Marcin Najman wygrał rewanż z Jackiem Murańskim na gali Prime MMA 19, ale zamiast nokautu jest dyskwalifikacja i wielka kłótnia. Na początku drugiej rundy Murański uderzył rywala głową, Najman padł z rozciętą głową, a sędzia przerwał walkę. Przegrany przekonuje, że taki cios był dozwolony, bo dzień wcześniej podpisał aneks do umowy. Internet podzielił się w kilka minut. 🥊😳
📌 W skrócie
- 🥊 Walka wieczoru Prime MMA 19 odbyła się w sobotę 7 listopada w Ostrowie Wielkopolskim.
- 💥 W pierwszej rundzie Najman posłał Murańskiego na deski, ten dotrwał do gongu.
- 🚫 Tuż po starcie drugiej rundy Murański uderzył głową, sędzia przerwał pojedynek i ogłosił jego dyskwalifikację.
- 📝 Murański twierdzi, że podpisał aneks, który pozwalał na takie ciosy. Według zapisów kontraktu były one zakazane.
🥊 Najman ruszył od pierwszego gongu
Przed galą mało kto stawiał na „Cesarza”. Bukmacherzy faworyzowali Murańskiego, za którego zwycięstwo płacili około 1,47 zł za każdą postawioną złotówkę. Kurs na Najmana był wyraźnie wyższy, bo wynosił 2,32.
Tymczasem w klatce w Ostrowie Wielkopolskim od początku to Najman był stroną aktywniejszą. Szedł do przodu, zadawał serie ciosów i trafiał prostymi. Według relacji WP SportoweFakty po jednej z akcji Murański był liczony, a pierwsza runda wyraźnie należała do „Cesarza”.
Murański przetrwał do gongu, ale widać było, że ma problemy. Kibice w hali i przed ekranami zaczęli wierzyć, że tym razem Najman zakończy sprawę przed czasem.
💥 Cios głową i koniec walki
Druga runda trwała zaledwie chwilę. Przy siatce zawodnicy zwarli się w wymianie, a Najman nagle osunął się na matę i pokazywał, że dostał głową. Powtórki rozwiały wątpliwości: doszło do nieprzepisowego kontaktu. Najman miał rozciętą głowę i mocno krwawił, a z trybun poleciały gwizdy.
Sędzia przerwał walkę i ogłosił dyskwalifikację Murańskiego. Najman wygrał, choć nie tak, jak zwykle wygrywa się walki wieczoru, czyli bez nokautu i bez decyzji sędziów punktowych.
📊 Najman kontra Murański: rewanż w skrócie
| Gala | Prime MMA 19, sobota 7 listopada 2026 |
| Miejsce | 3MK Arena, Ostrów Wielkopolski |
| Kursy przed walką | Murański 1,47, Najman 2,32 |
| Runda 1 | przewaga Najmana, Murański liczony |
| Runda 2 | uderzenie głową tuż po starcie rundy |
| Werdykt | dyskwalifikacja Murańskiego, wygrana Najmana |
📝 Spór o aneks do umowy
Na tym emocje się nie skończyły. Murański od razu zaczął przekonywać, że walka była kontraktowana na zasadach tak zwanego brudnego boksu, w którym uderzenia głową są dopuszczalne. W wywiadzie po walce mówił, że dzień przed galą podpisał aneks, który miał na to pozwalać.
Innego zdania byli organizatorzy. Jak relacjonuje portal MMA.pl, po przerwaniu walki przytoczono zapisy kontraktu, z których jasno wynikało, że ciosy głową są nielegalne. Werdykt pozostał więc bez zmian: porażka Murańskiego przez dyskwalifikację.
Sprawa ma jeszcze jeden smaczek. Pierwsza walka tych dwóch zawodników również skończyła się błyskawicznie, bo po zaledwie kilkudziesięciu sekundach. Od tamtej pory obaj latami zapowiadali rewanż, a ich konflikt wykraczał daleko poza zwykłą sportową rywalizację.
💬 Internet podzielony na dwa obozy
W mediach społecznościowych zawrzało jeszcze w nocy. Jedni piszą, że Najman był na najlepszej drodze do czystego zwycięstwa i dyskwalifikacja tylko odebrała mu nokaut. Inni wytykają, że „Cesarz” upadł zbyt teatralnie, a sama walka zostawiła niedosyt.
Pod nagraniami z walki przybywa też komentarzy, że takie zakończenie to najgorszy możliwy scenariusz dla kibiców, którzy zapłacili za transmisję. Liczyli na czyste rozstrzygnięcie po latach słownych przepychanek, a dostali przerwaną walkę i kolejną kłótnię o przepisy.
Najczęściej powtarza się jednak pytanie o aneks. Jeśli rzeczywiście został podpisany, kibice chcą wiedzieć, dlaczego sędzia o nim nie wiedział. Jeśli nie, Murańskiemu trudno będzie przekonać kibiców do swojej wersji.
Dla Najmana, który przez lata był kojarzony bardziej z memami niż ze zwycięstwami, to wygrana o dużym znaczeniu. Trudno jednak oczekiwać, że ten wieczór zamknie ich historię. Wielkie sportowe pożegnania i powroty rozgrzewają kibiców jak mało co, co pokazała choćby niedawna decyzja Cristiano Ronaldo o końcu gry w reprezentacji.
Waszym zdaniem sędzia słusznie zdyskwalifikował Murańskiego, czy aneks do umowy powinien coś zmienić?
