w

Dziewczynka z mema „Side Eye Chloe” jest już nastolatką. Mama przyznaje, że jedno spojrzenie uratowało ich rodzinę

Dziewczynka z mema „Side Eye Chloe” jest już nastolatką. Mama przyznaje, że jedno spojrzenie uratowało ich rodzinę

Znasz to spojrzenie, nawet jeśli nie znasz jej imienia. Mała dziewczynka w foteliku samochodowym zerka z ukosa na płaczącą ze szczęścia siostrę z miną, która mówi więcej niż tysiąc słów: „serio?”. Ta klatka z domowego filmiku stała się jedną z najpopularniejszych reakcji w historii internetu. Wklejamy ją w komentarzach, gdy ktoś przesadza z entuzjazmem, gdy szef ogłasza „integrację w sobotę” albo gdy znajomy po raz piąty opowiada ten sam żart. Dziewczynka z mema, czyli Side Eye Chloe, jest dziś nastolatką. A jej mama opowiedziała, jak ten jeden grymas zmienił życie całej rodziny. 👀

📌 W skrócie

  • Nagranie trafiło na YouTube 12 września 2013 roku. Chloe miała wtedy około dwóch lat.
  • Mama dziewczynki, Katie Clem, mówi, że rodzina była wtedy bardzo biedna, a pieniądze z mema „pozwoliły przetrwać dekadę”.
  • W 2021 roku rodzina sprzedała oryginalny obraz jako NFT za około 74 tysiące dolarów. Wcześniej były reklamy, m.in. z Google Pixel.
  • Dziś mama ma mieszane uczucia. Zakończyła rodzinne vlogowanie, bo widziała, że dzieci są zmęczone kamerą.
  • W Polsce mniej więcej połowa rodziców publikuje w sieci zdjęcia lub filmy swoich dzieci. Co piąty młody człowiek czuł się z tego powodu zawstydzony.

🎢 Jak powstał jeden z najsłynniejszych memów internetu

Rodzina Clemów z amerykańskiego stanu Utah prowadziła kanał na YouTube o nazwie „Katie After the Chaos”. W 2011 roku nagrali, jak starsza córka Lily dowiaduje się w samochodzie o niespodziewanym wyjeździe do Disneylandu i wybucha płaczem ze wzruszenia. Filmik okazał się hitem i z czasem przekroczył 19 milionów wyświetleń. Dwa lata później rodzice postanowili powtórzyć niespodziankę i 12 września 2013 roku opublikowali nagranie „Lily’s Disneyland Surprise… AGAIN!”.

Lily znów płakała ze szczęścia. Tym razem jednak obok niej siedziała dwuletnia siostra, która w ogóle nie podzielała tego entuzjazmu. Chloe zerknęła na siostrę z ukosa z wyrazem twarzy gdzieś pomiędzy niedowierzaniem, zażenowaniem a lekkim niesmakiem. Sześć dni później użytkownik Tumblra wrzucił do sieci animowane GIF-y z najlepszymi momentami nagrania i lawina ruszyła. Spojrzenie Chloe stało się uniwersalną odpowiedzią na wszystko, co przesadzone, dziwne albo podejrzane.

💸 „Byliśmy tak biedni”. Ile zarobiła rodzina

W rozmowie z amerykańskim magazynem „People” Katie Clem przyznała, że viral spadł na nich w momencie, gdy ledwo wiązali koniec z końcem. Opowiadała, że dziesięć lat wcześniej byli „tak biedni”, a nagle okazało się, że mogą opłacić rachunki i przeprowadzić się z ciasnego mieszkania, w którym gnieździli się we czwórkę. Jak mówiła, te pieniądze „dosłownie pomogły im przetrwać dekadę”. Szły na czynsz, rachunki i jedzenie, a część odkładali.

Choć sama deklaruje, że nie wierzy w Boga, nazwała to rodzajem „boskiej interwencji”, bo pieniądze przychodziły zawsze wtedy, gdy rodzina była w najtrudniejszej sytuacji. Jej mąż David kilka razy w ciągu tych lat tracił pracę, a dochody z mema pozwalały utrzymać się na powierzchni.

Clemowie od początku zachowali prawa do nagrania i wizerunku, co okazało się kluczowe. Mogli podpisywać umowy reklamowe, w tym z Google Pixel, a w 2021 roku, w szczycie mody na NFT, sprzedali oryginalny obraz jako cyfrowy token za 25 jednostek kryptowaluty Ethereum. Było to wtedy około 74 tysięcy dolarów. Kupiła go firma 3F Music z Dubaju. Dzięki temu Chloe mogła zwiedzić kawał świata, w tym dwukrotnie Brazylię, którą wspomina jako najlepsze wyprawy. Jak żartuje jej mama, w Brazylii córka jest „tak sławna, że nie wiadomo jak ani dlaczego”.

