnie powiedzieć, że to nie przeziębienie, tylko spadek po przodkach i drobna pomyłka w okablowaniu mózgu. Dzielisz ją z co czwartą osobą na ulicy. 😉


Źródła: Everett H. C., „Sneezing in response to light”, Neurology, 1964; Eriksson N. i in., „Web-based, participant-driven studies yield novel genetic associations for common traits”, PLoS Genetics, 2010; Lu Y. i in., badanie asocjacyjne całego genomu dotyczące fotycznego odruchu kichania w populacji chińskiej, 2019; Cleveland Clinic Journal of Medicine, przegląd dotyczący fotycznego odruchu kichania, 1987.

Napisane przez Anna Kocur

Anna Kocur, redaktorka i dziennikarka specjalizująca się w tematyce zdrowia, snu i zdrowego stylu życia. Od lat przystępnie tłumaczy wyniki badań i zalecenia ekspertów, dbając o to, by treści na Sztosowe.pl były rzetelne, aktualne i praktyczne. Najchętniej pisze o profilaktyce, dobrych nawykach, diecie oraz higienie snu i regeneracji. Wierzy, że największą różnicę robią małe, codzienne zmiany. Prywatnie miłośniczka porannych spacerów i dobrej książki przed snem. Uwaga: artykuły mają charakter informacyjny i nie zastępują porady lekarskiej.