Ten sam odcinek drogi, którym jeździsz od lat. Zwykła środa, zwykły powrót z pracy. Różnica polega tylko na tym, że w połowie września robi się ciemno o godzinę wcześniej niż w sierpniu, a las przy drodze właśnie ożył. Zderzenie ze zwierzęciem to jedna z tych kolizji, które zdarzają się kierowcom bez żadnego błędu z ich strony, ale to, co zrobisz w ciągu następnych dziesięciu minut, decyduje o tym, czy dostaniesz odszkodowanie i czy sam nie narobisz sobie kłopotów. 🦌
📌 W skrócie
- Największe ryzyko przypada na świt i pierwsze godziny po zmroku, a w skali roku na jesień i wiosnę.
- Jesienią nakłada się na to rykowisko, zbiory z pól i coraz wcześniejszy zmierzch, który zbiega się ze szczytem powrotów z pracy.
- Najważniejsza zasada za kierownicą: hamuj mocno, ale nie skręcaj gwałtownie. Ucieczka na sąsiedni pas albo do rowu kończy się zwykle gorzej niż samo uderzenie.
- Widzisz jedno zwierzę? Zakładaj, że za nim idą następne. Sarny i dziki prawie nie chodzą pojedynczo.
- Po zdarzeniu zadzwoń pod 112. Notatka policji jest potrzebna przy zgłoszeniu szkody z autocasco.
- Nie wolno zabrać zabitego zwierzęcia. Zwierzyna łowna nie jest niczyja i jej przywłaszczenie jest przestępstwem.
- Za szkodę zwykle płaci twoje AC. OC sprawcy nie istnieje, bo sprawcą jest dzikie zwierzę.
🕕 Dlaczego akurat teraz i akurat o tej porze
Jesienny wzrost liczby kolizji nie jest przypadkiem ani pechem. Składa się na niego kilka rzeczy naraz, a każda z nich sama w sobie podnosi ryzyko.
- Okres godowy jeleniowatych. Właśnie trwa rykowisko jeleni, a byki przemieszczają się wtedy na dużych dystansach i wchodzą tam, gdzie normalnie by nie weszły.
- Zbiory na polach. Zniknięcie kukurydzy odbiera zwierzętom naturalną osłonę, więc szukają jej gdzie indziej, często przekraczając przy tym drogi.
- Krótszy dzień. Zmierzch przesuwa się z każdym tygodniem i coraz mocniej nakłada się na godziny szczytu, czyli na moment, gdy na drogach jest najwięcej aut.
- Mgły i mokra nawierzchnia. Widoczność spada, droga hamowania rośnie, a ciemna sylwetka na poboczu zlewa się z tłem.
Infografika
⏰ Kiedy ryzyko jest największe
Orientacyjny rozkład aktywności dzikich zwierząt przy drogach w ciągu doby.
Rozkład orientacyjny. Po przejściu na czas zimowy szczyt wieczorny przesuwa się na wcześniejsze godziny i jeszcze mocniej pokrywa się z ruchem powrotnym z pracy.
🛑 Co zrobić, gdy zwierzę jest już na drodze
Na reakcję zostaje zwykle ułamek sekundy, więc nie ma czasu na zastanawianie się. Dlatego warto mieć te zasady przemyślane wcześniej, zanim będą potrzebne.
- Hamuj mocno i w linii prostej. Instynkt każe skręcić, ale to najczęstsza przyczyna tego, że lekka kolizja zamienia się w poważny wypadek. Zjazd na przeciwny pas albo uderzenie w drzewo jest groźniejsze niż zderzenie z sarną.
- Zjedź ze świateł drogowych na mijania. Silne światło oślepia zwierzę i potrafi je dosłownie unieruchomić w miejscu. Po zgaszeniu długich często rusza dalej samo.
- Użyj krótkiego sygnału dźwiękowego. Pojedyncze trąbnięcie płoszy skuteczniej niż długi klakson, który raczej dezorientuje.