📉 Druga strona sławy. Mama zakończyła vlogowanie

Najciekawsza część wywiadu dotyczy jednak nie pieniędzy, a wątpliwości. Katie Clem przyznała, że ma dziś bardziej skomplikowany stosunek do rodzinnego vlogowania. Widzowie chcieli ciągłych nowości z życia dzieci, a z czasem prowadzenie kanału zaczęło wyglądać inaczej, niż sobie wyobrażała. Powiedziała wprost, że w pewnym momencie poczuła, że nie chce aż takiej ekspozycji swoich dzieci.

Jak opowiadała, gdy córki podrosły, zmuszała je do nagrań, a one były znudzone i zmęczone. Wtedy powiedziała sobie: dość. W rozmowie z „People” przyznała też, że nie rozumiała w pełni, jak wielka stanie się ta historia, i że kiedyś wydawało się to zabawne i niewinne, ale teraz, gdy Chloe dorasta, czuje z tego powodu sporo poczucia winy.

😼 Chloe nie jest jedyna. Ile zarobiły inne „dzieci z memów”

🖼️ MemSkąd się wziąłCo było dalej
👀 Side Eye ChloeRodzinny filmik z 2013 roku, reakcja na wyjazd do DisneylanduReklamy, NFT za ok. 74 tys. dolarów, koniec vlogowania
🔥 Disaster GirlZdjęcie zrobione przez tatę, dziewczynka uśmiecha się na tle płonącego domuZoë Roth sprzedała NFT w 2021 roku za ok. 500 tys. dolarów i zachowała prawa autorskie oraz 10 procent od kolejnych odsprzedaży
✊ Success KidZdjęcie niemowlaka z zaciśniętą piąstką i piaskiem w dłoniMama chłopca, Laney Griner, licencjonowała wizerunek i także sprzedała go jako NFT
🤠 Walmart Yodel Boy11-letni Mason Ramsey jodłuje w supermarkecie w 2018 rokuKontrakt płytowy, występy na Coachelli, a w 2026 roku utrata wytwórni, agencji i menedżera

Historia Chloe nie jest odosobniona. Gdy w 2021 roku Zoë Roth, znana jako Disaster Girl, zastanawiała się nad sprzedażą swojego zdjęcia, radziła się innych bohaterów memów, w tym Kyle’a Cravena z „Bad Luck Brian” i Laney Griner, mamy chłopca z „Success Kid”. Ich wspólny menedżer mówił wtedy, że jego klienci zarobili na NFT łącznie ponad 2 miliony dolarów. Nie zawsze jednak viralowa sława kończy się happy endem. Mason Ramsey, chłopiec, który w 2018 roku zachwycił świat jodłowaniem w Walmarcie, w wieku 19 lat przyznał, że ostatni rok był jednym z najtrudniejszych w jego życiu. Wytwórnia z nim zerwała, agencja odeszła, a z menedżerem musiał się rozstać. Dziś buduje karierę od nowa. Mechanizmy, które wynoszą zwykłych ludzi na szczyt internetowej popularności, dobrze widać też na przykładzie historii, którą opisywaliśmy niedawno, o tym, jak influencerka Pinkchyu zyskała rozgłos dzięki Drake’owi.

👶 Sharenting. Polscy rodzice też publikują dzieci

Dla zjawiska wrzucania do sieci zdjęć i filmów z dziećmi powstało nawet osobne słowo: sharenting, czyli połączenie angielskich słów „share” (udostępniać) i „parenting” (rodzicielstwo). Z raportu „Status: Udostępnione”, przygotowanego w ramach kampanii T-Mobile, Komendy Głównej Policji i UNICEF Polska, wynika, że połowa polskich rodziców w ciągu ostatniego roku opublikowała w sieci zdjęcie, film lub inną informację o swoim dziecku. Głównym powodem jest chęć zachowania wspomnień. Jednocześnie co piąty młody człowiek przyznał, że czuł się zawstydzony treściami, które wrzucili jego rodzice.

Wcześniejsze polskie badanie z 2019 roku wyliczyło, że statystyczny rodzic dzielący się wizerunkiem dziecka publikuje rocznie około 72 zdjęć i 24 filmików. To oznacza, że zanim dziecko pójdzie do szkoły, w sieci może krążyć kilkaset jego zdjęć, często z imieniem, datą urodzenia, nazwą przedszkola czy osiedla. Dla oszustów i osób, które polują na dane, to cenny materiał, dlatego eksperci od bezpieczeństwa radzą, by tak samo jak dbamy o hasła i własne dane, chronić też cyfrowy ślad dzieci.

