w

Jedna próbka krwi, ponad 50 nowotworów. Największe badanie w historii dało wynik, który podzielił onkologów

Probówki z pobraną krwią w statywie laboratoryjnym, test wykrywający wiele nowotworów z jednej próbki

Pomysł brzmi jak marzenie każdego pacjenta i każdego onkologa: jedna probówka krwi, jedno pobranie, a w odpowiedzi informacja, czy w organizmie rozwija się któryś z ponad pięćdziesięciu nowotworów. Nie za rok, kiedy pojawią się objawy, tylko teraz, gdy guz jest jeszcze mały i w pełni operacyjny. Przez kilka lat była to obietnica z prezentacji inwestorskich. W 2026 roku doczekała się wreszcie twardej weryfikacji, a wynik okazał się znacznie bardziej niejednoznaczny, niż spodziewali się jedni i drudzy. 🩸

📌 W skrócie

  • Badanie objęło 142 250 osób w wieku od 50 do 77 lat i było pierwszą na świecie randomizowaną próbą testu wykrywającego wiele nowotworów naraz.
  • Główny cel nie został osiągnięty. Zakładano istotne zmniejszenie liczby nowotworów rozpoznawanych łącznie w III i IV stopniu zaawansowania i tego nie udało się wykazać.
  • Rozpoznań w IV stopniu ubyło o ponad 20 procent, a więc w stadium, w którym wyleczenie jest już rzadko możliwe.
  • Wykrywalność nowotworów była czterokrotnie wyższa niż przy samych standardowych badaniach przesiewowych.
  • O jedną czwartą spadła liczba nowotworów wykrywanych dopiero na ostrym dyżurze, czyli w najgorszym możliwym scenariuszu.
  • Swoistość testu wyniosła 99,55 procent, co daje 0,45 procent wyników fałszywie dodatnich. Wśród wyników dodatnich nowotwór potwierdzano u około połowy badanych.
  • To nie jest zamiennik mammografii, cytologii ani kolonoskopii. Test ma je uzupełniać, a nie zastępować.

🧬 Jak w ogóle można wykryć raka w zwykłej próbce krwi

Każda komórka w organizmie, w tym komórka nowotworowa, uwalnia do krwiobiegu fragmenty swojego DNA. To tak zwane wolne DNA krążące, w skrócie cfDNA. Samo jego wykrycie niczego nie mówi, bo w krwi zdrowego człowieka też go pełno. Kluczem jest coś innego: wzór metylacji, czyli układ chemicznych znaczników przyczepionych do nici DNA.

Ten wzór jest inny w komórce zdrowej i inny w nowotworowej, a co ciekawsze, różni się też między tkankami. Algorytm uczenia maszynowego, wytrenowany na dziesiątkach tysięcy próbek, potrafi na tej podstawie nie tylko odpowiedzieć na pytanie, czy sygnał nowotworowy jest obecny, ale też wskazać najbardziej prawdopodobne miejsce jego pochodzenia. To ostatnie ma ogromne znaczenie praktyczne, bo bez tej wskazówki pacjent z dodatnim wynikiem musiałby przejść całą baterię badań obrazowych całego ciała.

Metoda ma jednak wbudowane ograniczenie. Guz musi już uwalniać wystarczająco dużo materiału do krwi, a to zależy od jego wielkości, ukrwienia i typu. Nowotwory szybko rosnące i agresywne wykrywa się tą drogą łatwiej niż powolne, dobrze odgraniczone zmiany. To brzmi jak wada, ale w praktyce jest zaletą, o czym za chwilę.

📊 Co dokładnie pokazało badanie

Uczestników przydzielono losowo do dwóch grup. Jedna przez trzy kolejne lata miała wykonywany test raz w roku, druga korzystała wyłącznie ze standardowej opieki i standardowych programów przesiewowych. Po zakończeniu obserwacji porównano, w jakim stopniu zaawansowania rozpoznawano nowotwory w obu grupach.

