Zmiana czasu latem i jesienią to procesy, do których siłą rzeczy musieliśmy się przyzwyczaić. Przedstawianie zegarków o godzinę w jedną czy drugą stronę pozornie nie ma znaczenia. W końcu to tylko godzina.
Dzięki temu teoretycznie rano budzimy się, kiedy jest już jasno. Zmiana na pierwszy rzut oka jest niewielka, ale naukowcy uważają, że ma ogromny i negatywny wpływ na nasz zegar biologiczny, który nie ulega zmianom jak licznik czasu w telefonie czy na ścianie.
Zalety zmiany wydają się mieć niewielkie znaczenie w czasach, gdy dostęp do energii elektrycznej i światła jest powszechny. Z kolei wady są na tyle mocno zauważalne, że powinniśmy zakończyć ten precedens.

Zmiana czasu a historia
Warto wiedzieć, że historycznie zmianę czasu wprowadzono w trakcie I Wojny Światowej. Wszystko po to, aby ludzie zużywali mniej prądu. Mieli spać, gdy jest ciemno, funkcjonować jak najdłużej, gdy było jasno.
Jednak dzisiaj bez względu na to, która jest godzina, przez całe dnie i noce zużywamy ogromną ilość energii. Zmiana czasu nie wydaje się być więc uzasadniona w ten sposób. Co ważne, nie obowiązuje również we wszystkich krajach.
Obecnie zegarki przestawiają mieszkańcy 70 krajów na świecie – większość z nich to kraje europejskie. Na naszym kontynencie zmiana czasu nie dotyczy jedynie mieszkańców Rosji, Islandii oraz Białorusi.

Czy warto stosować zmianę czasu
Naukowcy mówią o tym, że zmiana czasu ma jedynie charakter umowny. W rzeczywistości nasz rytm dnia nie zmienia się automatycznie, gdy następuje zmiana czasu.
Gdy przestawimy nasze zegarki z 3 na 2, to nasze dzieci i tak obudzą się o 6 rano. Tyle, że na zegarku będzie wówczas 5. Podobnie jest ze zwierzętami. Ich naturalny rytm dnia nie ulegnie żadnej zmianie. O tej samej porze będą domagać się jedzenia czy spaceru.
Z badań wynika dodatkowo, że gdy wiosną zmieniamy czas i śpimy krócej, dochodzi do większej ilości zawałów serca i wypadków drogowych. Wszystko przez stres i zmniejszoną ilość snu!

Zmiana czasu może zostać zlikwidowana
Unia Europejska dąży do likwidacji zmiany czasu, ale każdy kraj ma do wyboru czy chce pozostać przy czasie letni, czy zimowym. To z kolei może powodować poważne problemy w funkcjonowaniu Unii Europejskiej, jako struktury, gdy w każdym państwie będzie obowiązywała inna godzina.
Naukowcy mówią, że zmiana czasu powinna być zlikwidowana, a my powinniśmy pozostać przy czasie zimowym, ponieważ z biologicznego punktu widzenia, najcenniejsze dla naszego zdrowia jest poranne światło.
To nastawia nas na wyzwania, jakie niesie ze sobą dzień i reguluje nasz zegar biologiczny w taki sposób, że w dzień mamy funkcjonować, a po zmroku spać. Kiedy rankiem jest ciemno, a wieczory są jasne, nasz zegar się rozregulowuje i światło słoneczne nas już nie pobudza.

Czego chcą Polacy
Zdaniem Polaków zmiana czasu zdecydowanie dezorganizuje nasze funkcjonowanie i powinniśmy z niej zrezygnować. Taką opcje deklaruje aż 78% badanych osób.
Z ankiety prowadzonej przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii wynika jednak, że większość Polaków wolałaby zostać przy czasie letnim, co oznacza, że budzilibyśmy się zimą o zmroku, ale latem mielibyśmy dłuższe popołudnia i wieczory.
Za opcją zalecaną przez badaczy jest niespełna 15% ankietowanych. Warto jednak zdawać sobie sprawę z tego, że to, co pozornie wydaje się być lepsze, tak naprawdę może nie być dla nas zdrowe!

Musimy wybrać
Ostateczna decyzja faktycznie należy do nas, ale Polakom trudno będzie wybrać najbardziej satysfakcjonujące i zdrowe rozwiązanie! Wszystko dlatego, że zarówno w jednym, jak i drugim czasie faktyczne południe wcale nie wypada o 12!
W czasie zimowym w centralnej Polsce słoneczne południe wypada o 11:30, latem o 12:30. Nie możemy więc powiedzieć, że jedna z opcji czasowych idealnie odzwierciedla czas słoneczny – to powoduje problemy w wyborze!
Jeśli zostaniemy przy czasie letnim, to słońce będzie wschodziło dopiero między 8/9. Z kolei, jeśli zostaniemy przy czasie zimowym, to nasze popołudnia i wieczory będą jeszcze krótsze. Jednak zdaniem naukowców, warto z nich zrezygnować – dla zdrowia.
