Dotychczas przyjmowaliśmy, że konkretna metoda antykoncepcji jest wskazana dla jednej płci. Przykładowo mężczyźni, dla których stworzono znacznie mniej metod antykoncepcji, stosowali prezerwatywy.
Z kolei kobiety miały do wyboru tabletki antykoncepcyjne, plastry czy spirale. Obecnie trwa rewolucja, ponieważ pewien koncern stworzył prezerwatywy, które mogą być stosowane zarówno przez kobiety, jak i przez mężczyzn. Zdaniem producenta, w obu przypadkach będą równie skuteczne!
Na pierwszy rzut oka temat wydaje się być mocno abstrakcyjny i trudno nam sobie wyobrazić, jak miałby działać taki cud techniki, ale po zgłębieniu tematu okazuje się, że to naprawdę może zmienić sposób zabezpieczenia się przed niechcianą ciążą czy chorobami!

Twórca wynalazku
Nowoczesna i rewolucyjna metoda antykoncepcji została stworzona przez pewnego ginekologa, który pochodzi z Malezji i nazywa się John Tang Ing Chinh. Mężczyzna stworzył produkty z cienkiego, ledwo wyczuwalnego tworzywa.
Dotychczas wykorzystywano je do opatrywania ran, które powstały w wyniku operacji. Wynalazek zaprojektowano z uwzględnieniem najdrobniejszych szczegółów, jakie występują w damskiej i męskiej anatomii. Dzięki temu prezerwatywa jest uniwersalna!
Może być zakładana zarówno na męskie narządy rozrodcze, jak i na kobiece, co dotychczas nie było możliwe. Co ciekawe, kształt prezerwatywy właściwie niewiele różni się od tego tradycyjnego. Jak zatem mają używać go kobiety?

Z lewej strony na prawą
Okazuje się, że kluczem do sukcesu i uniwersalności działania prezerwatywy ma nie być jej kształt a materiał, z jakiego jest wykonana! Rewolucyjna metoda antykoncepcji opiera się bowiem na włóknach, które ściśle przylegają do naszego ciała.
Specjalna warstwa znajduje się po zewnętrznej stronie prezerwatywy, ale bez trudu możemy sprawić, że strona zewnętrzna stanie się stroną wewnętrzną – wystarczy przewrócić prezerwatywę z lewej strony na prawą i gotowe!
Dwustronna prezerwatywa może być w kilka sekund dostosowana do tego, że będzie używana nie przez kobietą a przez mężczyznę i odwrotnie. Jej dwustronność wydaje się być nowoczesnym rozwiązaniem, ale czy wzbudza zaufanie?

Skuteczność prezerwatywy
Dzięki zastosowanym w produkcji prezerwatywy materiałom, ta się nie porusza, gdy zostanie przytwierdzona do określonej tkanki. To z kolei oznacza, że nie musi być stosowana przez mężczyzn i zakładana na członka.
Zamiast tego prezerwatywa może zostać nałożona na kobiece narządy rodne – istnieje bowiem gwarancja, że nie zmieni wówczas swojego położenia. Malezyjski ginekolog uważa, że skuteczność tego rodzaju zabezpieczenia nie budzi żadnych obaw!
Lekarz uważa, że ta metoda antykoncepcji jest równie niezawodna, co tradycyjne prezerwatywy! Wszystko za sprawą zastosowanego w nich poliuretanu – niezwykle cienkiego, wodoodpornego i trwałego materiału, który chroni przed niechcianą ciążą.

Większy komfort
Doktor Tang Ing Chinh uważa wręcz, że jego uniwersalna prezerwatywa jest także znacznie przyjemniejsza od tej standardowej! Wszystko dlatego, że ma być na tyle cienka, że jest wręcz niewyczuwalna. To ogromny plus z wielu względów.
Przede wszystkim rewolucyjna metoda antykoncepcji nie będzie odbierała przyjemności ze stosunku żadnemu z partnerów. Przy okazji może okazać się być zachętą dla wszystkich tych, którzy ze względu na komfortu unikali prezerwatyw.
Przypomnijmy, że ta forma antykoncepcji nie chroni nas tylko przed niechcianą ciążą. Zapewnia także ochronę przed wieloma chorobami, które są przenoszone drogą płciową. Komfortowa i uniwersalna forma zabezpieczenia może zwiększyć grono osób, które będą świadomie stosowały antykoncepcję.

