Lato w Polsce coraz częściej oznacza pogodę, którą jeszcze dwie dekady temu uznalibyśmy za wyjątkową. Tropikalne noce, podczas których temperatura nie spada poniżej 20 stopni, oraz kolejne dni z ostrzeżeniami IMGW przestały być sensacją. Dla organizmu to poważne wyzwanie, a w skrajnych przypadkach realne zagrożenie życia. Przegrzanie rozwija się czasem szybciej, niż jesteśmy w stanie zareagować, dlatego warto wiedzieć, jak je rozpoznać i co robić, zanim sytuacja wymknie się spod kontroli.
Przegrzanie to cała skala, nie jeden stan
Mówiąc potocznie o „udarze", wrzucamy do jednego worka kilka różnych sytuacji. Tymczasem lekarze rozróżniają stany o bardzo różnym stopniu ciężkości. Najłagodniejsze są kurcze cieplne, czyli bolesne skurcze mięśni po wysiłku w gorącu. Wyżej na tej skali znajduje się wyczerpanie cieplne, a na samym szczycie, jako stan bezpośredniego zagrożenia życia, udar cieplny. Osobną kategorią jest udar słoneczny, wywołany bezpośrednim działaniem promieni na głowę i kark.
Kluczowe jest jedno: wyczerpanie cieplne potrafi w ciągu kilkunastu minut przejść w udar, dlatego nie wolno go lekceważyć.
Wyczerpanie cieplne: pierwszy sygnał alarmowy
To moment, w którym organizm jeszcze sobie radzi, ale wyraźnie prosi o pomoc. Skóra jest blada, wilgotna i spocona, pojawia się silne pragnienie, narastające osłabienie i uczucie zmęczenia. Często dochodzą zawroty i ból głowy, nudności, a czasem skurcze mięśni. Temperatura ciała bywa podwyższona, zwykle w okolicach 38 do 39 stopni, ale człowiek pozostaje przytomny i zachowuje kontakt z otoczeniem.
To właśnie ten etap jest najlepszym momentem na reakcję. Wystarczy przenieść się do cienia, odpocząć, zdjąć nadmiar ubrań i powoli uzupełnić płyny, najlepiej wodę z elektrolitami. Zignorowane wyczerpanie cieplne może jednak przerodzić się w stan znacznie groźniejszy.
Udar cieplny: liczy się każda minuta
Udar cieplny to załamanie mechanizmów termoregulacji. Organizm przestaje skutecznie się chłodzić, a temperatura ciała przekracza 40 stopni. Charakterystyczny i zarazem mylący objaw to skóra gorąca, czerwona i często sucha, ponieważ mechanizm pocenia przestaje działać. Do tego dochodzą objawy ze strony układu nerwowego: splątanie, dezorientacja, bełkotliwa mowa, zachowanie przypominające upojenie alkoholowe, a w cięższych przypadkach drgawki i utrata przytomności. Tętno jest szybkie, a oddech przyspieszony.
Najgroźniejsze jest tempo. Pełnoobjawowy udar cieplny potrafi rozwinąć się w ciągu od dziesięciu do piętnastu minut, a nieleczony prowadzi do uszkodzenia mózgu, nerek i serca, a nawet do śmierci. Tu nie ma miejsca na wyczekiwanie, aż „samo przejdzie".
Udar słoneczny, czyli słońce nad głową
Udar słoneczny to szczególna odmiana przegrzania, którą wywołuje bezpośrednie, długotrwałe działanie promieni słonecznych na nieosłoniętą głowę i kark. Objawy bywają podobne do udaru cieplnego, ale często dochodzą do nich zaczerwienienie twarzy, sztywność karku oraz silny, pulsujący ból głowy. Najbardziej narażone są dzieci, dlatego latem kapelusz czy czapka to nie kaprys, lecz konieczność.
Pierwsza pomoc krok po kroku
Reakcja zależy od tego, z którym stanem mamy do czynienia, ale jedna zasada jest wspólna: trzeba jak najszybciej obniżyć temperaturę ciała i przenieść poszkodowanego w chłodne miejsce.