Niektóre kraje zaczęły to regulować. Francja w 2020 roku przyjęła ustawę o dzieciach influencerach, która nakazuje odkładać większość ich zarobków na zablokowane konto do czasu pełnoletności. W 2024 roku Francuzi poszli dalej i wpisali do prawa ochronę wizerunku dziecka także przed jego własnymi rodzicami. W Polsce wizerunek dziecka chroni prawo cywilne i autorskie, a o publikacji decydują rodzice jako przedstawiciele ustawowi. Psychologowie od lat apelują jednak, by brać pod uwagę zdanie samego dziecka, gdy tylko jest w stanie je wyrazić.

💡 Zanim wrzucisz zdjęcie dziecka do sieci

  • 🙋 Zapytaj dziecko o zgodę, jeśli jest na tyle duże, by rozumieć, o co chodzi. To uczy je, że ma prawo do własnego wizerunku.
  • 🛁 Pomiń kąpiel, nagość i wstydliwe sytuacje. Płacz, wpadki przy nocniku czy napady złości mogą za kilka lat stać się powodem do drwin.
  • 📍 Nie zdradzaj lokalizacji. Wyłącz geotagowanie, nie pokazuj nazwy szkoły, przedszkola ani numeru domu.
  • 🔒 Sprawdź ustawienia prywatności. Album dla rodziny w zamkniętej grupie to coś zupełnie innego niż publiczny profil.
  • 🧠 Zadaj sobie pytanie testowe: czy chciałbym, żeby moje zdjęcie w tej sytuacji zobaczyli moi współpracownicy? Jeśli nie, dziecko też może tego nie chcieć.

❓ Najczęstsze pytania

Kim jest Side Eye Chloe?

To Chloe Clem z amerykańskiego stanu Utah. Jako dwulatka została nagrana w samochodzie, gdy jej siostra Lily płakała ze szczęścia na wieść o wyjeździe do Disneylandu. Jej podejrzliwe spojrzenie z ukosa stało się jednym z najpopularniejszych memów w internecie.

Kiedy powstał mem Side Eye Chloe?

Nagranie „Lily’s Disneyland Surprise… AGAIN!” zostało opublikowane na YouTube 12 września 2013 roku. Kilka dni później GIF-y z reakcją Chloe zaczęły krążyć po Tumblrze, a potem po całym internecie.

Ile zarobiła rodzina Side Eye Chloe?

Dokładna kwota nie jest znana. Rodzina zarabiała na reklamach, m.in. z Google Pixel, a w 2021 roku sprzedała oryginalny obraz jako NFT za 25 Ethereum, czyli wtedy około 74 tysięcy dolarów. Mama dziewczynki mówi, że pieniądze pozwoliły im przetrwać dekadę.

Co to jest sharenting?

Sharenting to publikowanie przez rodziców w internecie zdjęć, filmów i informacji o swoich dzieciach. Nazwa łączy angielskie słowa share i parenting. Według polskich badań robi to około połowy rodziców.

Czy można publikować zdjęcia dziecka w internecie?

W Polsce o publikacji wizerunku dziecka decydują rodzice jako jego przedstawiciele ustawowi. Eksperci radzą jednak unikać zdjęć nagich lub ośmieszających, nie zdradzać lokalizacji i pytać dziecko o zdanie, gdy jest na to wystarczająco duże.

Chloe nie wybierała, czy chce zostać memem. Zrobiła to za nią jedna sekunda nagrania i miliony ludzi, którzy kliknęli „udostępnij”. Jej historia skończyła się raczej dobrze, ale warto o niej pomyśleć, zanim następnym razem wrzucimy do sieci zabawny filmik z własnym dzieckiem w roli głównej. 👀


Źródła: wywiad Katie Clem dla magazynu People; UNILAD, „Side Eye Chloe looks completely different 13 years after becoming a meme”, 2026; Know Your Meme i Wikipedia, hasło Side Eyeing Chloe; Decrypt, „Side-Eyeing Chloe NFT sells for $75K to 3F Music”, 2021; Axios i The New York Times o sprzedaży NFT Disaster Girl, 2021; Taste of Country o Masonie Ramseyu; raport „Status: Udostępnione”, T-Mobile, KGP i UNICEF Polska; Bierca M., Wysocka-Świtała J., badanie sharentingu w Polsce, 2019.

Napisane przez Anna Kocur

Anna Kocur, redaktorka i dziennikarka specjalizująca się w tematyce zdrowia, snu i zdrowego stylu życia. Od lat przystępnie tłumaczy wyniki badań i zalecenia ekspertów, dbając o to, by treści na Sztosowe.pl były rzetelne, aktualne i praktyczne. Najchętniej pisze o profilaktyce, dobrych nawykach, diecie oraz higienie snu i regeneracji. Wierzy, że największą różnicę robią małe, codzienne zmiany. Prywatnie miłośniczka porannych spacerów i dobrej książki przed snem. Uwaga: artykuły mają charakter informacyjny i nie zastępują porady lekarskiej.