Czy wynalazkowi można ufać
Prezerwatywa dla obu płci, podobnie jak każda nowość na rynku medycznym, może wzbudzać sporo kontrowersji. Warto jednak mieć na uwadze to, że jest to metoda antykoncepcji, która powstała z inicjatywy lekarza ginekologa.
John Tang Ing Chinh jest absolwentem studiów medycznych na Uniwersytecie w Queensland w Australi, a swoją specjalizację ukończył w Londynie. Aktualnie pracuje w firmie Wondaleaf, która jest producentem różnego rodzaju wyrobów medycznych.
To właśnie w tym miejscu mężczyzna zainspirował się plastrami, z których powstała nowoczesna prezerwatywa! Firma Wondaleaf wspierała lekarza w procesie tworzenia wynalazku i to właśnie pod jej szyldem został on wyprodukowany.

Wynalazek powstały z poczucia misji
John Tang Ing Chinh podkreśla, że głównym celem stworzenia prezerwatywy nie były względu komfortu czy równości płci, choć i one mają ogromne znaczenia. Są jednak swego rodzaju skutkiem ubocznym działań ukierunkowanych na poprawę stanu zdrowia pacjentów ginekologa.
Jak wspominaliśmy wcześniej, mężczyzna pochodzi z Malezji – kraju, w którym poważnym problemem są choroby weneryczne takiej, jak kiła, rzeżączka, chlamydioza, grzybica narządów płciowych czy zakażenia wirusem HIV bądź HPV.
Aby uniknąć dalszego rozprzestrzeniania się chorób oraz zredukować ilość niechcianych ciąż, mężczyzna postanowił stworzyć uniwersalną metodę antykoncepcji, która będzie skuteczna i będzie stanowiła barierę ochronną przed chorobami wenerycznymi.

Kiedy prezerwatywa trafi do sprzedaży
Oczywiście sam pomysł wydaje się być świetny, ale należy pamiętać, że preparaty, które mają kontakt z ludzkimi tkankami i wydzielinami muszą przejść szereg badań przed tym, jak zostaną dopuszczone do użytku.
Nowa metoda antykoncepcji potrzebowała więc sporo czasu na to, by przejść odpowiednie procedury. Należy także pamiętać, że każda z nich była kosztowna i prawdopodobnie gdyby nie duży koncern, nie udałoby się doprowadzić idei do realizacji.
Aktualnie prezerwatywy znajdują się już w ostatniej fazie testów klinicznych. To oznacza, że jeśli zostaną pozytywnie ocenione, to w przeciągu kilku tygodni trafią na rynek. Najpewniej stanie się to pod koniec grudnia 2021 roku lub na początku 2022 roku.

Cena prezerwatywy
Z pewnością zastanawiającą kwestią jest także to, ile będzie kosztowała nowoczesna i uniwersalna płciowo metoda antykoncepcji. Nie ma tutaj większego znaczenia – podobnie jak tradycyjne metody nie będzie ona najtańsza, ale i nie będzie należała do najdroższych.
Z szacunków wynika, że za dwie sztuki prezerwatyw zapłacimy około 3,5 dolara, czyli mniej więcej 15 złotych. Dla porównania, tradycyjne prezerwatywy kosztują obecnie około 4-5 złotych za dwie sztuki.
Różnica będzie więc dosyć wysoka, ale należy tutaj zwrócić uwagę na to, że jest to nieco inny produkt. Rewolucyjna prezerwatywa może być stosowana także przez kobiety, co dotychczas nie było możliwe.

Zmieni świat na lepsze
Ginekolog podkreśla, że ma nadzieję, że jego produkt zmieni życie wielu ludzi na lepsze – zwłaszcza w krajach, gdzie antykoncepcja i ochrona przed chorobami wenerycznymi nie mają się zbyt dobrze.
Lekarz zwraca uwagę na fakt, że uniwersalna prezerwatywa będzie mogła być także stosowana podczas zbliżeń między osobami tej samej płci, co wydaje się być szczególnym novum, jeśli chodzi o związki jednopłciowe kobiet.
Dotychczas te nie mogły liczyć na żadną formę antykoncepcji, która chroniłaby je przed chorobami wenerycznymi, którymi – przypominamy – można zarazić się także podczas stosunków oralnych!