w

Umierał na ulicy w Warszawie, a oni go okradli. Zabrali nawet zakupy

Umierał na ulicy w Warszawie, a oni go okradli. Zabrali nawet zakupy

Do dramatycznej sceny doszło kilka dni temu na warszawskim Ursynowie, w rejonie alei Komisji Edukacji Narodowej. Przed jednym ze sklepów przytomność stracił 55-letni mężczyzna, który pilnie potrzebował pomocy. Zamiast jej udzielić, dwoje przechodniów wykorzystało jego bezbronność i obrabowało go ze wszystkiego, co miał przy sobie – łącznie z zakupami.

Leżał nieprzytomny przed sklepem

Wszystko rozegrało się w biały dzień, na oczach innych ludzi. 55-latek osunął się na chodnik i stracił przytomność. W tym samym czasie ze sklepu wychodziła para: 44-letnia kobieta oraz 47-letni mężczyzna. Zwrócili uwagę na leżącego mężczyznę – ale nie po to, by mu pomóc.

Zamiast zadzwonić po pogotowie, wykorzystali stan, w jakim się znajdował. Podeszli do leżącego i zaczęli przeszukiwać jego rzeczy.

Zabrali telefon, pieniądze, kartę miejską, a nawet zakupy

Para zabrała nieprzytomnemu mężczyźnie praktycznie wszystko, co miał przy sobie. Łupem złodziei padły:

Co zabrano nieprzytomnemu 55-latkowi
📱 Telefon komórkowy
💳 Karta miejska
💰 Pieniądze
🛍️ Zakupy, które mężczyzna zdążył zrobić
Sprawcy odeszli z miejsca zdarzenia, jakby nigdy nic.

Po dokonaniu kradzieży para spokojnie odeszła z miejsca zdarzenia – jakby nic się nie stało. Leżący na chodniku mężczyzna nadal potrzebował ratunku.

Świadkowie wezwali karetkę. 55-latek zmarł w szpitalu

Na szczęście wśród przechodniów znalazły się osoby, które zareagowały tak, jak należy. To inni świadkowie zdarzenia wezwali na miejsce karetkę pogotowia.

55-latek został przewieziony do szpitala. Niestety, mimo podjętej pomocy medycznej, mężczyzna zmarł. Para, która zamiast pomóc zdecydowała się go okraść, nie zrobiła nic, by ratować jego życie.

Monitoring nie pozostawił złudzeń

Sprawą zajęli się policjanci z ursynowskiego komisariatu. Kluczowe okazały się nagrania z miejskiego monitoringu, na których dokładnie widać przebieg zdarzenia.

Po przeanalizowaniu materiału funkcjonariuszom udało się ustalić i zatrzymać dwoje podejrzanych. Podczas przeszukania odzyskano należący do zmarłego telefon, a przy zatrzymanych znajdowały się także inne rzeczy ofiary. Zarówno 44-latka, jak i 47-latek przyznali się do kradzieży.

Za co odpowiedzą sprawcy?

Prokuratura postawiła zatrzymanym poważne zarzuty. Poza zuchwałą kradzieżą odpowiedzą również za pozostawienie umierającego człowieka bez pomocy.

ZarzutCzego dotyczy
Kradzież szczególnie zuchwałaZabranie telefonu, pieniędzy, karty miejskiej i zakupów osobie nieprzytomnej
Nieudzielenie pomocyPozostawienie bez ratunku człowieka w stanie bezpośredniego zagrożenia życia
Obojgu podejrzanym grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Wobec 44-latki i 47-latka zastosowano na razie środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego oraz zakazu opuszczania kraju. Śledztwo nadzoruje prokuratura. Grozi im do 8 lat pozbawienia wolności.

Kilka minut, które mogły ocalić życie

Ta historia to brutalne przypomnienie, że reakcja świadków bywa dla poszkodowanego kwestią życia i śmierci. Warto pamiętać, że każdy z nas ma prawny obowiązek udzielenia pomocy osobie w stanie zagrożenia życia – wystarczy zadzwonić pod numer alarmowy 112 lub pogotowia 999. Za nieudzielenie takiej pomocy grozi odpowiedzialność karna.

Więcej lokalnych historii i informacji ze stolicy znajdziesz w naszym przewodniku po Warszawie, a praktyczne poradniki zdrowotne – w artykule o tym, jak udzielać pierwszej pomocy w codziennych sytuacjach.

Gdzie doszło do zdarzenia?

Do zdarzenia doszło na warszawskim Ursynowie, w rejonie alei Komisji Edukacji Narodowej, przed jednym ze sklepów. Nieprzytomny 55-latek leżał na chodniku.

Co zabrano nieprzytomnemu mężczyźnie?

Sprawcy zabrali mu telefon komórkowy, pieniądze, kartę miejską, a nawet zakupy, które zdążył zrobić w sklepie.

Czy 55-latek przeżył?

Nie. Świadkowie wezwali karetkę i mężczyzna trafił do szpitala, jednak mimo pomocy medycznej zmarł.

Jaka kara grozi sprawcom?

44-latce i 47-latkowi postawiono zarzuty kradzieży szczególnie zuchwałej oraz nieudzielenia pomocy. Grozi im do 8 lat pozbawienia wolności.

Jak zareagować, gdy ktoś leży nieprzytomny na ulicy?

Należy natychmiast zadzwonić pod numer alarmowy 112 lub pogotowia 999, sprawdzić oddech poszkodowanego i pozostać przy nim do przyjazdu służb. Nieudzielenie pomocy jest karalne.

Napisane przez Daniel

Student uczelni biznesowej, założyciel portalu Sztosowe.pl, pasjonat nauk przyrodniczych. Interesujący się zdrowym żywieniem, dbaniem o swoje ciało, sportem oraz psychologią. Autor licznych publikacji dotyczących zdrowia oraz urody.