Ten, kto nigdy nie użył polepszacza smaku, niech pierwszy rzuci kamieniem. Dodatki do żywności towarzyszą nam na co dzień – część jest całkowicie bezpieczna, ale niektóre w nadmiarze mogą nam szkodzić. Zobacz, które najbardziej szkodliwe dodatki do żywności warto mieć na oku i jak ograniczyć je w diecie.
Czym są dodatki do żywności (numery E)?
Symbole z literą „E” oznaczają substancje dopuszczone do użytku w żywności na terenie Unii Europejskiej. Nie każde E jest szkodliwe – wiele z nich to związki całkowicie naturalne, np. E300 to po prostu witamina C, a E330 to kwas cytrynowy. Problem pojawia się zwykle dopiero przy regularnym spożywaniu dużych ilości niektórych konserwantów i wzmacniaczy smaku, zwłaszcza u osób wrażliwych czy alergików. Producenci chętnie po nie sięgają – warto wiedzieć, jak oszukują nas producenci żywności i jak czytać etykiety.
Dwutlenek siarki (E220)
To konserwant, którego zadaniem jest przedłużenie świeżości warzyw i owoców (często suszonych), a także wina i piwa. Szczególnie problematyczny jest dla osób z astmą i alergią – może nasilać problemy z oddychaniem. Bywa też łączony z gorszym przyswajaniem niektórych witamin, dlatego nadmiaru produktów mocno siarkowanych lepiej unikać.
Kwas fosforowy (E338)
Najczęściej występuje w napojach typu cola oraz żywności puszkowanej. Spożywany w nadmiarze przez długi czas może zaburzać gospodarkę wapniowo-fosforanową i sprzyjać demineralizacji kości. To kolejny argument, by ograniczać słodzone napoje gazowane – zobacz przy okazji, ile cukru dziennie jest bezpieczne dla zdrowia.
Karagen (E407)
Karagen to substancja zagęszczająca, pozyskiwana z czerwonych alg morskich. Znajdziemy go m.in. w wędlinach, konserwach, galaretkach i dżemach, a także w niektórych napojach roślinnych. Forma stosowana w żywności jest dopuszczona do użytku, jednak część badań sugeruje, że u osób wrażliwych może nasilać stany zapalne jelit. Temat pozostaje przedmiotem dyskusji naukowców, dlatego osoby z wrażliwym układem pokarmowym mogą chcieć go ograniczać.
Guma arabska (E414)
Naturalna substancja (żywica akacji) używana jako stabilizator i emulgator. Dla większości osób jest bezpieczna, ale u alergików może wywoływać objawy takie jak katar sienny, wzdęcia czy zmiany skórne. Występuje często w słodyczach, wyrobach czekoladowych i kakaowych oraz w piwie – łatwo więc spożyć jej więcej, niż myślimy.
Glutaminian sodu (E621)
Najpopularniejszy wzmacniacz smaku, kojarzony z kostką bulionową i przyprawą typu maggi. Warto wiedzieć, że główne instytucje (EFSA, FDA) uznają glutaminian sodu za bezpieczny w ilościach spotykanych w żywności, a dawno powtarzane historie o „syndromie chińskiej restauracji” nie znalazły mocnego potwierdzenia w badaniach. Niektóre osoby zgłaszają jednak po dużych porcjach bóle głowy czy złe samopoczucie, a jego obecność często idzie w parze z wysoko przetworzoną, słoną żywnością – i to raczej ona, a nie sam E621, jest głównym problemem.
Jak ograniczyć szkodliwe dodatki w diecie?
- Czytaj etykiety – im krótszy skład, tym lepiej.
- Wybieraj żywność jak najmniej przetworzoną i gotuj samodzielnie.
- Ograniczaj słodzone napoje gazowane i dania typu instant.
- Stawiaj na warzywa, owoce i produkty pełnoziarniste.
- Jeśli jesteś alergikiem – zwracaj szczególną uwagę na konserwanty i zagęstniki.
Więcej praktycznych wskazówek znajdziesz w artykułach o tym, na jaką niebezpieczną żywność uważać oraz jakich produktów odradzają onkolodzy.
Najczęstsze pytania (FAQ)
Czy wszystkie numery E są szkodliwe?
Nie. Wiele substancji E to związki naturalne i bezpieczne, np. witamina C (E300) czy kwas cytrynowy (E330).
Czy glutaminian sodu (E621) jest niebezpieczny?
W normalnych ilościach jest uznawany za bezpieczny. Problemem jest raczej to, że towarzyszy zwykle wysoko przetworzonej, słonej żywności.
Jak najprościej ograniczyć dodatki do żywności?
Gotuj samodzielnie z świeżych produktów i czytaj skład – wybieraj artykuły z krótką listą składników.
