Splecione dłonie, ręce wyprostowane przed siebie i seria suchych trzasków, od których połowa biura się wzdryga. Prawie każdy zna kogoś, kto tak robi, a co czwarta, może co trzecia osoba robi to sama. Niemal tak samo powszechne jest ostrzeżenie, które słyszymy od dziecka: „przestań, bo dostaniesz artretyzmu”. Nauka przez kilkadziesiąt lat nie potrafiła nawet ustalić, skąd bierze się sam dźwięk. Dziś wiemy o nim znacznie więcej i, co ważne dla nałogowych „strzelaczy”, wiadomości są raczej dobre. 🦴
📌 W skrócie
- Trzask powstaje w mazi stawowej. Gdy powierzchnie stawu gwałtownie się rozsuwają, spadek ciśnienia tworzy w płynie pęcherzyk gazu.
- Rezonans magnetyczny w 2015 roku pokazał, że dźwięk pojawia się w chwili powstania tej wnęki, a nie jej pęknięcia, jak sądzono od lat 70.
- Ten sam staw da się „strzelić” ponownie dopiero po około 20 minutach.
- Amerykański lekarz Donald Unger przez ponad 60 lat strzelał palcami tylko jednej ręki. Artrozy nie miał w żadnej.
- Większe badania też nie znalazły związku między strzelaniem palcami a zwyrodnieniem stawów dłoni.
- Niepokoić powinien trzask, któremu towarzyszy ból, obrzęk, blokowanie się stawu albo który pojawił się po urazie.
💧 Co właściwie trzaska w stawie
Stawy palców to tak zwane stawy maziowe. Końce kości pokrywa gładka chrząstka, a całość otacza torebka stawowa wypełniona niewielką ilością gęstego płynu, czyli mazi. Maź działa jak smar i odżywia chrząstkę, ale ma też mniej oczywistą cechę: są w niej rozpuszczone gazy, głównie dwutlenek węgla, azot i tlen. Zachowują się podobnie jak gaz w zakręconej butelce wody gazowanej.
Kiedy ciągniesz za palec albo mocno go odginasz, powierzchnie stawowe zaczynają się od siebie oddalać. Torebka stawowa jest dość szczelna, więc płyn nie nadąża wypełnić powiększającej się przestrzeni. Ciśnienie wewnątrz gwałtownie spada, aż w pewnym momencie w mazi pojawia się wnęka wypełniona gazem. Zjawisko nazywa się kawitacją i jest tym samym procesem, który tworzy pęcherzyki przy szybko obracającej się śrubie statku.
🔬 Spór, który trwał prawie 70 lat
To, że po trzasku w stawie widać gaz, wiedziano już w 1947 roku. Brytyjscy badacze J.B. Roston i R. Wheeldon Haines opisali w Journal of Anatomy zdjęcia rentgenowskie, na których po strzeleniu palcem w stawie pojawiał się ciemny obszar gazu. Uznali, że dźwięk towarzyszy jego powstaniu.
W 1971 roku zespół z Leeds pod kierunkiem Anthony’ego Unswortha zaproponował odwrotne wyjaśnienie: trzask ma powstawać wtedy, gdy pęcherzyk gazu gwałtownie się zapada. Ta wersja trafiła do podręczników i przez kolejne dekady uchodziła za obowiązującą.
Sprawę postanowił rozstrzygnąć Gregory Kawchuk z Uniwersytetu Alberty. W 2015 roku jego zespół opublikował w PLOS ONE wyniki eksperymentu, w którym palce ochotnika wkładano po kolei w rurkę połączoną z linką i powoli ciągnięto wewnątrz rezonansu magnetycznego. Aparat nagrywał obraz w czasie rzeczywistym. Na filmie widać było, że trzask pojawia się dokładnie w chwili, gdy w stawie tworzy się wnęka, a sama wnęka po dźwięku wcale nie znika. Kawchuk porównał to do odrywania dwóch powierzchni sklejonych cienką warstwą płynu.
Trzy lata później dwóch inżynierów, Vineeth Chandran Suja i Abdul Barakat, zbudowało model matematyczny stawu i opisało go w Scientific Reports. Według ich obliczeń dźwięk o takiej sile i częstotliwości mogłoby wydać także częściowe zapadnięcie się pęcherzyka, przy którym jego reszta nadal zostaje w mazi. To pogodziło obie strony sporu i tłumaczyło, dlaczego na zdjęciach po trzasku wciąż widać gaz.