- Trzymaj kierownicę obiema rękami. Jeśli uderzenia nie da się uniknąć, stabilny tor jazdy jest ważniejszy od tego, w co się trafi.
- Nie zwalniaj gwałtownie za zwierzęciem, które już przebiegło. Zamiast tego popatrz na pobocze po tej stronie, z której wyszło. Bardzo często idzie za nim drugie i trzecie.
💡 Zapamiętaj: znak A-18b z sylwetką jelenia nie jest dekoracją. Stawia się go tam, gdzie zwierzęta przechodzą regularnie, a nie tam, gdzie kiedyś raz przeszły. Zdjęcie nogi z gazu na takim odcinku o zmroku to najtańsza forma ubezpieczenia, jaka istnieje.
🚨 Zderzenie już nastąpiło. Kolejność działań
Po uderzeniu adrenalina skacze, a głowa pracuje wolniej. Trzymaj się prostej kolejności, bo ona chroni i ciebie, i twoje pieniądze.
⚠️ Czego absolutnie nie wolno zrobić
- Zabrać zabitego zwierzęcia do bagażnika. Zwierzyna łowna nie jest rzeczą niczyją i jej przywłaszczenie jest przestępstwem, niezależnie od tego, że to twoje auto ją potrąciło.
- Odjechać bez zgłoszenia, gdy zwierzę żyje i cierpi. Pozostawienie rannego zwierzęcia bez powiadomienia służb bywa kwalifikowane jako znęcanie się nad zwierzętami.
- Ciągnąć rannego dzika czy jelenia na pobocze. To jeden z najlepszych sposobów, żeby dopisać do szkody na aucie jeszcze pobyt w szpitalu.
- Naprawić auto przed oględzinami. Ubezpieczyciel chce zobaczyć uszkodzenia, a nie ich opis.
Zobacz również:
💰 Kto właściwie zapłaci za blacharkę
Tu pojawia się najczęstsze rozczarowanie. Przy kolizji z innym kierowcą szkodę pokrywa OC sprawcy. Przy dzikim zwierzęciu sprawcy w rozumieniu prawa po prostu nie ma, bo sarna nie ma polisy ani właściciela. W praktyce oznacza to, że koszty naprawy pokrywa autocasco, a kto go nie wykupił, płaci z własnej kieszeni.
Istnieją wyjątki, ale wymagają udowodnienia czyjejś winy. Jeżeli zwierzęta zostały wypłoszone na drogę podczas polowania zbiorowego, a organizator nie oznakował odcinka i nie zabezpieczył go zgodnie z przepisami, można kierować roszczenie do koła łowieckiego. Podobnie bywa, gdy zarządca drogi zaniedbał obowiązki, na przykład nie ustawił wymaganego oznakowania mimo znanego, powtarzającego się zagrożenia albo pozostawił uszkodzone ogrodzenie ochronne przy drodze szybkiego ruchu. Takie sprawy są jednak trudne i zwykle kończą się w sądzie.
🫎 Dlaczego łoś to zupełnie inna kategoria
Kolizja z sarną kończy się zwykle wgniecionym zderzakiem i rozbitym reflektorem. Zderzenie z łosiem to zupełnie inna fizyka. To zwierzę waży kilkaset kilogramów, a cały ten ciężar spoczywa na bardzo długich nogach, wysoko nad ziemią. Przód auta podcina nogi, a tułów wpada prosto na szybę i słupki dachu, czyli dokładnie w strefę, w której siedzą ludzie.
Łosie występują dziś w Polsce znacznie szerzej niż jeszcze dwie dekady temu, a największe ich skupiska to tereny podmokłe i doliny rzeczne na wschodzie i północy kraju. Na odcinkach oznaczonych ostrzeżeniami o łosiach realna przewaga jest tylko jedna: prędkość. Przy sześćdziesiątce na liczniku hamowanie ma jeszcze sens, przy stu już nie.
