w

Dużo białka zwierzęcego, niższy testosteron. Fińskie badanie 2546 mężczyzn wskazało głównie nabiał

Grillowany stek ze szparagami i pomidorami na talerzu, białko zwierzęce w diecie mężczyzny
Fot. Snapwire / Pexels

Mężczyźni, którzy jedli najwięcej białka zwierzęcego, mieli we krwi średnio o 1,2 nmol/l mniej testosteronu niż ci, którzy jedli go najmniej. U miłośników białka roślinnego było odwrotnie: ich wynik był wyższy średnio o 1,1 nmol/l. Tak wynika z analizy Uniwersytetu Wschodniej Finlandii, która objęła 2546 mężczyzn w średnim wieku. Najciekawszy szczegół kryje się jednak głębiej: za spadek odpowiadało przede wszystkim białko z nabiału, a nie ze steków i kiełbasy. 🥩🥦

📌 W skrócie

  • Badanie objęło 2546 Finów w wieku od 42 do 60 lat, uczestników projektu KIHD prowadzonego w Kuopio.
  • Grupa jedząca najwięcej białka zwierzęcego miała średnio o 1,2 nmol/l niższy testosteron całkowity niż grupa jedząca go najmniej.
  • Najwięcej białka roślinnego oznaczało testosteron wyższy o 1,1 nmol/l.
  • Przy dokładniejszej analizie z niższym testosteronem wiązało się głównie białko z nabiału. Białko z mięsa nie miało związku z poziomem testosteronu całkowitego.
  • Różnice są niewielkie, a badanie pokazuje związek, nie przyczynę. Nikt nie musi z dnia na dzień odstawiać twarogu.

🔬 Co dokładnie sprawdzili Finowie

Dane pochodzą z jednego z najdłużej prowadzonych badań zdrowia mężczyzn w Europie. Kuopio Ischaemic Heart Disease Risk Factor Study, w skrócie KIHD, ruszyło w 1984 roku we wschodniej Finlandii i pierwotnie miało wyjaśnić, dlaczego tamtejsi mężczyźni tak często umierali na zawał. Uczestnicy przez cztery dni dokładnie zapisywali wszystko, co zjedli. Te dzienniki zbierano w latach od 1984 do 1989. Równocześnie pobrano im krew i oznaczono w niej dwa parametry: testosteron całkowity oraz SHBG, czyli globulinę wiążącą hormony płciowe.

Zespół z Instytutu Zdrowia Publicznego i Żywienia Klinicznego podzielił mężczyzn na cztery grupy według ilości spożywanego białka i porównał grupę jedzącą go najwięcej z grupą jedzącą najmniej. W obliczeniach uwzględniono wiek, wskaźnik BMI, resztę diety, styl życia i choroby. Wyniki opublikowało czasopismo „International Journal of Food Sciences and Nutrition”, a uczelnia omówiła je w komunikacie z 27 października 2026 roku.

📊 Wyniki w liczbach

Źródło białkaTestosteron całkowitySHBG
🐄 Białko zwierzęce ogółem⬇️ niższy średnio o 1,2 nmol/l⬇️ niższe
🥛 Białko z nabiału⬇️ niższy⬇️ niższe
🥩 Białko z mięsa➖ bez związku⬇️ niższe
🌱 Białko roślinne ogółem⬆️ wyższy średnio o 1,1 nmol/l⬆️ wyższe
🥕 Białko z warzyw i roślin innych niż zboża⬆️ wyższybrak osobnego wyniku

Białko ze zbóż, czyli z chleba, kasz czy makaronu, nie pokazało wyraźnego związku z poziomem hormonu. Dodatni wynik dotyczył przede wszystkim roślin spoza tej grupy: warzyw, roślin strączkowych, orzechów.

🧪 Czym jest SHBG i dlaczego zmienia obraz

Testosteron nie pływa we krwi swobodnie. Większość jego cząsteczek jest przyczepiona do białek przenośnikowych, a najmocniej trzyma go właśnie SHBG. Badanie testosteronu całkowitego, które zleca się najczęściej, mierzy hormon wolny i związany razem. Gdy we krwi jest mniej SHBG, zwykle spada też testosteron całkowity, choć ilość hormonu dostępnego dla tkanek nie musi się zmieniać.

