w

Ukąszenia komarów i meszek: jak złagodzić świąd, kiedy iść do lekarza i jak się chronić

Zbliżenie komara siedzącego na skórze człowieka

Ciepły wieczór na działce, spacer nad rzeką albo jedno otwarte okno w parną noc i już rano na skórze pojawiają się swędzące bąble. Komary i meszki to jedna z najbardziej dokuczliwych stron polskiego lata. Dla większości z nas kończy się na swędzeniu i kilku nieestetycznych śladach, ale czasem ukąszenie potrafi się zaognić albo wywołać reakcję, której lepiej nie bagatelizować. Sprawdź, czym różni się ukąszenie komara od meszki, jak szybko złagodzić świąd i w którym momencie warto zgłosić się do lekarza.

Dlaczego komar w ogóle nas gryzie

Krwi potrzebują wyłącznie samice komarów, i to nie dla siebie, lecz dla potomstwa. Zawarte w niej białko jest im niezbędne do wykształcenia jaj. Kiedy samica przebija skórę, wstrzykuje odrobinę śliny, która zawiera substancje zapobiegające krzepnięciu krwi. To właśnie na te obce białka reaguje nasz układ odpornościowy, uwalniając histaminę. Efektem jest dobrze znany swędzący bąbel i zaczerwienienie wokół miejsca ukłucia.

Nie jest przypadkiem, że jednych komary tną częściej niż innych. Owady te wabi przede wszystkim dwutlenek węgla, który wydychamy, a także ciepło ciała, pot i zapach skóry. Dlatego bardziej narażone bywają osoby aktywne fizycznie, kobiety w ciąży czy ludzie po wysiłku, gdy organizm jest rozgrzany i intensywnie oddycha.

Komar i meszka to nie to samo

Choć często wrzucamy je do jednego worka, meszka działa zupełnie inaczej niż komar i bywa znacznie bardziej dotkliwa. Komar precyzyjnie nakłuwa skórę cienką kłujką, niemal bezboleśnie. Meszka natomiast wygryza w skórze maleńki fragment tkanki, przez co ranka często krwawi, mocno piecze i goi się wolniej. Wokół takiego ukąszenia potrafi pojawić się spory obrzęk, a swędzenie utrzymuje się nawet kilka dni.

Meszki są najbardziej aktywne rano i wieczorem, a spotkać je można głównie w pobliżu czystych, płynących wód, nad rzekami, strumieniami i stawami. Ich ukąszenia częściej niż komarowe ulegają nadkażeniu bakteryjnemu, bo otwarta ranka to wygodna brama dla drobnoustrojów. To dlatego akurat przy meszkach warto zwrócić szczególną uwagę na czystość i odkażenie skóry.

Jak złagodzić świąd i obrzęk

Pierwsza i najtrudniejsza zasada brzmi: nie drapać. Rozdrapane ukąszenie swędzi jeszcze mocniej, dłużej się goi i łatwo o zakażenie bakteryjne, które potrafi zamienić niewinny bąbel w bolesną, zaognioną rankę. Zamiast tego lepiej sięgnąć po sprawdzone sposoby, które realnie przynoszą ulgę.

  • Przyłóż zimny okład, na przykład kostki lodu owinięte w ściereczkę. Chłód zmniejsza świąd i ogranicza obrzęk.
  • Przemyj i zdezynfekuj miejsce ukąszenia, szczególnie po ataku meszki, gdy skóra jest naruszona.
  • Na uporczywe swędzenie pomaga lek przeciwhistaminowy w tabletkach lub żel łagodzący albo maść z hydrokortyzonem, dostępne bez recepty.
  • Jeśli świąd nie odpuszcza, ulgę daje też punktowe podgrzanie skóry, na przykład niewielkim urządzeniem termicznym dostępnym w aptekach.

Domowe patenty w rodzaju smarowania śliną, cebulą czy pastą do zębów w najlepszym razie chwilowo chłodzą skórę i nie zastąpią zwykłego zimnego okładu oraz preparatu przeciwświądowego. Warto, żeby w wakacyjnej apteczce znalazły się chusteczki do dezynfekcji i coś na świąd, bo szybka reakcja oszczędza wielu godzin drapania.

Kiedy ukąszenie przestaje być niewinne

W większości przypadków ukąszenia komarów i meszek mijają samoistnie w ciągu kilku dni. Są jednak sytuacje, w których lepiej nie czekać. Sygnałem ostrzegawczym jest przede wszystkim to, że zamiast się goić, miejsce ukąszenia robi się coraz bardziej zaczerwienione, gorące, bolesne i obrzęknięte, a zaczerwienienie wyraźnie się rozszerza. Tak może wyglądać początek zapalenia tkanki łącznej, czyli nadkażenia bakteryjnego, które wymaga leczenia.