🌫️ Jesienny zestaw, który realnie skraca drogę hamowania
Czyste i dobrze ustawione reflektory, sprawne wycieraczki, właściwe ciśnienie w oponach i bieżnik, który jeszcze coś odprowadza. Do tego rozsądek przy włączaniu świateł: tylne przeciwmgielne przy każdej mgle to nie tylko mandat, ale też oślepiony kierowca za tobą, który sam przegapi zwierzę na poboczu.
❓ Najczęstsze pytania o zderzenie ze zwierzęciem
Czy po zderzeniu ze zwierzęciem trzeba wzywać policję?
Jesli sa ranni lub doszlo do powaznych uszkodzen, wezwanie sluzb jest obowiazkowe. W pozostalych przypadkach warto zadzwonic pod 112 i tak, bo notatka policyjna jest potrzebna przy zgloszeniu szkody z autocasco, a sluzby powiadomia zarzadce drogi i kolo lowieckie o rannym lub zabitym zwierzeciu.
Kto płaci za naprawę auta po kolizji z sarną albo dzikiem?
Najczesciej wlasne autocasco, poniewaz nie ma sprawcy, ktory mialby polise OC. Bez AC koszty ponosi kierowca. Roszczenie wobec kola lowieckiego lub zarzadcy drogi jest mozliwe tylko wtedy, gdy uda sie wykazac konkretne zaniedbanie, na przyklad brak zabezpieczenia drogi podczas polowania zbiorowego.
Czy wolno zabrać potrącone zwierzę?
Nie. Zwierzyna lowna nie jest rzecza niczyja, a jej zabranie traktuje sie jako przywlaszczenie i moze skonczyc sie odpowiedzialnoscia karna. Zabite zwierze zglasza sie sluzbom, ktore powiadamiaja odpowiednie podmioty zajmujace sie jego uprzatnieciem.
Hamować czy omijać zwierzę na drodze?
Zdecydowanie hamowac, mocno i w linii prostej. Gwaltowne omijanie bardzo czesto konczy sie zjazdem na przeciwny pas albo uderzeniem w drzewo, czyli zdarzeniem znacznie grozniejszym niz samo zderzenie. Warto tez zejsc ze swiatel drogowych na mijania, bo silne swiatlo potrafi unieruchomic zwierze w miejscu.
O jakiej porze roku i doby jest największe ryzyko?
W skali roku szczyt przypada na jesien oraz wiosne. W ciagu doby najgrozniejsze sa swit oraz pierwsze godziny po zmierzchu. Jesienia ryzyko dodatkowo rosnie, bo okres godowy jeleniowatych, zbiory z pol i coraz wczesniejszy zmrok nakladaja sie na szczyt powrotow z pracy.
Czy zgłoszenie szkody z AC podnosi składkę?
Zwykle tak, bo wiekszosc ubezpieczycieli uwzglednia historie szkod przy wyliczaniu skladki. Przy drobnych uszkodzeniach warto porownac koszt naprawy z przewidywanym wzrostem skladki oraz sprawdzic wysokosc udzialu wlasnego zapisanego w polisie.
Przez najbliższe tygodnie warto potraktować każdy leśny odcinek drogi tak, jakby stał na nim znak ograniczenia prędkości, nawet gdy go nie ma. Kilkanaście kilometrów na godzinę mniej o zmierzchu kosztuje kilka minut jazdy, a bywa, że oszczędza całą maskę i o wiele więcej. 🙂
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej ani ubezpieczeniowej. Zakres ochrony zależy od zapisów konkretnej polisy. Źródła: ustawa Prawo o ruchu drogowym; ustawa Prawo łowieckie w zakresie własności zwierzyny; ustawa o ochronie zwierząt; rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych (znak A-18b); materiały informacyjne Policji i Lasów Państwowych dotyczące zachowania przy kolizjach z dziką zwierzyną.

