w

Zamówił je, żeby zrobić żonie niespodziankę na Wielkanoc. Sto czterdzieści lat później jedno poszło za 30 milionów dolarów

Jajo koronacyjne Fabergé z 1897 roku w złocie i emalii, z karetą jako niespodzianką
Jajo koronacyjne Fabergé (1897). Fot. Guy Fawkes, Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 2.0

W 1885 roku car Aleksander III szukał prezentu wielkanocnego dla żony. Nie chciał kolejnej broszki, chciał czegoś, co ją zaskoczy. Jubiler z Petersburga zaproponował rzecz pozornie banalną: białe jajko z emalii, które otwiera się i ujawnia złote żółtko, a w żółtku siedzi kura, a w kurze korona. Tak powstały jaja Fabergé, a wraz z nimi jedna z najbardziej niezwykłych kolekcjonerskich zagadek na świecie. Siedmiu z nich do dziś nikt nie znalazł. 🥚

📌 W skrócie

  • Pierwsze jajo powstało w 1885 roku jako prezent wielkanocny Aleksandra III dla carycy Marii Fiodorowny. Tradycję kontynuował jego syn Mikołaj II.
  • Dla rodziny carskiej wykonano około 50 tak zwanych jaj imperialnych. Łącznie w pracowni Fabergé powstało ich blisko 70, także dla prywatnych zamawiających.
  • Siedem jaj imperialnych jest zaginionych. Części nie widziano od czasów przed rewolucją 1917 roku.
  • Jedno odnalazło się przypadkiem: handlarz złomem wpisał opis w Google i zorientował się, że kupił carskie jajo. Ujawniono to w 2014 roku.
  • Rekord aukcyjny padł 2 grudnia 2025 roku: jajo zimowe z 1913 roku sprzedano u Christie’s w Londynie za 22,8 mln funtów, czyli 30,2 mln dolarów.
  • To samo jajo kupiono w latach 20. lub 30. XX wieku za 450 funtów.

👑 Jak w ogóle doszło do pierwszego jaja

Peter Carl Fabergé prowadził w Petersburgu rodzinną firmę jubilerską, która wyróżniała się nie wielkością kamieni, a jakością wykonania. To rozróżnienie jest tu kluczowe. Rosyjska arystokracja tamtych lat kupowała klejnoty na wagę: im większy brylant, tym lepiej. Fabergé postawił na coś innego, na kunszt, pomysł i mechanizm.

Pierwsze jajo, nazywane dziś Kurzym, było skromne w materiałach: emaliowana na biało skorupa, złote żółtko, złota kurka. Cała wartość siedziała w pomyśle i precyzji. Caryca była zachwycona, a car zamówił kolejne na następną Wielkanoc. I tak powstała tradycja: jedno jajo rocznie, zawsze z niespodzianką w środku, zawsze innym.

Po śmierci Aleksandra III w 1894 roku Mikołaj II rozszerzył zamówienie do dwóch jaj rocznie: jednego dla matki, jednego dla żony Aleksandry Fiodorowny. Pracownia dostawała rok na realizację i, co najbardziej niezwykłe, pełną swobodę twórczą. Car nie wiedział, co dostanie. Jedyny warunek brzmiał: musi być niespodzianka.

⚙️ Niespodzianka, czyli serce każdego jaja

To właśnie mechanizm ukryty w środku zrobił z tych przedmiotów legendę. Nie były to drobiazgi, a miniaturowe cuda inżynierii zegarmistrzowskiej.

🥚 JajoRokCo było w środku
Kurze1885Złote żółtko, w nim kura, w kurze miniaturowa korona z rubinem
Koronacyjne1897Dokładna, działająca miniatura karety koronacyjnej, w skali kilku centymetrów
Kolei transsyberyjskiej1900Składany, nakręcany model pociągu z lokomotywą i wagonami
Pałacu Gatczyna1901Miniatura pałacu z detalami architektonicznymi, drzewami i armatami
Zimowe1913Koszyk z zawilcami wykonanymi z kwarcu i złota, imitujący wiosenne kwiaty
Piętnastolecia panowania1911Zamiast mechanizmu: szesnaście malowanych miniatur z życia pary carskiej

Wybór najbardziej znanych realizacji. Jaja powstawały w pracowniach Fabergé pod nadzorem mistrzów Michaiła Pierchina, a później Henrika Wigströma.

🔢 Ile ich było naprawdę

Liczby bywają mylące, bo autorzy liczą różne rzeczy. Porządkując:

  • Jaja imperialne, czyli zamówione przez Aleksandra III i Mikołaja II dla rodziny carskiej: około 50 sztuk wykonanych w latach 1885-1917.
  • Jaja prywatne, zamówione przez bogatych klientów poza dworem, w tym rodzinę Kelchów i Rothschildów. Doliczając je, otrzymujemy liczbę zbliżoną do 70.
  • Zachowane: zdecydowana większość. Ocalało około sześćdziesięciu jaj ze wszystkich kategorii.
  • Zaginione jaja imperialne: siedem. Zniknęły w zawirowaniach po 1917 roku, gdy kolekcje carskie zostały skonfiskowane, spisane pobieżnie, a potem częściowo wyprzedane za granicę za twardą walutę.

