Jak wybierać zdrowe ryby, których gatunków jeść mniej i jak przygotować rybne dania w domu, od śledzi po sushi.

Najzdrowsze ryby: co wybierać

Ryby to cenne źródło pełnowartościowego białka, jodu, witaminy D i kwasów omega 3. Najwięcej tych kwasów mają tłuste ryby morskie, takie jak łosoś, śledź, makrela czy sardynki. Dietetycy zwykle zalecają jeść ryby co najmniej dwa razy w tygodniu, w tym raz rybę tłustą. Zobacz ranking najzdrowszych ryb.

Dobrym, często niedocenianym wyborem są ryby bałtyckie. Przeczytaj, jakie wartości odżywcze ma flądra bałtycka i jak ją wybierać.

Tilapia i ryby, których lepiej unikać

Tilapia jest tania i łagodna w smaku, ale ma mało kwasów omega 3, a jej jakość mocno zależy od warunków hodowli. Warto sprawdzać kraj pochodzenia i certyfikaty. Fakty i mity zebraliśmy w tekście czy tilapia jest zdrowa.

Ostrożność dotyczy też dużych ryb drapieżnych, takich jak miecznik, rekin czy duże tuńczyki, które mogą gromadzić więcej rtęci. Kobiety w ciąży i małe dzieci powinny je ograniczać. Lista gatunków, które lepiej jeść rzadziej, znajduje się w artykule o rybach, których lepiej unikać.

Przepisy na dania z ryb

Ryby nie muszą oznaczać tylko smażonego dorsza. Klasykiem polskiej kuchni są śledzie w śmietanie według przepisu babci, idealne na kolację i święta. Na chłodniejsze dni polecamy rozgrzewającą zupę rybną według Karola Okrasy.

Jeśli lubisz kuchnię azjatycką, spróbuj przygotować sushi samodzielnie. To prostsze, niż się wydaje, a kluczem jest dobrze ugotowany i doprawiony ryż. Instrukcję znajdziesz w tekście jak zrobić sushi w domu.

Najczęstsze pytania

Jak często jeść ryby?

Najczęściej zaleca się co najmniej dwie porcje ryb tygodniowo, w tym jedną porcję ryby tłustej, na przykład łososia, śledzia lub makreli.

Czy tilapia jest szkodliwa?

Nie jest szkodliwa, ale ma niewiele kwasów omega 3. Lepiej traktować ją jako dodatek, a nie główne źródło ryb w diecie.

Które ryby mają najwięcej rtęci?

Najwięcej rtęci gromadzą duże, długo żyjące ryby drapieżne, jak miecznik, rekin czy duże tuńczyki. Mniejsze ryby, jak śledź czy sardynka, mają jej zwykle niewiele.