Australijskie media co jakiś czas obiegają nagrania, na których koala spokojnie wchodzi do domu przez otwarte drzwi i układa się na psim legowisku albo na kanapie. Filmiki zbierają miliony wyświetleń i wyglądają jak scenka z bajki. W rzeczywistości są sygnałem czegoś znacznie mniej sympatycznego, bo zwierzę, które ma spędzać całe życie w koronach drzew, schodzi na ziemię wtedy, gdy w okolicy zabrakło mu drzew albo gdy jest chore. Przyglądamy się jednemu z najbardziej rozpoznawalnych zwierząt świata i historii choroby, która od lat systematycznie go wykańcza. 🐨
📌 W skrócie
- Koala nie jest niedźwiedziem. To torbacz, znacznie bliżej mu do wombata niż do misia.
- Śpi od 18 do 22 godzin na dobę, bo jego dieta prawie nie dostarcza energii.
- Zjada około pół kilograma liści eukaliptusa dziennie, wybierając kilkadziesiąt gatunków z blisko 700 rosnących w Australii.
- Praktycznie nie pije wody, nawadnia się liśćmi. Stąd wzięła się jego nazwa w języku Dharug.
- Ma odciski palców nie do odróżnienia od ludzkich, choć drogi ewolucyjne obu gatunków rozeszły się około 70 milionów lat temu.
- Główną przyczyną śmierci koali w Queensland i Nowej Południowej Walii jest chlamydia.
- We wrześniu 2025 roku Australia dopuściła pierwszą na świecie szczepionkę przeciw tej chorobie dla koali.
🐨 Torbacz, który tylko wygląda jak miś
Angielska nazwa koala bear pokutuje do dziś, choć jest myląca. Koala to torbacz z rodziny koalowatych, a jego najbliższym żyjącym krewnym jest wombat. Podobieństwo do niedźwiadka zaczyna się i kończy na okrągłych uszach oraz futrze.
Torba samicy otwiera się ku dołowi, a nie do góry jak u kangura, co przy zwierzęciu spędzającym życie na pionowych pniach wydaje się nielogiczne. Silny mięsień zwieracz przy wejściu do torby sprawia jednak, że młode nie wypada. Noworodek jest ślepy, bezwłosy i ma około dwóch centymetrów długości, czyli mniej więcej tyle co ziarno fasoli. Po urodzeniu o własnych siłach wspina się do torby, przyczepia do sutka i zostaje tam przez sześć, siedem miesięcy.
Ciekawostka, która zaskakuje najbardziej
🍽️ Pierwszy posiłek stały to odchody matki
Zanim młode przejdzie na liście, dostaje od matki substancję zwaną pap, czyli specjalną formę miękkich odchodów. To nie jest przypadek ani objaw choroby. W ten sposób do przewodu pokarmowego młodego trafiają bakterie jelitowe, bez których nie byłoby ono w stanie rozłożyć toksycznych związków zawartych w eukaliptusie. Bez tego jednego posiłku koala nie przeżyłby przejścia na dorosłą dietę.
😴 Dlaczego śpi prawie całą dobę
Obraz koali śpiącej w rozwidleniu gałęzi to nie lenistwo, tylko czysta arytmetyka energetyczna. Liście eukaliptusa są jednym z najgorszych możliwych źródeł pożywienia. Zawierają mało białka i cukrów, dużo trudnego do strawienia włókna, a do tego całą chemiczną artylerię: olejki eteryczne, terpeny i związki fenolowe, które dla większości zwierząt są po prostu trucizną.
Koala poradził sobie z tym na dwa sposoby. Po pierwsze, wykształcił wyjątkowo wydajną wątrobę, która neutralizuje toksyny. Po drugie, ma jelito ślepe długości nawet dwóch metrów, czyli jedno z najdłuższych w świecie ssaków w stosunku do wielkości ciała. To w nim bakterie powoli fermentują liście. Cały proces trwa długo i daje niewiele energii, więc jedynym rozwiązaniem jest maksymalne ograniczenie ruchu. Stąd te 18 do 22 godzin snu i odpoczynku na dobę.
Do tego dochodzi wybredność. W Australii rośnie blisko 700 gatunków eukaliptusa, a koala akceptuje tylko kilkadziesiąt z nich, przy czym w danym regionie ogranicza się często do kilku. To właśnie dlatego wycinka konkretnego fragmentu lasu potrafi wypchnąć całą lokalną populację, nawet jeśli obok rosną inne drzewa.
🖐️ Odciski palców jak u człowieka
To jedna z tych ciekawostek, które brzmią jak miejska legenda, a są w pełni potwierdzone. Koala jest jedynym znanym ssakiem spoza naczelnych, który ma na opuszkach listewki skórne układające się w pętle i wiry, praktycznie nieodróżnialne od ludzkich nawet pod mikroskopem.