📈 ParametrWynikOcena
Cel główny: mniej rozpoznań w III i IV stopniu łącznieNie osiągnięto istotnej statystycznie różnicy🔴 Porażka
Rozpoznania w IV stopniuSpadek o ponad 20 procent🟢 Wyraźna korzyść
Wykrywalność nowotworówCzterokrotnie wyższa niż przy samym standardowym skriningu🟢 Wyraźna korzyść
Rozpoznania po zgłoszeniu na ostry dyżurSpadek o 25 procent🟢 Wyraźna korzyść
Swoistość99,55 procent, czyli 0,45 procent wyników fałszywie dodatnich🟢 Bardzo dobra
Wartość predykcyjna wyniku dodatniegoOkoło 52 procent ogółem i 58 procent w pierwszej rundzie⚠️ Do interpretacji

Pełne wyniki przedstawiono w czerwcu 2026 roku na dorocznym kongresie Amerykańskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej. Wcześniej, w lutym 2026 roku, opublikowano informację o nieosiągnięciu celu głównego.

🤔 Dlaczego porażka i sukces w jednym badaniu

Cel główny został ustawiony jako suma rozpoznań w III i IV stopniu. To wygodna statystycznie konstrukcja, ale klinicznie myląca, bo obie te sytuacje znaczą coś zupełnie innego. Nowotwór w stopniu III bywa nadal wyleczalny, a intensywne leczenie ma sens. Stopień IV oznacza przerzuty odległe i w większości przypadków przejście do leczenia paliatywnego.

Test przesunął część rozpoznań właśnie z tego najgorszego pola. Część chorych, którzy w normalnym trybie usłyszeliby diagnozę dopiero przy przerzutach, usłyszała ją w stopniu III. W sumie łącznej nic się nie zmieniło, więc formalnie cel padł. Dla konkretnego pacjenta to jednak różnica między szansą na wyleczenie a jej brakiem. Stąd spór, który przetacza się dziś przez onkologię: czy tak zdefiniowany cel był w ogóle dobrze dobrany.

⚠️ Czego badanie jeszcze nie pokazało

Najważniejszego pytania, czyli czy test realnie zmniejsza liczbę zgonów z powodu nowotworów, nie da się rozstrzygnąć po trzech latach obserwacji. Przesunięcie stopnia zaawansowania jest silną przesłanką, ale nie dowodem. Na twarde dane o śmiertelności trzeba będzie poczekać jeszcze kilka lat.

⚖️ Co oznacza wynik dodatni, a co ujemny

Tu zaczyna się część, którą najczęściej się przemilcza, a która decyduje o tym, czy takie badanie komuś pomoże, czy zaszkodzi.

Wynik dodatni nie jest rozpoznaniem nowotworu. Jest wskazaniem do pilnej diagnostyki. W omawianym badaniu mniej więcej u połowy osób z wynikiem dodatnim nowotwór faktycznie potwierdzono. To bardzo wysoka skuteczność jak na test przesiewowy, ale oznacza też, że co druga osoba przechodziła przez tygodnie badań i strachu, żeby ostatecznie usłyszeć, że nic jej nie jest.

Wynik ujemny nie jest zaświadczeniem o zdrowiu. Test wykrywa sygnał tylko wtedy, gdy guz uwalnia dostatecznie dużo materiału genetycznego do krwi. Wczesne, wolno rosnące zmiany mogą pozostać niewidoczne. Dlatego kobieta z ujemnym wynikiem nadal potrzebuje mammografii i cytologii, a osoba po pięćdziesiątce nadal powinna wykonać badanie w kierunku raka jelita grubego.

🧭 CechaKlasyczne badania przesiewoweTest z krwi wykrywający wiele nowotworów
ZakresJeden narząd na jedno badaniePonad 50 typów nowotworów z jednej próbki
Dowody na zmniejszenie śmiertelnościTak, wieloletnie i dobrze udokumentowaneJeszcze brak, obserwacja trwa
Wykrywanie zmian przedrakowychTak, na przykład polipy w kolonoskopiiNie, wykrywa sygnał już rozwiniętego nowotworu
UciążliwośćRóżna, od niskiej do znacznejJedno pobranie krwi
Rola w 2026 rokuPodstawa profilaktykiUzupełnienie, nie zamiennik

🇵🇱 Czy to zmienia coś dla pacjenta w Polsce

Na razie niewiele, choć warto wiedzieć, w którą stronę idzie diagnostyka. W Polsce testy wykrywające wiele nowotworów naraz są dostępne wyłącznie komercyjnie, w prywatnych placówkach, za kilka tysięcy złotych. Nie są refundowane, nie wchodzą do żadnego programu populacyjnego i nie mają statusu badania zalecanego dla osób bez objawów.