⏱️ Dlaczego nie da się strzelić dwa razy pod rząd?
Po trzasku gaz musi z powrotem rozpuścić się w mazi, a to trwa. Badacze opisują ten czas jako okres refrakcji i szacują go na około 20 minut. Dopiero później ten sam staw znów „zagra”. Jeśli jakiś staw trzaska przy każdym ruchu, bez żadnej przerwy, to najpewniej inny mechanizm niż pęcherzyk gazu.
🧪 Eksperyment, który trwał całe życie
Najsłynniejsze badanie w tej dziedzinie przeprowadził na sobie Donald Unger, alergolog z Kalifornii. Jako dziecko słyszał od matki i ciotek, że od strzelania palcami dostanie artretyzmu. Postanowił to sprawdzić. Przez ponad sześćdziesiąt lat strzelał palcami wyłącznie lewej ręki, co najmniej dwa razy dziennie, a prawą zostawił w spokoju jako grupę kontrolną. Według jego wyliczeń lewa ręka „strzeliła” co najmniej 36 500 razy, prawa prawie nigdy.
W 1998 roku opisał wynik w krótkim liście do czasopisma Arthritis & Rheumatism: w żadnej z rąk nie miał artrozy ani wyraźnych różnic między nimi. W 2009 roku dostał za ten eksperyment Ig Nobla, satyryczną nagrodę za badania, które „najpierw śmieszą, a potem skłaniają do myślenia”. Sam przyznawał, że jedna osoba to za mało, by cokolwiek udowodnić. Jego eksperyment pasuje jednak do wyników większych badań.
📊 Co pokazały badania na większych grupach
W badaniu Kennetha deWebera z 2011 roku nałogowo strzelało palcami około 20 procent uczestników. Zwyrodnienie stawów dłoni na zdjęciach rentgenowskich miało 18,1 procent z nich i 21,5 procent osób, które palcami nie strzelały. Różnica była nieistotna statystycznie, a jeśli już, to wypadała na korzyść strzelających. Autorzy nie znaleźli też związku z liczbą lat ani z tym, jak często ktoś to robił.
Najczęściej cytowanym „argumentem przeciw” pozostaje praca Jorge Castellanosa i Davida Axelroda z 1990 roku. U nałogowych strzelaczy częściej opisywano obrzęk dłoni i słabszy uścisk. To jednak badanie przekrojowe sprzed ponad trzydziestu lat, którego nikt później nie potwierdził, a samo w sobie nie dowodzi, co było przyczyną, a co skutkiem. Jeśli więc lubisz strzelać palcami i nic cię nie boli, nauka nie daje ci dziś mocnych powodów, by przestać. Inna sprawa, że twoi współpracownicy mogą mieć na ten temat własne zdanie.
Prawdziwe przyczyny zwyrodnienia stawów to głównie wiek, geny, przebyte urazy, nadwaga i przeciążenia. Więcej o tym, skąd bierze się ta choroba i dlaczego ruch pomaga bardziej niż oszczędzanie stawów, pisaliśmy w tekście o chorobie zwyrodnieniowej stawów.
🦵 Nie każdy trzask to pęcherzyk gazu
Strzelanie palcami to tylko jeden z dźwięków, jakie potrafi wydać ciało. Strzyka w kolanach przy wstawaniu z kucek, trzeszczy bark przy unoszeniu ręki, przeskakuje coś w biodrze podczas chodzenia. Nie wszystkie mają to samo źródło.
Osobnego komentarza wymagają kolana. W dużej amerykańskiej analizie danych z programu Osteoarthritis Initiative, opublikowanej w 2018 roku, osoby z grupy ryzyka, które zgłaszały, że kolana trzeszczą im często albo zawsze, wyraźnie częściej w ciągu roku zaczynały odczuwać objawy artrozy. Sam chrzęst nie jest diagnozą, ale u osoby po pięćdziesiątce, z nadwagą albo po dawnym urazie kolana to sygnał, żeby zadbać o mięśnie ud i ruch.
🙅 Uwaga na „strzelanie” szyją
Palce to jedno, kręgosłup szyjny to drugie. Gwałtowne, samodzielne skręcanie głowy, żeby coś „przeskoczyło”, rzadko daje trwałą ulgę, a w literaturze medycznej opisywano pojedyncze przypadki uszkodzenia tętnic szyjnych po silnych manipulacjach karkiem. Jeśli szyja jest stale sztywna, lepiej poszukać przyczyny niż strzelać nią kilka razy dziennie.