Dlatego wynik dla mięsa jest tak ciekawy. Białko mięsne wiązało się z niższym SHBG, ale już nie z niższym testosteronem całkowitym. W praktyce trudno więc na podstawie tych danych twierdzić, że kotlet obniża męskość. Silniejszy i bardziej spójny sygnał dotyczył nabiału, w którym spadały oba parametry jednocześnie.

💡 Ile to jest 1,2 nmol/l?

Polskie laboratoria podają dla dorosłych mężczyzn zakres normy testosteronu całkowitego mniej więcej od 8,6 do 29 nmol/l. Europejskie Towarzystwo Urologiczne za próg, poniżej którego warto szukać niedoboru, przyjmuje około 12 nmol/l. Różnica 1,2 nmol/l to więc kilka procent typowego wyniku. Dla mężczyzny z testosteronem 20 nmol/l nie zmienia niczego, dla kogoś, kto balansuje tuż przy granicy, może mieć znaczenie.

🤔 Dlaczego nabiał, a nie mięso

Autorzy nie przesądzają mechanizmu i podkreślają, że związek może wynikać z innych składników diety albo z różnic w metabolizmie. Badanie było przekrojowe, czyli porównywało ludzi w jednym momencie, a nie zmieniało im jadłospisu. Nie da się z niego wyczytać, że przejście na tofu podniesie komuś testosteron.

Warto też pamiętać o kontekście. Finowie z lat osiemdziesiątych pili bardzo dużo mleka i jedli dużo serów, więc nabiał był u nich głównym źródłem białka zwierzęcego. Osoby jedzące dużo warzyw i roślin strączkowych zwykle mają też inny styl życia. Badacze uwzględnili w obliczeniach wiele takich czynników, ale żadna statystyka nie wyłapie wszystkich.

„Choć zaobserwowane różnice w stężeniu testosteronu były istotne statystycznie, były stosunkowo niewielkie. Badanie nie pozwala ustalić, czy mają one znaczenie dla zdrowia”, Miika Wynne-Ellis, doktorant Uniwersytetu Wschodniej Finlandii i pierwszy autor pracy.

🏋️ Co naprawdę obniża testosteron

Dieta to jeden z wielu czynników i według samych autorów nie najważniejszy. Lekarze od lat wskazują kilka znacznie silniejszych wpływów:

CzynnikJak działa
⚖️ Nadwaga i otyłość brzusznatkanka tłuszczowa zamienia część testosteronu w estrogeny, spada też SHBG
🎂 Wiekpo czterdziestce poziom hormonu stopniowo się obniża
😴 Krótki sennajwiększa produkcja testosteronu przypada na noc
🍺 Alkoholregularne picie uszkadza komórki jąder i wątrobę
💊 Choroby przewlekłe i lekicukrzyca typu 2, przewlekły stres, opioidy, sterydy

Więcej warzyw i roślin strączkowych na talerzu i tak wychodzi na dobre sercu, jelitom i wadze. Jak duże zmiany może zrobić sama dieta w organizmie, pokazywało choćby badanie, w którym kiszonki przez dziesięć tygodni obniżyły markery zapalne. A że zdrowie mężczyzn w Polsce wymaga uwagi, widać w statystykach: panowie żyją u nas o siedem lat krócej niż panie.

🩺 Kiedy zbadać testosteron

Badanie warto rozważyć, gdy pojawia się spadek libido, problemy z erekcją, przewlekłe zmęczenie, utrata masy mięśniowej, przybieranie tkanki tłuszczowej na brzuchu albo obniżony nastrój. Krew pobiera się rano, najlepiej między 7 a 11, bo wtedy poziom hormonu jest najwyższy. Jeden niski wynik lekarz zwykle każe powtórzyć, zanim postawi diagnozę. Zmiana diety na podstawie jednego badania obserwacyjnego to zły pomysł, rozmowa z lekarzem rodzinnym albo endokrynologiem to dobry.

Napisane przez Maria Konopka

Maria Konopka pisze na sztosowe.pl o zdrowym odżywianiu, nauce i historii. Z wykształcenia związana z dietetyką i zdrowiem publicznym, dlatego w jej tekstach znajdziesz przepisy z wartościami odżywczymi, porównania produktów i wyjaśnienia, jak styl życia wpływa na zdrowie. Coraz częściej sięga też po historię i niezwykłe miejsca: opisuje dawne kopalnie, zatopione skarby i odkrycia, które zmieniają spojrzenie na przeszłość.