Najciekawsze jest to, jak do tego doszło. Linie prowadzące do naczelnych i do torbaczy rozeszły się mniej więcej 70 milionów lat temu, a odciski palców u przodków koali pojawiły się niezależnie, znacznie później. To podręcznikowy przykład ewolucji zbieżnej, czyli sytuacji, w której dwa niespokrewnione gatunki wypracowują to samo rozwiązanie tego samego problemu. Problemem był tu chwyt i ocena dojrzałości liścia, a rozwiązaniem opuszki zwiększające tarcie i czułość dotyku.
Do kompletu koala ma na każdej przedniej łapie dwa przeciwstawne kciuki i trzy pozostałe palce, co daje mu chwyt idealnie dopasowany do obejmowania gałęzi.
🦠 Choroba, która wykańcza gatunek
Chlamydia kojarzy się z chorobą przenoszoną drogą płciową u ludzi i tak samo działa u koali, choć odpowiadają za nią inne gatunki bakterii. U tych zwierząt zakażenie jest jednak znacznie bardziej niszczące, bo obejmuje kilka układów naraz.
💔 Bezpłodność
Przewlekłe zakażenie prowadzi do bliznowacenia dróg rodnych samic i trwałej niepłodności. W niektórych populacjach odsetek samic zdolnych do rozrodu spadł na tyle, że mimo obecności zwierząt populacja przestała się odnawiać. To najgroźniejszy mechanizm, bo działa po cichu, bez widocznych ubytków w liczebności.
👁️ Ślepota i zapalenie pęcherza
Zakażenie oczu kończy się zapaleniem spojówek, a w zaawansowanym stadium całkowitą utratą wzroku. Niewidoma koala w koronie drzewa nie ma szans. Druga postać choroby to bolesne zapalenie dróg moczowych, po którym zwierzę ma stale zabrudzone futro w okolicy zadu. Australijczycy nazywają to zjawisko dirty tail i jest to jeden z pierwszych objawów, po których rozpoznaje się chore osobniki z ziemi.
Właśnie tu wraca wątek koali wchodzących do ludzkich domów. Chore, osłabione i odwodnione zwierzęta częściej schodzą z drzew, szukają wody i cienia, wchodzą na podwórka i trafiają pod koła samochodów albo w zasięg psów. Nagranie, które w sieci wygląda uroczo, dla ratowników bywa sygnałem, że zwierzę wymaga pomocy.
Zobacz również:
💉 Przełom, na który czekano dekadę
We wrześniu 2025 roku australijski urząd rejestracji leków weterynaryjnych zatwierdził pierwszą na świecie szczepionkę przeciw chlamydii przeznaczoną dla koali. Za pracami stoi zespół profesora Petera Timmsa z University of the Sunshine Coast, który rozwijał preparat przez ponad dziesięć lat.
Szczepionka podawana jest w jednej dawce, co ma ogromne znaczenie praktyczne. Odłowienie dzikiej koali, uśpienie jej i wypuszczenie to operacja kosztowna i stresująca dla zwierzęcia, więc każdy kolejny wymagany zastrzyk przekreślałby sens akcji w terenie. Badania w dzikich populacjach wykazały spadek śmiertelności z powodu chlamydii o co najmniej 65 procent, a u części zaszczepionych zwierząt zaobserwowano cofanie się objawów już istniejącego zakażenia.
💡 Dlaczego to nie zamyka sprawy. Szczepionka rozwiązuje jeden problem, ale nie dotyka pozostałych. Koale giną też pod kołami samochodów, w paszczach psów, w pożarach i przede wszystkim z powodu wycinki lasów eukaliptusowych. Zaszczepione zwierzę, które nie ma gdzie mieszkać, nadal jest zwierzęciem bez przyszłości.
📉 Ile koali naprawdę zostało
To pytanie, na które w Australii nie ma zgodnej odpowiedzi, a rozbieżności między szacunkami są ogromne. Koala jest zwierzęciem trudnym do policzenia: siedzi nieruchomo wysoko w koronie drzewa, ma maskujące futro i najczęściej jest po prostu niewidoczna z ziemi.
Krajowy program monitoringu prowadzony przez agencję CSIRO oszacował w 2025 roku populację na od 729 do 918 tysięcy osobników. Wcześniejsze wyliczenia tego samego programu mówiły o przedziale od około 288 do 628 tysięcy. Naukowcy podkreślają jednak, że skok liczb nie oznacza, że koali przybyło. Wynika przede wszystkim z lepszych metod liczenia, w tym z użycia dronów z kamerami termowizyjnymi i psów tropiących odchody. Organizacje zajmujące się ochroną gatunku od lat podają wartości znacznie niższe i zarzucają oficjalnym szacunkom nadmierny optymizm.
Pewne jest natomiast to, że w 2022 roku koala została oficjalnie uznana za gatunek zagrożony wyginięciem w Queensland, Nowej Południowej Walii i Terytorium Stołecznym, a wcześniejsze prognozy stanowe mówiły o możliwym wymarciu lokalnych populacji do 2050 roku. Dla porównania, przed przybyciem Europejczyków w 1788 roku szacunki mówią nawet o dziesięciu milionach tych zwierząt.
