w

Włosy zostają na szczotce garściami. To, co widzisz we wrześniu, zaczęło się jeszcze w wakacje

Kosmyk włosów w dłoni, czyli wzmożone wypadanie włosów jesienią

Odpływ w wannie zatyka się po każdym myciu, na szczotce zostaje kłębek, a na jasnej poduszce rano widać kilkanaście włosów. Pierwsza myśl jest zwykle taka sama: coś się dzieje, może brakuje mi witamin, może to od farbowania. Tymczasem wrzesień i październik są w gabinetach dermatologicznych najbardziej ruchliwymi miesiącami w roku, a decyzja o tym, że te włosy wypadną, zapadła w twojej skórze głowy jeszcze w lipcu. 💇

📌 W skrócie

  • Norma to 50 do 100 włosów dziennie, a w sezonowym szczycie nawet 150 do 200.
  • Jesienna fala to opóźnione uwolnienie telogenu. Mieszek przechodzi w spoczynek latem, a włos wypada dwa, trzy miesiące później.
  • Badania trychogramów prowadzone przez dwa lata wykazały szczyt telogenu między lipcem a październikiem.
  • Sezonowe wypadanie trwa zwykle do ośmiu tygodni i nie zostawia prześwitów.
  • Liczenie włosów jest mało wiarygodne. Więcej mówi test pociągania i zdjęcie przedziałka co miesiąc.
  • Najczęstsze przyczyny nienormalne to niska ferrytyna, zaburzenia tarczycy i gwałtowna redukcja masy ciała.
  • Biotyna w dużych dawkach zaburza wyniki badań z krwi, w tym TSH i troponiny.
  • Do lekarza warto pójść, gdy utrata trwa dłużej niż trzy miesiące albo widać przerzedzenie przedziałka.

🔄 Dlaczego włos wypada trzy miesiące po decyzji

Każdy mieszek włosowy pracuje niezależnie od sąsiadów i krąży w trzyetapowym cyklu. W fazie anagenu włos rośnie, i to trwa u człowieka od dwóch do nawet siedmiu lat. Potem przychodzi krótki katagen, czyli kilkutygodniowe zwijanie produkcji. Na końcu jest telogen, faza spoczynku, w której włos tkwi już tylko mechanicznie w skórze i czeka na wypchnięcie przez nowy, rosnący pod nim. Telogen obejmuje w danym momencie około 10 procent całej fryzury i trwa dwa do trzech miesięcy.

I tu leży sedno jesiennej fali. Do fazy spoczynku mieszek wchodzi latem, w lipcu i sierpniu. Wypadnięcie następuje dopiero na końcu telogenu, czyli we wrześniu, październiku i listopadzie. Trycholodzy nazywają to opóźnionym uwolnieniem telogenu i właśnie dlatego jesienna utrata włosów jest reakcją na to, co działo się z organizmem kilkanaście tygodni wcześniej, a nie na chłód za oknem.

To zjawisko zostało nieźle udokumentowane. Analiza trychogramów obejmująca 2857 osób badanych przez dwa kolejne lata pokazała wyraźnie zwiększony odsetek włosów telogenowych między lipcem a październikiem. Szwajcarska praca oceniająca 823 kobiety dała ten sam obraz z drugiej strony: odsetek telogenu był najniższy na początku lutego, a najwyższy w lipcu. Grudzień, styczeń i luty to z kolei miesiące, w których wypada najmniej włosów.

50-100
tyle włosów dziennie traci zdrowy człowiek
200
górna granica w sezonowym szczycie
10%
tyle włosów jest normalnie w fazie spoczynku
8 tyg.
tyle zwykle trwa sezonowa fala

☀️ Co dokładnie robi lato z włosami

Sam mechanizm nie jest do końca rozstrzygnięty, ale badacze wskazują na kilka nakładających się czynników. Pierwszy to długość dnia. Wydłużone naświetlenie latem wpływa na rytm dobowy i wydzielanie melatoniny, a receptory dla melatoniny znajdują się także w mieszkach włosowych. Drugi to promieniowanie ultrafioletowe, którego dawka w lipcu jest najwyższa w roku i które popycha część mieszków do wcześniejszego wejścia w telogen.

Trzeci czynnik jest czysto ewolucyjny. U ssaków sezonowa zmiana okrywy włosowej to reguła, a u człowieka pozostał po niej szczątkowy ślad. Teoria mówi, że latem utrzymujemy więcej włosów jako naturalną osłonę skóry głowy przed słońcem, a jesienią ta potrzeba znika.