🔎 Historia, w którą trudno uwierzyć: jajo odnalezione przez Google

Trzecie jajo imperialne, 1887

⚖️ Kupione na wagę złota, warte miliony

Amerykański handlarz metalami kolorowymi kupił na targu staroci ozdobny przedmiot z żółtego złota, z zegarkiem w środku, licząc na zysk ze stopienia materiału. Rachunek się nie zgadzał: za metal nikt nie chciał zapłacić tyle, ile wyłożył. Przedmiot przeleżał kilka lat w jego domu.

W końcu wpisał w Google opis tego, co ma, razem z nazwą widniejącą na zegarku. Pierwszy wynik wyszukiwania dotyczył zaginionego trzeciego jaja imperialnego, prezentu Aleksandra III z 1887 roku. Odkrycie ujawniono publicznie w 2014 roku. Jajo wyceniono na dziesiątki milionów dolarów.

Ta historia tłumaczy, dlaczego poszukiwania pozostałych sześciu wciąż mają sens. Zaginione jaja niekoniecznie zostały zniszczone. Mogą stać na czyjejś półce, podpisane jako bibelot, bo właściciel nigdy nie zadał sobie pytania, co właściwie odziedziczył. Podobny mechanizm działa w przypadku rzeczy, które morze wyrzuca na brzeg: większość ludzi przechodzi obok, nie wiedząc, na co patrzy, o czym pisaliśmy w tekście o tym, jak rozpoznać bursztyn na plaży.

💰 Rekordy aukcyjne: od 450 funtów do 30 milionów dolarów

Najlepszą ilustracją tego, jak zmieniła się wartość tych przedmiotów, jest historia jaja zimowego z 1913 roku. Mikołaj II zamówił je jako prezent dla matki. Po rewolucji trafiło za granicę, a londyński dom Wartski kupił je w latach 20. lub 30. XX wieku za 450 funtów. Dla ówczesnego rynku była to cena ładnego przedmiotu dekoracyjnego, nie dzieła sztuki.

📈 TransakcjaRokCena
Jajo zimowe kupione przez dom Wartskilata 20./30.450 funtów
Jajo zimowe na aukcji (szacowano 4-6 mln USD)2002ponad 9,5 mln USD
Jajo Rothschildów, Christie’s Londyn20078,9 mln funtów
Jajo zimowe, Christie’s Londyn2025🏆 22,8 mln funtów (30,2 mln USD)

Jajo Rothschildów, sprzedane w 2007 roku, ustanowiło wtedy aż trzy rekordy naraz: najdroższego zegarka, najdroższego rosyjskiego obiektu i najdroższego przedmiotu Fabergé na aukcji. Kupił je rosyjski kolekcjoner Aleksander Iwanow. Rekord ten padł dopiero w grudniu 2025 roku, gdy jajo zimowe osiągnęło kwotę ponad dwukrotnie wyższą.

💡 Skąd ta cena: na wartość jaja Fabergé składają się cztery rzeczy, a materiał jest wśród nich najmniej ważny. Liczą się: potwierdzone pochodzenie z dworu carskiego, zachowana oryginalna niespodzianka, stan techniczny mechanizmu oraz udokumentowana, nieprzerwana historia właścicieli. Brak choćby jednego z tych elementów potrafi obniżyć cenę o rząd wielkości.

🏛️ Gdzie można je dziś zobaczyć

Największe publiczne zbiory jaj imperialnych znajdują się w dwóch miejscach: w moskiewskiej Zbrojowni Kremla, gdzie pozostała część kolekcji carskiej, oraz w Muzeum Fabergé w Petersburgu, które powstało z kolekcji odkupionej w 2004 roku od rodziny Forbesów. Poszczególne jaja trafiły też do muzeów w Stanach Zjednoczonych, między innymi do Virginia Museum of Fine Arts, oraz do zbiorów prywatnych, w tym do kolekcji brytyjskiej rodziny królewskiej.

Warto mieć świadomość, że rynek jest pełen przedmiotów w stylu Fabergé. Pracownia zatrudniała setki rzemieślników i produkowała także zwykłą biżuterię, puzderka i ramki, a po 1917 roku powstały tysiące naśladownictw. Samo słowo na denku niczego nie przesądza, bo liczy się punca mistrza, numer inwentarzowy i papiery.