Do lekarza warto zgłosić się również wtedy, gdy z rany zaczyna sączyć się ropa, pojawia się gorączka albo złe samopoczucie ogólne. Ostrożności wymagają ukąszenia w okolicy oka, u małych dzieci oraz sytuacje, gdy ukąszeń jest naprawdę dużo naraz. U części dzieci komary wywołują wyjątkowo silną reakcję miejscową z rozległym obrzękiem, zaczerwienieniem, a czasem stanem podgorączkowym. Zwykle nie jest ona groźna, ale bywa myląca i niepokojąca.

Ciężka reakcja uczuleniowa na ślinę komara zdarza się rzadko, jednak jeśli po ukąszeniu pojawi się rozsiana pokrzywka, obrzęk twarzy albo duszność, trzeba działać tak samo jak przy silnej reakcji alergicznej po użądleniu osy lub pszczoły, czyli natychmiast dzwonić po pomoc pod numer 112.

Czy w Polsce komary przenoszą groźne choroby

Przez lata komary w naszym klimacie kojarzyły się głównie z uciążliwym świądem, a nie z realnym zagrożeniem chorobami. To powoli zaczyna się zmieniać. Wraz z ocieplaniem się klimatu w Europie rozprzestrzenia się komar tygrysi, którego trwałe populacje potwierdzono już w kilkunastu krajach Unii Europejskiej. Ten gatunek potrafi przenosić między innymi wirusy dengi, Zika i chikungunya. W Polsce pojawiają się też ostrzeżenia dotyczące wirusa Zachodniego Nilu, którego ślady wykrywano u ptaków i koni.

Nie ma powodów do paniki, bo ryzyko zakażenia groźną chorobą od rodzimego komara wciąż jest niewielkie. Warto jednak traktować ochronę przed ukąszeniami poważniej niż kiedyś, zwłaszcza wybierając się w tropiki, gdzie komary przenoszą malarię czy dengę. Znacznie realniejszym problemem w polskich warunkach pozostają za to kleszcze i choroby, które przenoszą, dlatego po każdym powrocie z lasu czy łąki warto obejrzeć skórę.

Jak skutecznie chronić się przed komarami i meszkami

Najlepsze ukąszenie to takie, do którego w ogóle nie dojdzie. Na szczęście skuteczna ochrona nie wymaga wiele, a kilka nawyków potrafi mocno ograniczyć liczbę bąbli na skórze.

  • Stosuj repelenty ze sprawdzonymi substancjami. Dobrą ochronę dają preparaty z DEET w stężeniu około 30 procent, ikarydyną od 20 procent, IR3535 lub olejkiem z eukaliptusa cytrynowego.
  • Zabezpiecz okna moskitierami, a nad łóżkiem, zwłaszcza dziecięcym, rozwieś siatkę ochronną.
  • Na wieczorny spacer nad wodę zakładaj przewiewną, ale zakrywającą ciało odzież w jasnych kolorach.
  • Zlikwiduj w otoczeniu miejsca lęgowe komarów, czyli wszelką stojącą wodę: w podstawkach pod doniczki, beczkach, konewkach czy zatkanych rynnach.
  • Pamiętaj, że komary są najaktywniejsze o świcie i po zmierzchu, więc w tych godzinach zachowaj większą ostrożność.
  • W pomieszczeniu pomaga zwykły wentylator, bo owady te słabo radzą sobie w ruchu powietrza.

Stosując repelenty u małych dzieci, zawsze sprawdzaj, od jakiego wieku dany preparat jest przeznaczony, i nakładaj go zgodnie z zaleceniami producenta. Skóra maluchów jest wrażliwsza i nie każdy środek dla dorosłych będzie dla niej odpowiedni.

Lato to więcej czasu spędzanego na świeżym powietrzu, a wraz z nim więcej drobnych zdrowotnych pułapek, od owadów po udar cieplny. Odrobina rozsądku, dobrze wyposażona apteczka i kilka prostych nawyków sprawiają jednak, że komary i meszki pozostają tym, czym być powinny, czyli najwyżej chwilową niedogodnością, a nie powodem do zepsutych wakacji.

Napisane przez Malwina Brzecka

Malwina Brzecka pisze o zdrowiu, odżywianiu i codziennej profilaktyce — tak, żeby trudne tematy medyczne dało się zrozumieć przy porannej kawie. W jej tekstach znajdziesz konkretne poradniki o suplementacji (witamina D i D3, B complex, kwasy omega-3, kolagen, magnez, cynk, selen), przystępne wyjaśnienia wyników badań i objawów (morfologia, cukier we krwi, cholesterol, insulinooporność) oraz sprawdzone, naturalne sposoby na codzienne dolegliwości. Druga strona jej pisania to kuchnia: proste przepisy, sałatki i obiady, a do tego dietetyka na co dzień — od jadłospisów odchudzających po produkty bogate w błonnik. Pisze rzeczowo, ale bez medycznego żargonu, stawiając na praktyczne wskazówki, które od razu można wcielić w życie.