w

Prognoza pogody na 30 dni: od którego dnia to już zgadywanie

Dramatyczne chmury nad miastem, symbol zmiennej pogody i prognozy długoterminowej

Pierwszy śnieg na nizinach już 4 listopada? Ciepły grudzień? Mroźne ferie? Takie nagłówki co roku krążą po sieci i co roku część z nich się nie sprawdza. Nie dlatego, że synoptycy się nie znają, tylko dlatego, że prognoza na dwa tygodnie i prognoza na dwa miesiące to dwie zupełnie różne rzeczy. Pierwsza mówi, jaka będzie pogoda. Druga mówi tylko, w którą stronę coś się przesuwa.

Poniżej konkretnie: ile dni prognozie można ufać, co naprawdę oznacza prognoza długoterminowa i jak ją czytać, żeby nie planować wesela w ogrodzie na podstawie kolorowej ikonki słońca za 40 dni.

Ile dni prognozie pogody można ufać

Najkrócej: im dalej, tym gorzej, a granica jest wyraźniejsza, niż się wydaje. Według amerykańskiej agencji NOAA prognoza na 5 dni sprawdza się w około 90 procentach, na 7 dni w około 80 procentach, a prognoza na 10 dni i dalej trafia mniej więcej w połowie przypadków. Synoptycy IMGW podają, że prognozy krótkoterminowe, do 72 godzin, osiągają trafność nawet 90 do 95 procent.

📅 Horyzont prognozy🎯 Orientacyjna trafnośćDo czego się nadaje
Do 3 dni90 do 95% (IMGW)Konkretne plany: wyjazd, impreza, praca w ogrodzie
5 dniok. 90% (NOAA)Plan na weekend, wybór dnia na zmianę opon
7 dniok. 80% (NOAA)Ogólny obraz tygodnia, bez trzymania się godzin
10 dni i dalejok. 50% (NOAA)Sygnał, czy idzie ochłodzenie albo ocieplenie
Od ok. 2 tygodni do kilku miesięcytylko trendCzy będzie cieplej lub chłodniej niż zwykle o tej porze

Te procenty są uśrednione i zależą od tego, co się sprawdza. Temperaturę przewiduje się dużo łatwiej niż opady, a już szczególnie trudno trafić z burzą, która potrafi zlać jedną dzielnicę i ominąć sąsiednią.

Prognoza na 30 i 60 dni: co naprawdę pokazuje

Tu leży główne nieporozumienie. Prognoza na miesiąc czy dwa nie jest dłuższą wersją prognozy tygodniowej. Do mniej więcej drugiego tygodnia modele liczą konkretny stan atmosfery: gdzie będzie niż, skąd zawieje, ile spadnie. Później ten konkretny obraz się rozmywa i zostaje coś innego: informacja, czy dany okres ma szansę być cieplejszy, chłodniejszy, bardziej mokry albo suchszy od normy.

Dobrze widać to w prognozie długoterminowej dla Warszawy na 60 dni, która oddziela dni liczone z modeli pogodowych od samego trendu sezonowego ECMWF. Pierwsze 16 dni to klasyczna prognoza z temperaturą, opadami i wiatrem. Od 17. dnia w tabeli nadal są liczby, ale to już kierunek zmian, a nie obietnica, że 12 grudnia będzie dokładnie 3 stopnie i mżawka. Właśnie tak warto czytać każdą prognozę na dalszy termin, niezależnie od tego, gdzie ją sprawdzasz.

IMGW mówi o prognozach powyżej ośmiu dni wprost jako o „prognozach trendów”. Prognozy miesięczne i sezonowe odpowiadają na pytanie, czy miesiąc wyjdzie cieplejszy lub chłodniejszy od średniej z wielolecia, a nie na pytanie, czy w sobotę weźmiesz parasol.

Dlaczego po tygodniu prognoza zaczyna się sypać

Winna jest natura atmosfery, a nie słabe komputery. Atmosfera to układ chaotyczny: minimalna różnica w danych startowych, o ułamek stopnia czy kilka hektopaskali, po kilku dniach rozrasta się w zupełnie inną pogodę. W latach 60. zauważył to amerykański meteorolog Edward Lorenz, a jego wykład z 1972 roku o tym, czy trzepot skrzydeł motyla w Brazylii może wywołać tornado w Teksasie, dał nazwę słynnemu efektowi motyla.

Dlatego współczesne centra prognostyczne nie liczą jednej prognozy, tylko całą wiązkę. Ten sam model startuje wiele razy z lekko zmienionymi danymi. Jeśli przez pierwsze dni wszystkie przebiegi idą razem, prognoza jest pewna. Jeśli po tygodniu rozjeżdżają się na wszystkie strony, to znak, że konkretnego dnia nikt uczciwie nie przewidzi. Badania teoretyczne pokazują, że w naszej strefie klimatycznej pogoda jest przewidywalna przez mniej więcej dwa tygodnie. Dalej nie pomoże nawet najlepszy superkomputer.