🌏 Gatunek, o którym wiemy zaskakująco mało
Koala pokazuje coś, co powtarza się w ochronie przyrody regularnie: najbardziej rozpoznawalne zwierzęta wcale nie są tymi najlepiej zbadanymi. Dokładna liczebność populacji, zasięg występowania, a nawet podstawowe trendy pozostają przedmiotem sporu naukowców. Podobnie było z odkryciami w oceanach, gdzie dopiero niedawno opisano największy koralowiec świata, rosnący przez trzysta lat tuż pod powierzchnią wody.
Jest w tym też lekcja bliższa naszej szerokości geograficznej. Zwierzę, które wychodzi z ukrycia w środku dnia i zachowuje się nietypowo, prawie zawsze wysyła sygnał, że coś jest nie tak. Dokładnie tak samo odczytuje się zachowanie jeży szykujących się do hibernacji, które kręcą się po ogrodach za dnia. W obu przypadkach reakcja jest ta sama: nie brać zwierzęcia na ręce, tylko zadzwonić do ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt.
🔎 Siedem faktów, które warto zapamiętać
- Nazwa oznacza „nie pije”. Słowo pochodzi z języka Dharug i odnosi się do tego, że koala pobiera wodę głównie z liści.
- Samce ryczą znacznie niżej, niż wskazywałaby ich wielkość. Dźwięk przypomina chrapanie ciężarówki i niesie się po lesie na setki metrów.
- Samiec ma na piersi gruczoł zapachowy. Charakterystyczna brązowa plama to narzędzie do znakowania drzew w swoim rewirze.
- Futro na grzbiecie działa jak płaszcz przeciwdeszczowy. Jest najgęstsze ze wszystkich torbaczy i odprowadza wodę na boki.
- Koale przytulają się do pni, żeby się chłodzić. W upały pień eukaliptusa bywa o kilka stopni chłodniejszy od powietrza.
- Młode nazywa się joey, tak samo jak u kangura, i po wyjściu z torby jeszcze długo podróżuje na plecach matki.
- Pożary z przełomu 2019 i 2020 roku zniszczyły ogromne obszary siedlisk we wschodniej Australii, a odbudowa lasów eukaliptusowych to kwestia dekad.
❓ Najczęstsze pytania o koale
Czy koala to niedzwiedz?
Nie. Koala jest torbaczem z rodziny koalowatych, a jego najblizszym zyjacym krewnym jest wombat. Z niedzwiedziami nie laczy go nic poza powierzchownym podobienstwem, a angielska nazwa koala bear jest mylaca i uznawana za bledna.
Dlaczego koala spi 20 godzin na dobe?
Liscie eukaliptusa zawieraja malo bialka i cukrow, duzo wlokna i sporo zwiazkow toksycznych. Ich trawienie jest powolne i daje niewiele energii, wiec koala oszczedza ja, ograniczajac ruch do minimum. Stad 18 do 22 godzin snu i odpoczynku na dobe.
Czy koala pije wode?
Praktycznie nie. Wode pobiera glownie z lisci eukaliptusa, ktore skladaja sie w duzej czesci z wody. Do picia schodzi z drzewa rzadko, najczesciej w czasie upalow i suszy, i wlasnie wtedy najczesciej pojawia sie w poblizu ludzkich domow.
Czy koale naprawde maja odciski palcow?
Tak. Koala jest jedynym znanym ssakiem spoza naczelnych z listewkami skornymi na opuszkach, ukladajacymi sie w petle i wiry praktycznie nieodroznialne od ludzkich. Powstaly niezaleznie od naczelnych, z ktorymi linie ewolucyjne rozeszly sie okolo 70 milionow lat temu.
Na czym polega chlamydia u koali?
To zakazenie bakteryjne prowadzace do bliznowacenia drog rodnych i trwalej nieplodnosci samic, zapalenia spojowek konczacego sie slepota oraz bolesnych zapalen drog moczowych. W Queensland i Nowej Poludniowej Walii jest glowna przyczyna smierci koali.
Czy istnieje szczepionka dla koali?
Tak. We wrzesniu 2025 roku australijski urzad rejestracji lekow weterynaryjnych dopuscil pierwsza na swiecie szczepionke przeciw chlamydii dla koali, opracowana przez zespol profesora Petera Timmsa. Podaje sie ja w jednej dawce, a w badaniach obnizyla smiertelnosc z powodu choroby o co najmniej 65 procent.
Koala to zwierzę zbudowane wokół jednego kompromisu: żeby jeść coś, czego nie tknie prawie nikt inny, musiało zrezygnować z ruchu, energii i pośpiechu. Ten układ działał przez miliony lat. Przestał wtedy, gdy zaczęło znikać drzewo, na którym cały ten plan się opierał. 🐨
Źródła: komunikat australijskiego urzędu rejestracji środków weterynaryjnych APVMA o dopuszczeniu szczepionki przeciw chlamydii dla koali, materiały University of the Sunshine Coast na temat prac zespołu prof. Petera Timmsa, dane krajowego programu monitoringu koali prowadzonego przez CSIRO, decyzja o wpisaniu koali na listę gatunków zagrożonych w 2022 roku, opracowania Australian Koala Foundation dotyczące biologii i cyklu życiowego gatunku, publikacje o odciskach palców koali.

