Słowo „drillowiec” oznacza osobę związaną z muzyką drill. W najprostszym, neutralnym sensie to ktoś, kto drillu słucha, tworzy go albo mocno się z nim identyfikuje. Podobnie jak mówi się „metalowiec” czy „punkowiec”, tak „drillowiec” opisuje przynależność do konkretnego brzmienia i klimatu rapu. W Polsce termin szybko wszedł do języka młodzieżowego i stał się rozpoznawalną etykietą w mediach społecznościowych.
Skąd wziął się drill i kultura drillowców?
Drill jako gatunek narodził się w USA, głównie w Chicago, a później potężnie rozwinął się w Wielkiej Brytanii. To rap surowy, mroczny i agresywny, oparty na ciężkich bitach i tekstach o ulicznym życiu, przemocy, rywalizacji ekip i realiach biednych dzielnic. Z czasem drill stał się globalny, więc dotarł też do Polski. Razem z muzyką przyszła estetyka i sposób bycia, które wielu młodych zaczęło kopiować. Tak powstało polskie, szersze znaczenie słowa „drillowiec”.
Srillowiec w polskim znaczeniu – nie tylko fan muzyki
W Polsce drillowiec to często nie tylko słuchacz drillu, ale też osoba, która buduje swój wizerunek na drillowej estetyce. Termin zaczął oznaczać subkulturę: młodych ludzi, którzy chcą wyglądać i zachowywać się „ulicznie”, zgodnie z tym, co widzą w teledyskach i trendach z TikToka czy YouTube’a. Właśnie dlatego słowo stało się popularne poza samą sceną rapową – zaczęło opisywać styl życia albo pozę, a nie wyłącznie gust muzyczny.
Jak wygląda typowy drillowiec?
Najczęściej drillowcy kojarzą się z ciemnym streetwearem: luźnymi dresami, puchowymi kurtkami, bluzami z kapturem, czapkami i czasem kominiarkami lub bandanami. Ważne są też dodatki podkreślające „twardy” wizerunek: mocna biżuteria, łańcuchy, zegarki oraz markowe sneakersy. W polskiej wersji mocno wybija się też przywiązanie do drogich marek i demonstracyjnego pokazywania kosztownego outfitu. To element, który szczególnie napędził memiczność tego pojęcia.
Dlaczego „drillowiec” bywa używane ironicznie?
W internecie często pojawia się obraz drillowca jako osoby, która przejęła uliczną stylistykę, ale niekoniecznie ma uliczne doświadczenie. W memach drillowiec to czasem „bananowe dziecko udające gangstera”, młody człowiek z wygodnego domu, który gra twardziela, bo tak wygląda trend. Stąd popularne żarty o „drillowcach z galerii” czy „drillu dla bogatych dzieci”. W takim kontekście słowo staje się docinką: opisuje pozowanie, przesadę albo kopiowanie stylu bez pokrycia w realnym życiu.
Drillowiec czy drillowcy – jak poprawnie używać?
Forma pojedyncza to „drillowiec”, a liczba mnoga to „drillowcy”. W neutralnym użyciu słowo opisuje fana lub twórcę drillu. W ironii wskazuje raczej na kogoś, kto przesadnie stylizuje się na uliczny klimat. Najłatwiej rozpoznać znaczenie po tonie zdania. „Jestem drillowcem, bo słucham drillu” brzmi normalnie. „Ale z ciebie drillowiec” zwykle ma już zgryźliwy, memiczny wydźwięk.