Przy wyczerpaniu cieplnym:
- przenieś osobę do cienia lub chłodnego pomieszczenia,
- połóż ją i unieś lekko nogi,
- zdejmij nadmiar odzieży,
- podawaj chłodne płyny, najlepiej wodę z elektrolitami, małymi łykami,
- schładzaj ciało wilgotnymi, chłodnymi okładami.
Przy podejrzeniu udaru cieplnego:
- natychmiast zadzwoń pod numer 112 lub 999, bo to stan bezpośredniego zagrożenia życia,
- przenieś poszkodowanego w cień i zacznij intensywne schładzanie,
- chłodne okłady kładź w okolicach pach, pachwin i karku, czyli tam, gdzie blisko skóry przebiegają duże naczynia krwionośne,
- jeśli osoba jest nieprzytomna lub ma zaburzenia świadomości, nie podawaj jej płynów, ponieważ grozi to zachłyśnięciem,
- nieprzytomną, ale oddychającą osobę ułóż w pozycji bocznej i kontroluj jej oddech do przyjazdu pogotowia.
Kto jest najbardziej narażony
Upał nie traktuje wszystkich jednakowo. Najbardziej zagrożeni są seniorzy, u których odczuwanie pragnienia i zdolność do pocenia słabną z wiekiem. W grupie wysokiego ryzyka znajdują się też małe dzieci, kobiety w ciąży, osoby pracujące fizycznie na zewnątrz oraz sportowcy trenujący w pełnym słońcu.
Szczególną ostrożność powinny zachować osoby przewlekle chore. Wysoka temperatura to ogromne obciążenie dla serca i naczyń krwionośnych, bo organizm, próbując się schłodzić, musi przepompować więcej krwi do skóry. Dlatego osoby, które i tak powinny dbać o serce oraz prawidłowy poziom cholesterolu, w czasie fal upałów muszą uważać wyjątkowo. Ryzyko zwiększają również niektóre leki, na przykład moczopędne czy obniżające ciśnienie.
Jak nie dopuścić do przegrzania
Dobra wiadomość jest taka, że przegrzaniu da się łatwo zapobiec. Wystarczy kilka prostych nawyków.
- Pij regularnie, nie czekając na pragnienie. W upalne dni potrzebujemy znacznie więcej płynów niż zwykle, a zwykła woda sprawdza się lepiej niż słodkie napoje.
- Unikaj wysiłku i przebywania na słońcu w godzinach największego nasłonecznienia, czyli mniej więcej od 11 do 17.
- Noś przewiewne, jasne i luźne ubrania z naturalnych tkanin oraz nakrycie głowy.
- Ogranicz alkohol i kawę, ponieważ nasilają odwodnienie.
- W ciągu dnia zasłaniaj okna, a pomieszczenia wietrz wczesnym rankiem oraz wieczorem.
- Regularnie sprawdzaj, jak czują się starsi członkowie rodziny i sąsiedzi mieszkający samotnie.
Latem i tak spędzamy mnóstwo czasu na świeżym powietrzu, dlatego o bezpieczeństwo warto zadbać kompleksowo. Planując wyprawy do lasu, parku czy nad wodę, pamiętaj, że to również szczyt sezonu na kleszcze, więc ochrona przed przegrzaniem to tylko jeden z elementów wakacyjnej profilaktyki.
Kiedy bezwzględnie wezwać pomoc
Numer alarmowy wybierz bez wahania, gdy u poszkodowanego pojawią się:
- zaburzenia świadomości, splątanie lub utrata przytomności,
- gorąca, sucha skóra przy bardzo wysokiej temperaturze ciała,
- drgawki,
- brak poprawy mimo schładzania i odpoczynku w cieniu.
Przegrzanie organizmu to jedno z tych zagrożeń, które najłatwiej zlekceważyć, bo „przecież to tylko upał". Tymczasem od rozpoznania pierwszych objawów i szybkiej reakcji może zależeć czyjeś życie. Kilka prostych zasad, szklanka wody w odpowiednim momencie i odrobina uwagi dla bliskich wystarczą, żeby przejść przez najgorętsze dni lata bezpiecznie.