Do tego dochodzi cała reszta wakacyjnego bagażu, o której zwykle nie myślimy w kategoriach włosów: chlor z basenu i sól z morza, wysuszające skórę głowy, restrykcyjne diety przed urlopem, przechorowana infekcja, wysoka gorączka albo zabieg operacyjny. Każde z tych zdarzeń potrafi zsynchronizować dużą grupę mieszków i wypchnąć je w telogen naraz, a efekt zobaczysz mniej więcej kwartał później.

🔍 Ile to jeszcze norma i jak to sensownie sprawdzić

Podręcznikowa liczba mówi o 50 do 100 włosach dziennie. W sezonowym szczycie ta wartość rośnie do 150, czasem 200. Problem polega na tym, że liczenie włosów w domu jest jednym z najbardziej zwodniczych zajęć. Wynik zależy od tego, jak często myjesz głowę, jak długie masz włosy, czy tego dnia byłaś u fryzjera i jak dokładnie zbierasz włosy z podłogi. Osoba myjąca głowę raz na trzy dni zobaczy w odpływie potrójną porcję i wpadnie w panikę bez powodu.

Sprawdź to sama w domu

✋ Test pociągania krok po kroku

Wykonuje się go na suchych, nieumytych od co najmniej doby włosach. Chwyć u nasady kosmyk liczący około 60 włosów i przeciągnij po nim palcami do samych końców, używając umiarkowanej siły. Powtórz w pięciu, sześciu różnych miejscach głowy: przy przedziałku, na skroniach, na potylicy.

Jak czytać wynik. Wypadnięcie do 2 włosów z kosmyka to norma. Od 3 do 6 włosów za każdym razem oznacza wzmożoną utratę i uzasadnia badania krwi. Powyżej 6 włosów regularnie z każdego pociągnięcia to już wynik, z którym idzie się do dermatologa bez czekania.

Drugie, prostsze narzędzie to zdjęcie. Raz w miesiącu, przy tym samym oświetleniu i z tej samej odległości, zrób fotografię przedziałka i czubka głowy. Po trzech miesiącach porównanie zdjęć powie ci więcej niż jakiekolwiek liczenie, bo pokaże jedyną rzecz naprawdę istotną: czy gęstość spada, czy nie.

💡 Kluczowe rozróżnienie. Przy sezonowym wypadaniu tracisz włosy równomiernie z całej głowy i po kilku tygodniach wszystko wraca do normy, a przy przedziałku widać nowe, krótkie odrosty sterczące do góry. Przy problemie wymagającym leczenia zauważysz coś innego: przedziałek się poszerza, prześwituje skóra na czubku głowy albo pojawiają się okrągłe, gładkie ogniska bez włosów. To trzy zupełnie różne historie.

🧪 Kiedy to nie sezon, tylko sygnał od organizmu

Jesienna fala powinna wyhamować po sześciu, ośmiu tygodniach. Jeśli utrata utrzymuje się dłużej niż trzy miesiące albo widzisz realny ubytek gęstości, przyczyna leży gdzie indziej. Wtedy warto zacząć od kilku prostych badań z krwi, które wykonuje się na czczo i które w laboratorium prywatnym kosztują niewiele.

BadanieCzego szukaDlaczego to ważne
🩸 Ferrytynazapasy żelaza w organizmieNajczęstsza odwracalna przyczyna. Bywa niska przy zupełnie prawidłowej morfologii
🦋 TSHpraca tarczycyZarówno niedoczynność, jak i nadczynność przerzedzają włosy w całości
🔬 Morfologianiedokrwistość, stan zapalnyPodstawa, ale sama w sobie często nie wychwytuje niedoboru żelaza
☀️ Witamina Dstężenie 25(OH)DNiskie wartości opisywano u osób z łysieniem telogenowym i plackowatym
⚖️ Androgenytestosteron, DHEA-S, prolaktynaZlecane przy podejrzeniu łysienia androgenowego lub zespołu policystycznych jajników

Najwięcej rozczarowań bierze się z pierwszego wiersza tej tabeli. Pacjentka słyszy, że morfologia jest w porządku, więc temat żelaza uznaje za zamknięty, tymczasem niska ferrytyna przy prawidłowej morfologii to jedna z najczęściej przeoczanych przyczyn rozlanego wypadania włosów. Podobnie działa tarczyca: niedoczynność tarczycy i choroba Hashimoto przerzedzają włosy powoli, przez wiele miesięcy, i zwykle towarzyszą im ciągłe zmęczenie oraz marznięcie.

