Sowica białolica (Ninox albifacies), po angielsku laughing owl, czyli sowa śmieszka, to wymarła sowa endemiczna dla Nowej Zelandii. Ostatni pewny okaz znaleziono martwy 5 lipca 1914 roku na farmie Bluecliffs w regionie Canterbury. Gatunek wykończyły głównie drapieżniki sprowadzone przez Europejczyków: gronostaje, łasice, fretki i koty.
Była mniej więcej wielkości naszego puszczyka, miała jasną twarz i głos, który pierwszym osadnikom kojarzył się ze śmiechem albo z rozpaczliwym krzykiem. Dziś znamy ją wyłącznie z muzealnych okazów, kości z jaskiń i kilku relacji z XIX wieku.
📌 W skrócie
- Gdzie żyła: tylko w Nowej Zelandii, w czasach Europejczyków głównie na Wyspie Południowej i Stewart.
- Wielkość: około 35 do 45 cm długości i około 600 g, samice większe od samców.
- Ostatni pewny okaz: 5 lipca 1914 r., Bluecliffs Station, Canterbury.
- Przyczyny wymarcia: gronostaje, łasice i fretki wypuszczone w latach 80. XIX wieku, koty, zmiany krajobrazu i odstrzał do kolekcji.
- Status: gatunek wymarły (EX) na Czerwonej liście IUCN.
🦉 Sowica białolica: metryczka gatunku
Wygląd i głos: skąd nazwa sowa śmieszka
Sowica białolica była mocno zbudowana i mniej więcej dwa razy większa od ruru, drugiej rodzimej sowy Nowej Zelandii, która żyje tam do dziś. Wierzch ciała miała ciemnobrązowy, z płowożółtymi podłużnymi pasami, bo każde pióro miało brązowy środek i szeroki jasny brzeg. Spód był żółtobrązowy, gęsto kreskowany. Najbardziej charakterystyczna była jasna, prawie biała twarz, od której wzięła się polska i łacińska nazwa gatunku. Nogi były opierzone aż po palce.
Angielska nazwa laughing owl pochodzi od głosu. Opisy z XIX wieku mówią o głośnych, ponurych wrzaskach powtarzanych w serii, o przeciągłym „kak, kak, kak” w deszczowe noce, a nawet o szczekaniu przypominającym skomlenie szczeniaka. Para trzymana w niewoli o zmierzchu nawoływała się tak, jakby dwoje ludzi wołało do siebie z daleka.

Gdzie żyła i czym się żywiła
Pierwotnie sowica białolica występowała w całej Nowej Zelandii. Gdy przybyli Europejczycy, jej zasięg na Wyspie Północnej był już ograniczony do obszaru na południe od linii Taranaki, East Cape, a z tej wyspy zebrano tylko dwa okazy, oba dziś zaginione. Na Wyspie Południowej trzymała się suchych, skalistych terenów w Nelson, Marlborough i na wschód od głównego grzbietu Alp Południowych, żyła też na wyspie Stewart.
Dzień przesypiała w jaskiniach, szczelinach skalnych i na półkach skalnych. Tam też zakładała gniazda: proste podściółki z suchej trawy na gołej skale albo pod głazem. Samica wysiadywała, samiec ją karmił.
Była drapieżnikiem bardzo wszechstronnym. Polowała głównie na ziemi i potrafiła gonić ofiarę pieszo. Jadła chrząszcze i wēty, czyli duże nowozelandzkie owady podobne do świerszczy, a także jaszczurki, żaby, nietoperze, ptaki i duże dżdżownice. Po przybyciu Polinezyjczyków ważnym pokarmem stał się szczur pacyficzny kiore, a później zawleczone przez Europejczyków szczury i myszy.
💡 Ciekawostka. W wypluwkach spod jednego z dawnych miejsc odpoczynku sowicy na Gouland Downs paleontolodzy naliczyli szczątki 28 gatunków ptaków, a do tego tuatarę, trzy żaby, co najmniej cztery gekony, scynka, dwa nietoperze i dwie ryby. Lepszego dowodu na to, jak mało wybredna była ta sowa, trudno szukać.
📅 Oś czasu: od opisu naukowego do wymarcia
Połowa XIII wieku, przybycie Polinezyjczyków. Razem z ludźmi na wyspy trafia szczur kiore. Sowica przez stulecia żyje obok niego i zaczyna na niego polować.
1844, opis naukowy. George Robert Gray z British Museum opisuje gatunek jako Athene albifacies na podstawie okazu z Waikouaiti w Otago.
1848, własny rodzaj. Johann Jakob Kaup wydziela dla niej rodzaj Sceloglaux. Nazwa tłumaczona bywa jako „sowa łobuz”, zapewne przez psotnie brzmiący głos.
Połowa XIX wieku, jeszcze pospolita. Na Wyspie Południowej sowica wciąż jest częstym ptakiem. Spadek liczebności przychodzi nagle, w ciągu kilku dekad.
Lata 80. XIX wieku, gronostaje i łasice. Osadnicy sprowadzają gronostaje, fretki i łasice do walki z plagą królików. Drapieżniki szybko przerzucają się na rodzime ptaki gniazdujące na ziemi i w skałach.
Początek lat 90. XIX wieku, ostatnie zdjęcie żywego ptaka. Powstaje fotografia sowicy z pary trzymanej w niewoli przez przyrodnika Waltera Bullera.
5 lipca 1914, ostatni pewny okaz. Na farmie Bluecliffs w Canterbury zostaje znaleziony martwy ptak. To ostatnie potwierdzone stwierdzenie gatunku.
