Większości z nas wydaje się, że próchnica to raczej współczesna choroba, z którą nikt nie chciałby się zmagać. Jest niezwykle kosztowna w leczeniu, wymaga wiedzy i opieki stomatologicznej oraz dużego zaangażowania ze strony pacjenta.
W związku z tym zapotrzebowanie na dentystów – zarówno w naszym kraju, jak i na całym świecie – wciąż rośnie. Okazuje się jednak, że wielu profesjonalistów dobrze by zarobiło nawet, gdyby żyli około 50 milionów lat temu!
Z przeprowadzonych badań wynika bowiem, że wówczas ludzie również zmagali się z ubytkami, które są charakterystyczne dla tej choroby. Wszystko na świecie ma swój początek. Próchnica również…

Próchnica u Microsyops latidens
Podczas badania skamieniałości szczątków Microsyops latidens, które mają około 54 milionów lat, Keegan Selig z kanadyjskiego University of Toronto Scarborough dokonał niezwykłego odkrycia. Jego uwagę przyciągnęły ubytki w uzębieniu.
Mężczyzna zaczął się zastanawiać, skąd mogły się wziąć. Odkrycie podobnych próbek w innych skamieniałościach na tyle zaintrygowało badacza, że postanowił sprawdzić, jak często u prehistorycznych dochodziło do podobnych zjawisk.
Okazało się, że próchnica u naczelnych była znacznie częstszym zjawiskiem, niż u ludzi współczesnych! To niezwykle logiczne, jeśli weźmiemy pod uwagę to, skąd się bierze próchnica i jaka była dieta naszych najstarszych przodków!

Przyczyny próchnicy
Najczęściej mówi się o tym, że próchnica jest efektem diety, która jest bogata w węglowodany. Kiedy spożywamy duże ilości cukrów, to żywiące się nimi bakterie, które znajdują się naszej jamie ustnej, zaczynają je rozpuszczać.
W wyniku takiej reakcji dochodzi do powstania kwasów, które są szkodliwe dla szkliwa i powoduje ubytki – w dużym uproszczeniu tak właśnie powstaje próchnica.
Szacuje się, że obecnie nawet 98% dorosłych Polaków może zmagać się z próchnicą. Bardzo często mamy do czynienia także z jej powikłaniami, które mogę wpływać na funkcjonowanie całego organizmu. Mimo to, niewiele osób podejmuje się leczenia.

Badanie szczątków
Po przebadaniu kolejnych szczątków okazało się, że aż w 17% przypadków ssaki naczelne sprzed milionów lat faktycznie zmagały się z próchnicą. Wszystko przez to, że żywiły się przede wszystkim owocami, które są bogate w węglowodany.
Naukowcy nie rozumieją jednak, jak taka dieta wpływała na uzębienie ssaków. Ubytki są bowiem widoczne jedynie na powierzchni ściernej zębów trzonowych. Pozostałe zęby są w nienaruszonym stanie.
Eksperci nie są w stanie stwierdzić, dlaczego próchnica ich nie zaatakowała. Niektórzy badacze uważają jednak, że tak naprawdę nasi przodkowie mieli ubytki w zębach nie przez samą próchnicę, a przez kwasy, które są w owocach i rozpuszczają szkliwo.

Człowiek od zawsze sięgał po cukier
Z badań wynika zatem, że przodkowie człowieka – ssaki naczelne – od lat sięgali po cukier. Nie jest więc tak, że to wynalezienie rolnictwa sprawiło, że węglowodany znacznie zdominowały naszą dietę.
Owszem – pszenica, żyto, buraki na pewno miały wpływ na zmiany w obrębie naszego żywienia, ale próchnica miała towarzyszyć ludziom znacznie wcześniej. Wiedza w tym temacie sprawia, że powinniśmy zwrócić jeszcze większą uwagę na to, jak dbamy o nasze zęby.
Możemy bowiem zapobiegać ubytkom nie tylko poprzez odpowiednią pielęgnację i higienę, ale także poprzez zrównoważoną i przemyślaną dietę.