⚠️ Trzy wzorce, które trzeba odróżnić

🌊 Łysienie telogenowe, czyli utrata rozlana

Włosy wypadają równomiernie z całej głowy, kucyk robi się cieńszy, ale nie ma łysin. Typowe wyzwalacze to gorączka powyżej 39 stopni, infekcja, zabieg operacyjny, poród, gwałtowna utrata masy ciała, silny stres i niektóre leki. Charakterystyczne jest opóźnienie: wypadanie zaczyna się dwa do czterech miesięcy po zdarzeniu. Po usunięciu przyczyny włosy w większości przypadków odrastają w ciągu trzech do sześciu miesięcy.

📏 Łysienie androgenowe, czyli przerzedzenie miejscowe

Tu wcale nie musi wypadać więcej włosów. Zmienia się ich jakość: kolejne cykle produkują włos coraz cieńszy i krótszy, aż mieszek zanika. U kobiet objawia się to poszerzającym się przedziałkiem przy zachowanej linii czoła, u mężczyzn cofaniem się zakoli i przerzedzeniem na szczycie głowy. Jest to proces postępujący i im wcześniej się go rozpozna, tym więcej da się uratować.

⭕ Łysienie plackowate i objawy alarmowe

Gładkie, okrągłe ogniska bez włosów pojawiające się w ciągu kilku tygodni to łysienie plackowate, choroba o podłożu autoimmunologicznym, wymagająca konsultacji dermatologicznej. Do lekarza bez zwlekania trzeba pójść także wtedy, gdy skóra głowy jest zaczerwieniona, łuszcząca się, bolesna, swędzi albo widać na niej blizny. Bliznowaciejące postacie łysienia niszczą mieszek nieodwracalnie i liczy się w nich każdy miesiąc.

✅ Co realnie pomaga, a co jest stratą pieniędzy

Przy typowej fali sezonowej najlepszą strategią jest cierpliwość, bo proces samoograniczający się nie wymaga leczenia. Warto natomiast zadbać o rzeczy, które faktycznie mają znaczenie.

  1. Uzupełnij realny niedobór, nie wyobrażony. Suplementacja żelaza ma sens wtedy, gdy ferrytyna jest niska, i powinna być prowadzona pod kontrolą wyników. Przyjmowanie żelaza na zapas jest szkodliwe.
  2. Zjadaj dość białka. Włos jest zbudowany z keratyny, czyli z białka. Diety poniżej 1 grama białka na kilogram masy ciała, zwłaszcza redukcyjne, są jedną z najczęstszych przyczyn przewlekłej utraty.
  3. Odpuść mechanikę. Ciasne kucyki, koki i upięcia powodują łysienie z pociągania, które z czasem staje się nieodwracalne. Do tego dochodzi codzienna prostownica i suszenie gorącym strumieniem z bliska.
  4. Myj głowę normalnie. Rzadsze mycie nie zatrzymuje wypadania, tylko kumuluje efekt w jednym dniu. Włos telogenowy i tak jest już martwy, a łojotok pogarsza kondycję skóry głowy.
  5. Zajmij się stresem. To nie ogólnik. Przewlekle podniesiony kortyzol skraca fazę wzrostu włosa, a mechanizm ten opisano także w innych objawach, o których piszemy przy okazji wysokiego poziomu hormonu stresu.
  6. Minoksydyl tylko z głową. Dostępny bez recepty preparat miejscowy działa, ale nie na sezon. Ma sens w łysieniu androgenowym, wymaga stosowania przez wiele miesięcy, a pierwsze efekty widać po trzech do sześciu. Co więcej, w pierwszych tygodniach zwykle nasila wypadanie, bo wypycha stare włosy telogenowe. To normalny etap, ale zaskakuje osoby, które o nim nie wiedzą.

💊 Biotyna: popularna, a potrafi narobić kłopotu

Suplementy z wysoką dawką biotyny sprzedają się jesienią najlepiej, choć rzeczywisty niedobór tej witaminy u zdrowej osoby jest rzadkością, a u osób bez niedoboru nie udowodniono jej wpływu na gęstość włosów. Jest jednak konkretniejszy problem. Duże dawki biotyny zaburzają odczyty wielu testów laboratoryjnych opartych na reakcji z biotyną i streptawidyną. Dotyczy to między innymi TSH, hormonów tarczycy i troponiny, czyli badania używanego przy podejrzeniu zawału. Wynik potrafi wyjść fałszywie zawyżony albo fałszywie zaniżony. Dlatego suplement z biotyną odstawia się zwykle na kilka dni przed badaniami krwi i zawsze informuje o nim lekarza.

❓ Najczęstsze pytania o jesienne wypadanie włosów

Ile wlosow dziennie mozna stracic i to nadal norma?