💡 Ciekawostka

Prognozy co dekadę „wydłużają się” mniej więcej o jeden dzień. Dzisiejsza prognoza tygodniowa jest tak dobra, jak typowa prognoza trzydniowa z 1980 roku. Stoi za tym moc obliczeniowa, która rośnie mniej więcej dziesięciokrotnie co pięć lat, dokładniejsze modele i dane satelitarne.

Jak czytać prognozę długoterminową, żeby się nie nabrać

Kilka prostych zasad, które oszczędzą rozczarowań:

  • Patrz na trend, nie na pojedynczy dzień. Jeśli przez dwa tygodnie temperatury w prognozie spadają, to sygnał ochłodzenia. Konkretna liczba na 23. dzień nie znaczy prawie nic.
  • Porównuj z normą. 8 stopni w listopadzie to ciepło, 8 stopni w maju to zimno. Prognoza sezonowa zawsze mówi „w porównaniu z tym, co zwykle”.
  • Szansa opadów to nie ilość deszczu. 40 procent oznacza, że w danym miejscu i czasie opad wystąpi mniej więcej w czterech na dziesięć podobnych sytuacji. Nie oznacza, że będzie padać przez 40 procent dnia.
  • Sprawdzaj ponownie bliżej terminu. Prognoza na sobotę oglądana w poniedziałek i w czwartek to dwie różne prognozy. Ta czwartkowa jest dużo pewniejsza.
  • Uważaj na nagłówki o „zimie stulecia”. Jeśli ktoś w październiku ogłasza dokładną datę pierwszego śniegu na styczeń, to sprzedaje emocje, a nie meteorologię.

A co z pierwszym śniegiem i przymrozkami?

Na kilka dni przed spodziewanym ochłodzeniem modele potrafią już dość dobrze pokazać, czy napłynie zimne powietrze i czy opad może przejść w śnieg. Z dwutygodniowym wyprzedzeniem to najwyżej sygnał, że warto mieć na oku prognozę. Podobnie jest z przymrozkami, które przy gruncie bywają mocniejsze, niż pokazuje termometr na wysokości dwóch metrów. Więcej o tym, jak chronić rośliny przed pierwszymi przymrozkami, pisaliśmy osobno.

Jeśli zmiany pogody czujesz zanim pokaże je prognoza, nie jesteś wyjątkiem. Badania nad tym, czy głowa i stawy naprawdę reagują na zmianę ciśnienia, dają ciekawe wyniki. A na dłuższą metę na pogodę w Europie wpływają też procesy w oceanie, takie jak słabnący prąd w Atlantyku, który ogrzewa nasz kontynent.

Najczęściej zadawane pytania

Kliknij pytanie, aby rozwinąć odpowiedź.

Jak sprawdzalna jest prognoza pogody na 7 dni?

Według NOAA prognoza na 7 dni sprawdza się w około 80 procentach. To dobry obraz tygodnia, ale szczegóły, takie jak godzina deszczu, mogą się jeszcze zmienić.

Czy prognoza na 30 dni ma sens?

Ma, jeśli traktujesz ją jako trend. Pokazuje, czy miesiąc może być cieplejszy, chłodniejszy, bardziej mokry lub suchszy od normy, ale nie przewidzi pogody na konkretny dzień.

Od którego dnia prognoza to już tylko trend?

Mniej więcej po 8 do 10 dniach trafność wyraźnie spada, a po około dwóch tygodniach konkretnej pogody nie da się już przewidzieć. Dalej zostają tylko tendencje względem normy.

Co oznacza 40 procent szansy na deszcz?

Że w danym miejscu i czasie opad wystąpi mniej więcej w czterech na dziesięć podobnych sytuacji. Nie oznacza to, że będzie padać przez 40 procent dnia ani nad 40 procentami miasta.

Dlaczego prognozy się zmieniają z dnia na dzień?

Bo modele są liczone kilka razy na dobę z nowymi pomiarami. Atmosfera jest układem chaotycznym, więc nawet małe poprawki w danych potrafią zmienić prognozę na dalsze dni.

Napisane przez Natalia Lewandowska

Natalia Lewandowska pisze na sztosowe.pl o sprawach, z którymi stykamy się na co dzień: przepisach drogowych i nawykach kierowców, prawach konsumenta, nauce i zdrowym stylu życia. Zaczynała od tekstów o dietetyce i sporcie, które nadal są jej pasją, dlatego w jej artykułach znajdziesz też porady dla aktywnych. Stawia na konkret: co mówi przepis, ile to kosztuje i co zrobić krok po kroku.