🧐 Co zrobić, gdy znajdziesz coś niezwykłego po babci

  1. Niczego nie czyść. Przecieranie, polerowanie i kąpiel w środkach chemicznych usuwają patynę i oryginalne ślady, a to one bywają dowodem autentyczności.
  2. Sfotografuj wszystko, zwłaszcza spody, zamki, zawiasy, puncy i wszelkie wybite znaki oraz numery.
  3. Opisz historię przedmiotu: od kogo pochodzi, kiedy pojawił się w rodzinie, czy są listy, rachunki lub zdjęcia, na których go widać.
  4. Poproś o wycenę dwa niezależne podmioty, najlepiej dom aukcyjny i rzeczoznawcę, zanim komukolwiek cokolwiek sprzedasz.
  5. Sprawdź stan prawny. Przedmioty z dawnych kolekcji państwowych i obiekty zabytkowe mogą podlegać ograniczeniom w wywozie za granicę.
  6. Pamiętaj o kwestiach spadkowych i podatkowych. Jeśli rzecz pochodzi ze spadku, warto najpierw uporządkować formalności, o czym piszemy w artykule o dziedziczeniu, testamencie i zachowku. Przy sprzedaży przez internet dochodzą zasady, które opisujemy w tekście o podatku od sprzedaży na Vinted, OLX i Allegro.

❓ Najczęstsze pytania o jaja Fabergé

Ile jest jaj Fabergé?

Dla rodziny carskiej wykonano około 50 tak zwanych jaj imperialnych w latach 1885-1917. Doliczając realizacje dla prywatnych zamawiających, liczba zbliża się do 70. Zachowało się około sześćdziesięciu, a siedem jaj imperialnych uznaje się za zaginione.

Dlaczego jaja Fabergé są tak drogie?

Nie decyduje wartość materiału, a cztery inne czynniki: potwierdzone pochodzenie z dworu carskiego, zachowana oryginalna niespodzianka ukryta w środku, sprawny mechanizm oraz udokumentowana historia kolejnych właścicieli. Brak jednego z tych elementów potrafi obniżyć wycenę kilkukrotnie.

Jakie jajo Fabergé jest najdroższe?

Rekord aukcyjny należy do jaja zimowego z 1913 roku, sprzedanego u Christie’s w Londynie 2 grudnia 2025 roku za 22,8 mln funtów, czyli około 30,2 mln dolarów. Poprzedni rekord, 8,9 mln funtów, ustanowiło w 2007 roku jajo Rothschildów.

Czy zaginione jaja Fabergé można jeszcze odnaleźć?

Tak i zdarzyło się to już. Trzecie jajo imperialne z 1887 roku odnalazł amerykański handlarz złomem, który kupił je z myślą o przetopieniu, a dopiero potem sprawdził w internecie, co trzyma w domu. Informację o odkryciu ujawniono w 2014 roku.

Gdzie można zobaczyć jaja Fabergé?

Największe publiczne kolekcje mieszczą się w Zbrojowni Kremla w Moskwie oraz w Muzeum Fabergé w Petersburgu, utworzonym z kolekcji odkupionej od rodziny Forbesów. Pojedyncze egzemplarze znajdują się też w muzeach amerykańskich i w zbiorach prywatnych, w tym w kolekcji brytyjskiej rodziny królewskiej.

Kto wymyślił jaja Fabergé?

Pomysł przypisuje się Peterowi Carlowi Fabergé, który prowadził rodzinną pracownię jubilerską w Petersburgu. Pierwsze jajo wykonano w 1885 roku na zamówienie cara Aleksandra III. Nad kolejnymi realizacjami czuwali mistrzowie pracowni, przede wszystkim Michaił Pierchin, a po nim Henrik Wigström.

Zaczęło się od pomysłu na prezent, który ma zrobić wrażenie. Skończyło się na przedmiotach, za które płaci się dziś więcej niż za obraz starego mistrza, i na sześciu, których nadal nikt nie znalazł. 🥚


Źródła: dokumentacja aukcyjna Christie’s (Londyn, 2007 i 2025), materiały Muzeum Fabergé w Petersburgu i Zbrojowni Kremla, opracowania historyczne dotyczące pracowni Fabergé, relacje CNN i Artnet z aukcji jaja zimowego. Zdjęcie: jajo koronacyjne z 1897 r., fot. Guy Fawkes, Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 2.0. Stan na 10 października 2026.

Napisane przez Maria Konopka

Maria Konopka jest uznaną ekspertką i autorką w dziedzinie zdrowia publicznego, specjalizującą się w zdrowym odżywianiu, prewencji chorób przewlekłych oraz wpływie stylu życia na samopoczucie. Z wykształceniem w zakresie dietetyki i zdrowia publicznego, swoje ponad 15-letnie doświadczenie przekuła w liczne artykuły i praca naukowe, dzieląc się wiedzą i inspirując do zdrowszego życia. Aktywnie uczestniczy w konferencjach i mediach społecznościowych, promując zdrowe nawyki i znaczenie prewencji.