Zdrowy czlowiek traci od 50 do 100 wlosow dziennie, a w sezonowym szczycie jesienia nawet 150 do 200. Liczenie wlosow jest jednak malo wiarygodne, bo wynik zalezy od tego, jak czesto myjesz glowe i jak dlugie masz wlosy. Wieksza wartosc ma test pociagania i zdjecie przedzialka robione raz w miesiacu.

Dlaczego wlosy wypadaja akurat we wrzesniu i pazdzierniku?

To opoznione uwolnienie telogenu. Mieszki wchodza w faze spoczynku latem, pod wplywem dlugiego dnia, promieniowania UV i wahan hormonalnych, a wlos wypada dopiero na koncu tej fazy, czyli dwa do trzech miesiecy pozniej. Badania trychogramow potwierdzily szczyt telogenu miedzy lipcem a pazdziernikiem.

Jak dlugo trwa sezonowe wypadanie wlosow?

Zwykle do osmiu tygodni. Jesli wzmozona utrata utrzymuje sie dluzej niz dwa, trzy miesiace albo pojawiaja sie widoczne przeswity i poszerzajacy sie przedzialek, przyczyna jest inna niz sezon i warto wykonac badania krwi oraz skonsultowac sie z dermatologiem.

Jakie badania zrobic przy wypadaniu wlosow?

Podstawa to ferrytyna, TSH i morfologia, czesto uzupelniane o witamine D. Niska ferrytyna przy calkiem prawidlowej morfologii jest jedna z najczestszych i najlatwiej odwracalnych przyczyn rozlanego wypadania. Przy podejrzeniu lysienia androgenowego lekarz doklada badania androgenow i prolaktyny.

Czy biotyna pomaga na wlosy?

U osob bez rzeczywistego niedoboru nie udowodniono jej wplywu na gestosc wlosow, a niedobor biotyny u zdrowej osoby jest rzadki. Wazniejsze jest to, ze duze dawki biotyny zaburzaja wyniki wielu badan laboratoryjnych, w tym TSH i troponiny, dlatego suplement odstawia sie na kilka dni przed pobraniem krwi.

Kiedy wypadanie wlosow wymaga wizyty u dermatologa?

Gdy trwa dluzej niz trzy miesiace, gdy przedzialek sie poszerza lub przeswituje skora na czubku glowy, gdy pojawiaja sie okragle ogniska bez wlosow oraz zawsze wtedy, gdy skora glowy jest zaczerwieniona, luszczaca sie, bolesna albo widac na niej blizny.

Jesienna szczotka pełna włosów wygląda dramatycznie, ale w większości przypadków jest tylko widocznym końcem procesu, który zaczął się w wakacje i sam się zamknie. Warto dać sobie osiem tygodni obserwacji i jedno proste badanie krwi zamiast kupować trzeci szampon wzmacniający. Jeśli po tym czasie odpływ nadal się zatyka, to już nie jest sezon i wtedy naprawdę warto z tym pójść do lekarza. 💇


Źródła: analiza trychogramów obejmująca 2857 osób badanych przez dwa kolejne lata, wykazująca wzrost odsetka włosów telogenowych między lipcem a październikiem, szwajcarskie badanie wzorców wypadania u 823 kobiet z najniższym telogenem na początku lutego i najwyższym w lipcu, opracowania dermatologiczne dotyczące łysienia telogenowego i mechanizmu opóźnionego uwolnienia telogenu, wytyczne dotyczące diagnostyki wypadania włosów z uwzględnieniem ferrytyny, TSH i morfologii, komunikaty o wpływie wysokich dawek biotyny na wyniki testów immunochemicznych. Zdjęcie ilustracyjne: Pexels.

Napisane przez Malwina Brzecka

Malwina Brzecka pisze o zdrowiu, odżywianiu i codziennej profilaktyce — tak, żeby trudne tematy medyczne dało się zrozumieć przy porannej kawie. W jej tekstach znajdziesz konkretne poradniki o suplementacji (witamina D i D3, B complex, kwasy omega-3, kolagen, magnez, cynk, selen), przystępne wyjaśnienia wyników badań i objawów (morfologia, cukier we krwi, cholesterol, insulinooporność) oraz sprawdzone, naturalne sposoby na codzienne dolegliwości. Druga strona jej pisania to kuchnia: proste przepisy, sałatki i obiady, a do tego dietetyka na co dzień — od jadłospisów odchudzających po produkty bogate w błonnik. Pisze rzeczowo, ale bez medycznego żargonu, stawiając na praktyczne wskazówki, które od razu można wcielić w życie.