🚨 Kiedy trzask w stawie to powód do wizyty
Sam dźwięk nie jest objawem choroby. Lekarza warto odwiedzić wtedy, gdy trzaskom towarzyszy coś jeszcze.
⚠️ Sygnały ostrzegawcze
- staw boli przy trzasku albo po nim
- pojawił się obrzęk, zaczerwienienie lub ocieplenie stawu
- staw się blokuje, nie da się go w pełni zgiąć albo wyprostować
- trzaski zaczęły się po urazie, upadku albo skręceniu
- palec zacina się w zgięciu i trzeba go prostować drugą ręką
- poranna sztywność dłoni trwa dłużej niż pół godziny, a stawy są symetrycznie obrzęknięte
Ten ostatni objaw nie ma nic wspólnego ze strzelaniem palcami, ale bywa mylony z „przeciążeniem”. Długa poranna sztywność i obrzęk drobnych stawów obu dłoni mogą wskazywać na chorobę zapalną, taką jak reumatoidalne zapalenie stawów, która wymaga szybkiej diagnostyki u reumatologa.
🤲 Jak odzwyczaić się od strzelania palcami
Jeśli strzelanie palcami przeszkadza bardziej otoczeniu niż tobie, ale chcesz z nim skończyć, pomaga to samo, co przy innych nawykach. Najpierw zauważ, kiedy to robisz: przy stresie, nudzie, długim pisaniu na klawiaturze. Potem zastąp ruch czymś innym, na przykład ściśnięciem piłeczki antystresowej albo spokojnym rozciąganiem dłoni i nadgarstków. Wiele osób strzela palcami, bo ma sztywne ręce po godzinach pracy przy komputerze. Wtedy lepiej zrobić krótką przerwę, rozprostować palce i potrząsnąć dłońmi niż szukać ulgi w kolejnym trzasku.
✅ Zapamiętaj
Trzask palców to gaz w mazi stawowej, a nie „łamanie” czy ścieranie kości. Badania nie pokazały, że strzelanie palcami powoduje artrozę. Uważnie warto słuchać dopiero takich trzasków, którym towarzyszy ból, obrzęk, blokowanie się stawu albo które pojawiły się po urazie.
❓ Najczęstsze pytania
Czy strzelanie palcami powoduje artretyzm?
Nie ma na to dowodów. Badanie 215 osób z 2011 roku nie wykazało częstszej artrozy dłoni u osób nałogowo strzelających palcami, a lekarz Donald Unger, który przez ponad 60 lat strzelał palcami tylko jednej ręki, nie miał artrozy w żadnej z nich.
Dlaczego stawy strzelają?
Gdy powierzchnie stawu gwałtownie się rozsuwają, w mazi stawowej spada ciśnienie i powstaje pęcherzyk gazu. Badanie z użyciem rezonansu magnetycznego z 2015 roku pokazało, że trzask pojawia się w chwili powstania tej wnęki.
Dlaczego nie można strzelić tym samym palcem od razu drugi raz?
Gaz z pęcherzyka musi z powrotem rozpuścić się w mazi stawowej. Trwa to około 20 minut i dopiero po tym czasie ten sam staw znów może trzasnąć.
Czy trzeszczące kolana to objaw choroby?
Nie zawsze. Pojedyncze trzaski bez bólu są zwykle niegroźne. Stały chrzęst w kolanie, szczególnie u osób po 50. roku życia, z nadwagą lub po urazie, może jednak zapowiadać artrozę i warto go skonsultować z lekarzem.
Kiedy z trzaskającym stawem iść do lekarza?
Gdy trzaskom towarzyszy ból, obrzęk, zaczerwienienie, blokowanie się stawu, ograniczenie ruchu albo gdy pojawiły się po urazie. Wizyty wymaga też palec, który zacina się w zgięciu.
Źródła: Kawchuk G.N. i in., PLOS ONE 2015 (University of Alberta); Chandran Suja V., Barakat A.I., Scientific Reports 2018; Roston J.B., Wheeldon Haines R., Journal of Anatomy 1947; Unsworth A. i in., Annals of the Rheumatic Diseases 1971; Unger D.L., Arthritis & Rheumatism 1998; deWeber K. i in., Journal of the American Board of Family Medicine 2011; Castellanos J., Axelrod D., Annals of the Rheumatic Diseases 1990; Boutin R.D. i in., RSNA / UC Davis 2017; Lo G.H. i in., Arthritis Care & Research 2018. Zdjęcie: Eren Li / Pexels.
