Planujesz inwestycję w Dubaju, ale gubisz się w natłoku sprzecznych informacji? Zanim podejmiesz decyzję, sprawdźmy, co jest prawdą, a co mitem. Weryfikujemy popularne opinie z pomocą ekspertów, jakich znajdziemy w AMRI Estates.
Dubaj rozpala wyobraźnię. Wieżowce sięgające chmur, luksusowe sztuczne wyspy i wizja wysokich zysków z wynajmu przyciągają kapitał. Nic dziwnego, że coraz więcej osób z Europy poważnie rozważa zakup apartamentu właśnie tam. Jednak wokół rynku nieruchomości w Zjednoczonych Emiratach Arabskich narosło wiele legend. Część z nich skutecznie odstrasza potencjalnych kupujących, bazując na stereotypach lub nieaktualnych danych.
Ile jest w nich prawdy? Postanowiliśmy zmierzyć się z najczęściej powtarzanymi tezami. Sprawdzamy, co jest faktem, a co tylko popularnym mitem, który może kosztować nas utratę dobrej okazji inwestycyjnej.
Mit pierwszy. W Dubaju kupują tylko milionerzy
To chyba najczęstsza obawa. Oglądając media społecznościowe, widzimy głównie spektakularne penthouse’y z prywatnymi basenami na tarasach i widokiem na burji khalifa Rzeczywistość jest jednak znacznie bardziej zróżnicowana. Owszem, luksus to wizytówka miasta, ale Dubaj to także normalna, tętniąca życiem metropolia.
Można tu kupić kawalerkę lub mały apartament w nowej, dobrze skomunikowanej dzielnicy, w cenie porównywalnej do mieszkania w dużym polskim mieście. Ceny startowe za studia w budowie, czyli w systemie off plan, zaczynają się nierzadko poniżej miliona złotych. Co więcej, deweloperzy oferują bardzo atrakcyjne i elastyczne plany płatności. Popularne są systemy, gdzie klient płaci na przykład 60% ceny w trakcie budowy, a pozostałe 40% rozkłada na raty już po odbiorze kluczy. To sprawia, że realny próg wejścia jest znacznie niższy, niż się powszechnie uważa.
Przy wspólpracy z biurem nieruchomości AMRI Estates pozyskanie finansowania od dewelopera jest łatwe, proste i szybkie. Klient otrzymuje pełne wsparcie od specjalisty AMRI na każdym etapie, zaczynając od finansowania aż po wynajem apartamentu
Mit drugi. Proces zakupu jest skomplikowany i ryzykowny
Strach przed nieznanym prawem i barierą językową jest naturalny. Kupujący obawiają się arabskich umów i zawiłych procedur urzędowych. Faktycznie, system prawny jest inny niż w Europie. Cały rynek nieruchomości jest ściśle regulowany przez specjalną agencję rządową RERA (Real Estate Regulatory Agency).
Paradoksalnie, te regulacje sprawiają, że proces jest dla kupującego bardzo bezpieczny, pod warunkiem, że się go zna. Na przykład, wszystkie wpłaty na rynek pierwotny trafiają na specjalne rachunki powiernicze (Escrow). Deweloper nie ma do nich dostępu, dopóki nie skończy danego etapu budowy. To w pełni chroni pieniądze klienta. Cała trudność polega na przejściu procedur krok po kroku. Dlatego kluczowe jest wsparcie agencji, która realnie działa na miejscu, a nie tylko pokazuje się w mediach. Agencja AMRI.pl specjalizuje się w obsłudze klienta od A do Z, biorąc na siebie całą „papierologię” i weryfikację prawną.
Mit trzeci. Utrzymanie nieruchomości kosztuje fortunę
Wiele osób zakłada, że skoro budynki mają reprezentacyjne lobby, baseny, siłownie i całodobową ochronę, to koszty utrzymania muszą być astronomiczne. To jest półprawda. W Dubaju właściciele nieruchomości płacą tak zwane „service charges”, czyli roczne opłaty za utrzymanie części wspólnych. Ich wysokość jest jawna i zatwierdzana przez RERA.
Kluczowe jest jednak to, czego w Dubaju nie ma. Nie ma podatku od nieruchomości, jaki znamy z Polski. Nie ma też podatku dochodowego od zysków z najmu. Kiedy podliczymy wszystkie koszty i porównamy je z obciążeniami w Europie, często okazuje się, że realne koszty utrzymania apartamentu premium w Dubaju są porównywalne lub nawet niższe niż w przypadku mieszkania o podobnym standardzie w Warszawie czy Krakowie.
Mit czwarty. To bańka spekulacyjna, która zaraz pęknie
Ten argument pojawia się przy każdej fali wzrostów. Wiele osób pamięta globalny kryzys z 2008 roku, który mocno dotknął dynamicznie rozwijający się wtedy Dubaj. Jednak od tamtej pory rynek niesamowicie dojrzał, a rząd wprowadził wiele regulacji, które mają studzić czystą spekulację.
Co mówią fakty na 2025 rok? Rynek jest stabilny i zdrowy. W 2024 roku odnotowano rekordową liczbę transakcji. Popyt jest napędzany nie tylko przez inwestorów, ale przede wszystkim przez realną migrację. Ludzie z całego świata przeprowadzają się do Dubaju, by żyć i pracować. Program Złotej Wizy, dostępny przy inwestycji o wartości od 2 milionów dirhamów, dodatkowo wzmacnia rynek. Eksperci prognozują na 2025 rok nie gwałtowne skoki, ale właśnie zdrowy, stabilny wzrost, szczególnie w segmencie premium.
Mit piąty. Każda agencja nieruchomości to to samo
Na fali popularności Dubaju powstało mnóstwo agencji i „ekspertów”. Wielu z nich skupia się na budowaniu krzykliwego wizerunku w internecie. Pokazują luksusowe samochody i apartamenty, obiecując złote góry. Niestety, w praktyce często kończy się na obietnicach, a praca agenta urywa się po podpisaniu umowy.
Prawdziwa praca doradcy to coś zupełnie innego. To głęboka analiza prawna, twarde negocjacje cenowe i żmudna praca nad dokumentami.
Jak mówi Adam Jarosz, ekspert z AMRI Estates:
„Rynek bardzo szybko weryfikuje tych, którzy przyjechali tu tylko sprzedawać marzenia w mediach społecznościowych. Prawdziwa wartość to znajomość procedur RERA i DLD oraz realne dbanie o bezpieczeństwo klienta na lata. My nie skupiamy się na show, tylko na tym, by transakcja była bezpieczna, a inwestycja rentowna. Działamy kompleksowo, pomagając też w wynajmie i zarządzaniu nieruchomością już po zakupie.”
Dubaj to bez wątpienia rynek pełen możliwości, ale trzeba podchodzić do niego z głową. Oddzielenie faktów od marketingowych mitów to pierwszy krok do udanej inwestycji. Drugim krokiem jest znalezienie partnera, który realnie działa i zna ten rynek od podszewki, nie tylko z folderów reklamowych.
Wybór rozsądnej agencji, która pomoże przejść przez cały proces w krajach Zatoki, to fundament finansowego sukcesu. Konsultacja z ekspertami AMRI.PL jest bezpłatna i niezobowiązująca. Jeśli więc rozważają Państwo inwestycje w Dubaju – warto się skonsktować.