Dopóki to się nie zmieni, największą wartość mają rzeczy dużo prostsze i dostępne od ręki: udział w programach przesiewowych, reagowanie na objawy, które nie ustępują, oraz podstawowa wiedza o tym, jak zaczynają się najczęstsze nowotwory. Warto przypomnieć sobie, jak wygląda zasada ABCDE przy ocenie znamion, po czym poznać wczesne objawy raka jajnika, które łatwo pomylić z problemem jelitowym, oraz dlaczego rak trzustki tak długo nie daje o sobie znać.

💡 Praktyczny wniosek: jeśli rozważasz komercyjny test wykrywający wiele nowotworów, potraktuj go jak dodatek do profilaktyki, a nie jej zamiennik. Zanim go wykupisz, upewnij się, że masz aktualne badania przesiewowe zalecane dla Twojego wieku i płci. To one mają udowodniony wpływ na przeżycie.

❓ Najczęstsze pytania o test krwi wykrywający nowotwory

Czy jedno badanie krwi naprawdę wykrywa 50 nowotworów?

Test analizuje wzory metylacji wolnego DNA krazacego we krwi i potrafi wykryc sygnal charakterystyczny dla ponad piecdziesieciu typow nowotworow, a takze wskazac prawdopodobne miejsce ich pochodzenia. Nie wykrywa jednak kazdego przypadku, bo guz musi uwalniac do krwi wystarczajaco duzo materialu genetycznego.

Czy wynik ujemny oznacza, że nie mam raka?

Nie. Wynik ujemny zmniejsza prawdopodobienstwo, ale go nie wyklucza. Male i wolno rosnace zmiany moga nie uwalniac dosc DNA, zeby test je wychwycil. Standardowych badan przesiewowych nie wolno na tej podstawie odstawiac.

Co się dzieje po wyniku dodatnim?

Wynik dodatni nie jest rozpoznaniem, tylko wskazaniem do pilnej diagnostyki. W badaniu na ponad 142 tysiacach osob nowotwor potwierdzano u okolo polowy pacjentow z wynikiem dodatnim, a wskazanie prawdopodobnej lokalizacji pozwalalo skrocic droge do diagnozy.

Dlaczego mówi się, że badanie nie osiągnęło celu?

Celem glownym bylo istotne zmniejszenie liczby nowotworow rozpoznawanych lacznie w III i IV stopniu zaawansowania i tego nie wykazano. Osobno widac jednak spadek rozpoznan w stopniu IV o ponad 20 procent oraz czterokrotnie wyzsza wykrywalnosc, co czesc ekspertow uznaje za korzysc istotna klinicznie.

Czy test zastąpi mammografię i kolonoskopię?

Nie. Klasyczne badania przesiewowe wykrywaja rowniez zmiany przedrakowe, ktorych test z krwi nie widzi, i maja udokumentowany wplyw na zmniejszenie smiertelnosci. Test MCED projektowany jest jako ich uzupelnienie.

Czy taki test jest dostępny w Polsce?

Testy wykrywajace wiele nowotworow naraz sa w Polsce dostepne wylacznie komercyjnie, w placowkach prywatnych i za pelna oplata. Nie sa refundowane ani wlaczone do zadnego programu przesiewowego dla osob bez objawow.

Najciekawsze w tej historii jest to, że przełom i rozczarowanie zmieściły się w jednym zestawie danych. Tak zwykle wygląda prawdziwa medycyna, zanim trafi do nagłówków. 🩸


Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarskiej. Opracowano na podstawie pełnych wyników badania NHS-Galleri przedstawionych na kongresie ASCO w czerwcu 2026 roku oraz wcześniejszych komunikatów o nieosiągnięciu pierwszorzędowego punktu końcowego.

Napisane przez Malwina Brzecka

Malwina Brzecka pisze o zdrowiu, odżywianiu i codziennej profilaktyce — tak, żeby trudne tematy medyczne dało się zrozumieć przy porannej kawie. W jej tekstach znajdziesz konkretne poradniki o suplementacji (witamina D i D3, B complex, kwasy omega-3, kolagen, magnez, cynk, selen), przystępne wyjaśnienia wyników badań i objawów (morfologia, cukier we krwi, cholesterol, insulinooporność) oraz sprawdzone, naturalne sposoby na codzienne dolegliwości. Druga strona jej pisania to kuchnia: proste przepisy, sałatki i obiady, a do tego dietetyka na co dzień — od jadłospisów odchudzających po produkty bogate w błonnik. Pisze rzeczowo, ale bez medycznego żargonu, stawiając na praktyczne wskazówki, które od razu można wcielić w życie.