Lata 20. i 30. XX wieku, głosy bez dowodów. Ludzie zgłaszają obserwacje i nocne nawoływania, między innymi znad jeziora Waikaremoana w latach 1925 i 1926. Żadnej nie udało się potwierdzić. Według NZ Birds Online gatunek najpewniej wymarł do 1940 roku.
1960, skorupki z Canterbury. Znalezione fragmenty jaj przypisano sowicy, ale nie zmieniło to oceny, że gatunek nie istnieje.
2016, zmiana rodzaju. Badanie mitochondrialnego DNA pokazuje, że sowica należy do rodzaju Ninox, tego samego co żyjąca do dziś ruru. Stąd obecna nazwa Ninox albifacies.
Dlaczego sowica białolica wymarła
Najważniejszą przyczyną były drapieżniki sprowadzone przez ludzi. Gronostaje, fretki i łasice wypuszczone w latach 80. XIX wieku, a do tego zdziczałe koty, trafiły na ptaka, który gniazdował na ziemi i w skałach i nie znał ssaków drapieżnych. Na sowie, która składała tylko dwa jaja w roku, to musiało się źle skończyć.
Drugą przyczyną była zmiana krajobrazu: wypalanie i karczowanie pod pastwiska, owce, króliki. Trzecią był odstrzał do kolekcji. Rzadki ptak z dalekich wysp był pożądanym okazem dla muzeów i prywatnych zbieraczy, a każdy zastrzelony osobnik w kurczącej się populacji miał znaczenie.
Starsze opracowania, w tym przywoływany wyżej Walter Buller, obwiniały konkurencję ze szczurem kiore. Ta hipoteza się nie broni: sowa i kiore żyły obok siebie przez kilkaset lat, a załamanie liczebności przyszło dopiero po pojawieniu się łasicowatych.
Sowica na tle innych wymarłych ptaków Nowej Zelandii
Nowa Zelandia przez miliony lat nie miała ssaków lądowych, z wyjątkiem nietoperzy, więc jej ptaki były wyjątkowo bezbronne wobec ludzi i tego, co ludzie przywieźli. Sowica białolica jest częścią dłuższej listy, którą opisujemy też w zestawieniu zwierząt, które wyginęły na naszych oczach.
Huia była sławna z tego, że samiec i samica miały zupełnie inne dzioby: samiec krótki i prosty, samica długi i zakrzywiony. Moa to z kolei grupa ptaków, której wymarcie badacze z Landcare Research datują dziś bardzo precyzyjnie, na lata 1440 do 1445. Sowica przetrwała ich wszystkich najdłużej i zniknęła już w czasach fotografii.
A jak jest z sowami w Polsce?
Gdyby postawić sowicę białolicą obok puszczyka, różnicy w gabarytach prawie by nie było. Puszczyk mierzy od 37 do 46 cm i waży od około 385 do 800 g, czyli mieści się w tym samym przedziale. Na tym podobieństwa się kończą. Puszczyk to ptak leśny i parkowy, gniazduje w dziuplach i budkach, a sowica polowała na ziemi w skalistym, suchym terenie.
W Polsce regularnie gniazduje 10 gatunków sów, a w 2025 roku na Śląsku, w powiecie wodzisławskim, potwierdzono pierwszy od ponad stu lat lęg syczka. Wszystkie nasze sowy są pod ochroną. Jeśli chcesz rozpoznawać ptaki za oknem, zacznij od przeglądu najczęściej spotykanych ptaków w Polsce. O tym, czy sowa naprawdę zasługuje na miano najmądrzejszego ptaka, piszemy w tekście o tym, dlaczego wrony bywają sprytniejsze od sów.
Historia sowicy pokazuje też, że ptakom najbardziej szkodzą zmiany wprowadzone bez namysłu. Ptakom, które zostają u nas na zimę, można realnie pomóc: przeczytaj, jak mądrze prowadzić dokarmianie ptaków. Szczegółowy opis gatunku, z fotografiami okazów muzealnych, prowadzi nowozelandzki serwis NZ Birds Online.
❓ Najczęściej zadawane pytania
Kliknij pytanie, aby rozwinąć odpowiedź.
Kiedy wymarła sowica białolica?
Ostatni pewny okaz sowicy białolicej znaleziono martwy 5 lipca 1914 roku na farmie Bluecliffs w Canterbury. Niepotwierdzone obserwacje zgłaszano jeszcze w latach 20. i 30. XX wieku, a gatunek najpewniej wymarł do 1940 roku.
Dlaczego sowica białolica wyginęła?
Głównie przez gronostaje, łasice i fretki sprowadzone w latach 80. XIX wieku do walki z królikami oraz przez zdziczałe koty. Dołożyły się do tego zmiany krajobrazu pod pastwiska i odstrzał ptaków do kolekcji muzealnych.
Dlaczego nazywano ją sową śmieszką?
Angielska nazwa laughing owl wzięła się od głosu. Ptak wydawał serie głośnych, ponurych wrzasków, które osadnikom kojarzyły się ze śmiechem albo z krzykiem.
Jak duża była sowica białolica?
Mierzyła około 35 do 45 cm długości i ważyła około 600 g, czyli była wielkości puszczyka. Samice były większe od samców.
Czym żywiła się sowica białolica?
Była wszechstronnym drapieżnikiem polującym głównie na ziemi. Jadła owady, jaszczurki, żaby, nietoperze, ptaki i dżdżownice, a później także szczury kiore i myszy.
Czy sowica białolica może jeszcze gdzieś żyć?
Nie. Od 1914 roku nie potwierdzono żadnej obserwacji, a na Czerwonej liście IUCN gatunek ma status wymarłego (EX).
